Aktualności






Najlepsza "5ka" 6. kolejki w 3 Lidze BLK!
06-04-2014
Facebook Twitter

Wojciech Ryszka (Osiemnastka)
29 pkt, 19 zb, 4 as, 3 prz, 7 bl - eval 53

Konrad Konieczny (Young Blood)
18 pkt, 11 zb, 5 as, 5 prz, 3 bl - eval 27

Tomasz Dzida (Wrona Wings)
34 pkt, 9 zb, 3 as, 8 prz – eval 36

Seweryn Dzielawski (Not Found)
25 pkt, 14 zb, 2 as – eval 33

Łukasz Prusiel (NSBB)
10 pkt, 12 zb, 3 prz, 3 bl - eval 22

MVP 6. kolejki został Wojciech Ryszka!






Czarno Na Białym - 4 IV
05-04-2014
Facebook Twitter

1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki - w zeznaniu rocznym w polu "Wniosek o przekazanie 1%..." należy umieścić numer KRS 0000238161, a w komórce "Cel szczegółowy 1%" należy koniecznie wpisać Bielska Liga Koszykówki. Dziękujemy!

2014-04-05 09:00 Young Blood - Komorowice Woodcutters
2014-04-05 10:30 NSBB - Angry Sheeps
2014-04-05 12:00 Wrona Wings - Resa-Basket Cz-Dz
2014-04-05 13:30 12 Małp - Grim Reapers
2014-04-06 14:00 KiS Żywiec - Osiemnastka
2014-04-06 15:30 Daas Basket Hills B-B - Not Found
2014-04-06 17:00 Klippers - Elefanty
2014-04-06 18:40 T.R.S Siła Ustroń - Galacticos
2014-04-06 20:20 ELO Czikas - Shakers

Young Blood - Komorowice Woodcutters
Pierwszy mecz, w którym zespół z Komorowic może o coś powalczyć. Young Blood oczywiście pomimo faktu, że nie ma już szans na awans do czwórki, na pewno nie odpuści, ale nie jest to zespół pokroju np. NSBB, więc nie będzie aż takiej różnicy. Faworytem oczywiście jest zespół Kuby Kupczaka, ale jeśli Drwale chcą sprawić jakąś niespodziankę, to tylko teraz!

NSBB - Angry Sheeps
Mecz o życie dla Angry Sheeps! Bardzo wysokie zwycięstwo może bowiem dać im nawet czwórkę. Każdy inny wynik spisuje de facto ten sezon na straty. Cudu jednak raczej nie oczekujemy. NSBB ze świetnie grającym Robertem Grajcarkiem jest jak na 3 ligę naprawdę mocne, więc bardzo ciężko będzie Owcom nawiązać walkę. Warto dodać, że jest to mecz z dodatkowym smaczkiem, gdyż będzie to pojedynek starych znajomych, a więc Bandyty z Kwiatkiem oraz dezerterów z Owiec z byłymi kolegami :).

Wrona Wings - Resa-Basket Czechowice-Dziedzice
Po przegranej walce o czwórkę z Osiemnastką, Wrony powalczą o piąte miejsce w BLK. Tym razem rywal będzie dużo mniej wymagający i sensacją byłoby, gdyby Wrony pewnie nie wygrały tego meczu. Czechowice, podobnie jak ich starsi koledzy z 1 ligi, na pewno będą grać szybko i liczyć na kontry, ale tym razem to może nie wystarczyć, gdyż Wronom taka koszykówka po prostu pasuje.

12 Małp - Grim Reapers
Przedostatni lub nawet ostatni krok Reapersów w drodze do czwórki. Zwycięstwo w meczu z Małpami przy porażce Sheeps, bezwzględnie da już czwórkę, a przy zwycięstwie Owiec trzeba będzie jeszcze pomęczyć się z NSBB. Nie ma co jednak patrzeć na innych - najpierw trzeba wygrać swój mecz! Tak grający Reapersi nie powinni mieć jednak problemu z drużyną 12 Małp. Co prawda to sport, w którym wszystko może się zdarzyć, ale... statystyki dla obu drużyn są nieubłagane.

KiS Żywiec – Osiemnastka

Żeby zwycięstwo z Wronami nie poszło na marne trzeba postawić kropkę nad "i" w meczu z KiSem. Problemu z tym nie powinno być żadnego i myślami trzeba już powoli skupiać się na półfinałach. Warto przećwiczyć w tym meczu kilka wariantów, które mogą przydać się w walce o finał. Sam mecz bowiem raczej będzie bez historii...

Daas Basket Hills Bielsko-Biała - Not Found
Młodzież Hillsów kontra starzy ligowi wyjadacze. Wynik może być tylko jeden ale z chęcią popatrzymy jak młodzi adepci koszykówki próbują walczyć z doświadczonym rywalem. Not Found też już myślami jest w czwórce i pewnie ten mecz zagra już raczej przygotowując się do walki o finał 3 ligi.

Klippers – Elefanty
HIT KOLEJKI! Ligowy klasyk, starcie ekip niepokonanych jeszcze w tym sezonie i pojedynek finalistów poprzedniej edycji w 1 lidze. W poprzednim sezonie w trakcie rozgrywek zasadniczych po fantastycznym meczu i "winnerze" Byrka górą o punkt były Elefanty. Rewanż nastąpił w finale. Bardzo możliwe, że w tym sezonie również nie skończy się tylko na jednym meczu pomiędzy tymi drużynami. Oba zespoły bowiem są już tylko o krok od półfinałów i nawet porażka w najbliższym meczu czwórki im nie zabierze. Tu chodzi jednak o prestiż. Na końcu warto dodać, że Elefanty z powodu licznych kontuzji będą prawdopodobnie mocno osłabione.

T.R.S Siła Ustroń – Galacticos
Teoretycznie obie drużyny wciąż są bez zwycięstwa, a więc dla obu ekip jest to bardzo ważne starcie. W praktyce jednak żelaznym faworytem tego meczu jest Galacticos, które jeśli marzy jeszcze o czwórce, to od tego meczu musi rozpocząć swój zwycięski marsz. Siła na pewno znów powalczy, ale jednak doświadczenie Galacticos oraz osoba Remigiusza Burego to czynniki, które powinny ustawić ten mecz.

ELO Czikas - Shakers
Absolutny beniaminek kontra wielokrotny mistrz 1 ligi. Faworyta zatem wskazać nietrudno i mimo, że nieco już leciwi wiekowo Shakersi nie będą mieli tyle chęci do biegania co Czikasi, to jednak pewne ręce przy rzutach z dystansu nie pozwolą rywalom z Czechowic nawet nawiązać walki. Mecz jeśli będzie wyrównany, to tylko do przerwy.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 3 IV
03-04-2014
Facebook Twitter

1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki - w zeznaniu rocznym w polu "Wniosek o przekazanie 1%..." należy umieścić numer KRS 0000238161, a w komórce "Cel szczegółowy 1%" należy koniecznie wpisać Bielska Liga Koszykówki. Dziękujemy!

OPTYK Ewa Jasiczek - Ułaaa 72:40
Wielki rewanż za porażkę z zeszłego sezonu stał się faktem - tym razem jednak o końcowym rezultacie nie zdecydowały 2 punkty, ale... 32 ;). OPTYK od początku nie pozostawił rywalom złudzeń i zmasakrował Ułanów nie tylko na tablicy wyników, ale również na zbiórce (56:30). Ułani, którzy spodziewali się tego, że OPTYK będzie krył strefą zupełnie zgubili się gdy rywale zaskoczyli ich kryciem "każdy swego". W dodatku doskonale zagrali Łukasz Mądry (18 pkt, 11 zb) oraz Krzysiek Podstawny (19 pkt), a do kontry jak zwykle najszybciej biegał wielokrotnie faulowany w tym spotkaniu Mirek Subocz. A zatem wszystkie cztery kwarty dla OPTYKA i play-offy coraz bliżej. Sytuacja Ułaaa natomiast mocno się skomplikowała, ale nie można wygrać meczu gdy w drużynie nie zbiera w zasadzie nikt, a punktuje tylko Damian Kuczmierczyk (16 pkt).

Grim Reapers - Komorowice Woodcutters 78:48
Ten mecz miał jednego, zdecydowanego faworyta. Grimowie po dwóch zwycięstwach, wspólnie z NSBB, patrzą na resztę ze szczytu tabeli, dlatego nikogo nie zdziwiła ich wysoka wygrana 78:48. Młody zespół z Komorowic dopiero zdobywa pierwsze szlify i na pierwsze zwycięstwo musi jeszcze trochę poczekać. Po stronie zwycięzców najlepiej zagrał Łukasz Czarnik (12 pkt, 13 zb, 3 blk, 2 prz), dla którego jest to debiutancki sezon w BLK. Poza nim bardzo dobrze zagrali „starzy Grimowie” czyli Mateusz Honkisz (10 pkt, 7 zb), Jarek Rączka (20 pkt) i Przemek Wadoń (9 pkt, 10 zb, 7 as), który był blisko swojego pierwszego triple-double. Po stronie pokonanych najlepsi byli Marcin Matusik (11 pkt, 12 zb) i Paweł Pyś (15 pkt, 8 zb). Jeśli do tej dwójki dostroi się reszta drużyny, już wkrótce ten zespół będzie stać na znacznie więcej. Po kolejnej, już trzeciej wygranej Grimowie umocnili się na pozycji lidera i już są w zasadzie w półfinale.

Orły Mirosława K. - Double B Nation 57:77
Po porażce z OPTYKIEM podrażniony zespół DBN przystąpił do meczu z Orłami z ogromną ochotą do gry. Rywale natomiast przepełnieni pewnością siebie nie wyciągnęli wniosków z meczu z Ułaaa, który przez nonszalancję niemal przegrali i tym razem los nie był już tak łaskawy. Generalnie był to mecz czterech zawodników. Z jednej strony zbierał i dobijał Kamil Malarz (20 zb i 18 pkt na skuteczności 9/9 - kolejny tytuł MVP kolejki), z drugiej akcje swojego zespołu wykańczał Kur (21 pkt), a zbierał Szopa (17 zb, 16 pkt, ale skuteczność dość słaba). Do tego zatem momentu status quo z poprzednich meczów. Co zatem przeważyło szalę zwycięstwa na korzyść DBN? Przebudzenie Pawła Gawlasa! Lider punktowy DBN z wielu poprzednich edycji wreszcie rozegrał doskonałe zawody zdobywając aż 34 pkt na bardzo dobrej skuteczności. Z tak funkcjonującym duetem Gawlas - Malarz upragniony medal może stać się faktem :). Orły natomiast ciągle jeszcze latają po górze tabeli, ale zespół Piotrka Szkaradnika zdecydowanie podciął im skrzydła. A przecież te najtrudniejsze mecze dopiero przed nimi...

Pretorianie - WSEH Team 60:47

Mecz o życie. Mecz o być albo nie być. Ostatnie światełko w tunelu. Mecz ostatniej szansy. I możnaby tak bez końca... Faktem jest że dla jednych i drugich był to najważniejszy mecz w sezonie! Oczywiście matematycznie i jedna, i druga drużyna mają jeszcze szansę nawet na play-offy, jednak patrząc realnie obie walczą o ósme miejsce, które pozwoli o walkę w barażu. Dlatego stawka tego meczu była bardzo wysoka, wygrany niemal gwarantował sobie ósme miejsce i baraż, przegrany wiązał sobie solidną pętlę na szyi ;). Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Pretorian 60:47. To oni lepiej weszli w mecz i już po 2 kwartach wypracowali sobie 10 punktową przewagę, której mimo pogoni Akademików w 3 kwarcie nie roztrwonili. Bardzo dobrze zagrali bracia Masłowscy. Kuba (13 pkt, 9 zb, 2 blk) i Kamil (12 pkt, 8 zb, 3 prz), którzy od początku bardzo dobrze radzili sobie z obroną Akademików i dzielnie stawiali im czoło w walce na deskach. Na ich tle trochę słabiej wyglądał obwód Pretorian, jedynie Robert Bem (16 pkt, 6 prz, 3 as) zagrał bez zarzutu. Niestety dla Akademików, wśród ich obwodowych nie można tego powiedzieć o nikim... Po raz kolejny formacja obwodowa zagrała bardzo słabo. 37 oddanych rzutów z czego 6 celnych nie wymaga dodatkowego komentarza. Dobrze zagrał, jak zwykle, Marcin Kiszka (11 pkt, 16 zb, 5 prz). Nieźle Andrzej Pawlik (12 pkt, 15 zb, 4 blk) , ale jego jak i resztę drużyny (oprócz wspomnianego Kiszki) dotknęła przerażająco niska skuteczność 28.8 %. To dramatycznie słabo, dlatego niewiele w tym meczu dało dominowanie na tablicach. Tak jak wspomnieliśmy szanse matematyczne jak i wiara Akademików umierają ostatnie, ale utrzymanie drużyny w tym sezonie być czymś z pogranicza magii... Zobaczymy może Akademicy pomimo naukowego podejścia pokażą nam jednak cud? Pretorianie mogą troszkę odetchnąć, ale tylko troszkę przed nimi cała masa trudnych pojedynków.

Osiemnastka - Wrona Wings 79:50
Osiemnastka w zasadzie w strefie medalowej! Olbrzymi sukces Komandosów staje się faktem, bo teraz już tylko cud mógłby zabrać im półfinały. Ale po kolei. Jasne było, że w starciu Wron z Osiemnastką Ci pierwsi mają świetnego Tomka Dzidę, a drudzy... olbrzymią przewagę fizyczną. Komandosi odrobili jednak zadanie domowe i od początku doskonale kryli lidera Wron, który zdobył zaledwie (jak na niego) 12 pkt. Starał się co prawda jeszcze Kacper Widawski (16 pkt), ale miażdżąca przewaga rywali na desce (62:32 na korzyść Osiemnastki) nie pozwoliła młodzieży nawiązać walki. Doskonale zbierające w tym meczu trio a więc Michał Napierała (15 pkt, 17 zb i tytuł MVP kolejki), Wojtek Ryszka (15 pkt, 16 zb) i Kuba Kanik (13 zb, 7 pkt) ustawiło mecz. Ponadto wysoko punktował jeszcze Kuba Caputa, a dobrze dyrygował kolegami Sebastian Dobija. Innymi słowy Osiemnastka była wreszcie drużyną, a Wrony mimo szczerych chęci i nietuzinkowych umiejętności na medal w 3 lidze muszą jeszcze trochę poczekać.

Elefanty - Zryw Bielsko-Biała 57:49
HIT KOLEJKI! O takim meczu zwykło się mawiać "klasyk" ;). I bez wątpienia jest to klasyk BLK. Do niedawna były to bardzo wyrównane mecze, których stawką były wysokie miejsca w tabeli. Niestety od poprzedniego sezonu zawodnicy Zrywu spuścili z tonu i w pojedynkach z Elefantami było bardzo łatwo wskazać faworyta. Nie inaczej było tym razem, wszyscy stawiali na Słonie. Na szczęście sport jest nieprzewidywalny i widzowie zebrani w Victorii mogli zobaczyć bardzo zacięty pojedynek. Pierwsza połowa to lepsza gra Słoni, którzy do szatni schodzą prowadząc 30:16. Bardzo dobrze w tym okresie grał Piotrek Mecnarowski (13 pkt, 10 zb, 3 blk). Po przerwie jednak to Zryw zaczął grać lepiej i powoli zaczął odrabiać straty. Dobrze zawody rozgrywał najmłodszy w zespole Paweł Sewera (10 pkt, 7 as), któremu wtórowali weterani Mirek Wranik (13 pkt, 5 zb) i Łukasz Gilowski (9 pkt, 8 zb). Jednak to nie wystarczyło... Mecz zakończył się wygraną Słoni 57:49. Obok Piotrka w stadzie wyróżnili się: rezerwowy Filip Łątka (6 pkt, 6 zb, 3 as) oraz Maciek Goryl (9 pkt, 12 zb), który w poprzednim sezonie grał w drużynie... Zrywu Bielsko-Biała :). To głownie dzięki wymienionej trójce Elefanty odniosły czwarte kolejne zwycięstwo i wspólnie z Klippersami zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Najstarsi przegrali po raz trzeci i z jednym zwycięstwem zajmuje szóste miejsce.

SamoObrona - Elo Czikas 99:66
Trzeci zespół poprzedniego sezonu nie miał litości dla beniaminka i zgotował chłopakom z Czechowic-Dziedzic tęgie lanie. 99:66 gdzie oprócz pierwszej wyrównanej kwarty beniaminek był tylko tłem dla wyspanych i dobrze odżywionych chłopów :). Mimo, że chłopów było tylko sześciu, a w zagrodzie zabrakło Konia, Wróbla i Rogacza, to Pozdrawiający Damy nie byli w stanie podejść do płota na tyle blisko, żeby wyrządzić komuś jakąkolwiek krzywdę ;). Wszyscy farmerzy tego dnia grali wyśmienicie, ale klasą samą dla siebie był tego dnia popularny Olo (30 pkt, 9 zb, 8 asyst). Paweł siał popłoch w szeregach rywali - zbierał, rozgrywał i punktował. Był bardzo blisko zdobycie triple-double, zabrakło bardzo niewiele, ale po raz pierwszy został wybrany graczem kolejki :). Po drugiej stronie ogrodzenia najlepiej zagrał Marcin Drukalec (19 pkt, 4 zb, 4 as). Przed Samoobroną teraz znacznie silniejsi rywale, dlatego w zagrodzie dość szybko zapanował spokój. Jedynie wydruk statystyk przybity tuż nad piecem, na ścianie w jednej z izb będzie im przypominał o minionym zwycięstwie. Elo Czikas natomiast nie będą rozpaczać, bo dla nich jest to pierwszy sezon w elicie, zespół jest młody i z każdym sezonem będzie silniejszy. Chłopaki nie powiedzieli zresztą ostatniego słowa.

T.R.S Siła Ustroń - Basket Żywiec 54:60
Miało być przekonujące zwycięstwo Żywca, a była męczarnia aż do końcowego gwizdka. Siła pomimo, że znów przegrała i okupuje razem z Czikasami dół tabeli po raz kolejny pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Dużo lepsze niż na początku sezonu. Ale teraz już o meczu. Pierwsza kwarta dla Ustronia, który przejawiał dużo większą ochotę do gry i był dużo szybszy od rywali. Grą Siły od początku dyrygowali Dawid Czarniak (18 pkt) oraz Alek Śpiewak (16 pkt), a po raz pierwszy w 1 lidze przyzwoite zawody rozegrał również Marcin Zientek (10 pkt, 6 zb). Basket przebudził się dopiero w drugiej odsłonie głównie za sprawą Kacpra Wieczorka, który nieźle rzucał, a ponadto agresywnymi wejściami często wymuszał faule (23 pkt, 10/12 z wolnych). Oprócz Kacpra jak zwykle dobrze grali Winkler (double-double) i Chrapek (16 zb, 9 pkt), ale skuteczność całego Żywca pozostawiała wiele do życzenia... Nieco nerwową końcówkę lepiej wytrzymali jednak właśnie zawodnicy Basketu i ostatecznie nie było sensacji. Poważne ostrzeżenie jednak dla... Czikasów. Siła zdecydowanie złapała wiatr w żagle, więc w bezpośrednim meczu o utrzymanie będzie bardzo ciężko.

Klippers - Galacticos 96:70
Pospolite ruszenie nie pomogło i pomimo faktu, że Galacticos przyszli tym razem na mecz w komplecie wciąż pozostają bez zwycięstwa. Klippersi natomiast zwyciężają po raz czwarty z rzędu i wspólnie z Elefantami okupują pozycję lidera. Ale po kolei. Wbrew wysokiemu wynikowi końcowemu, Klippersi aż tak łatwo nie mieli. Do przerwy za sprawą świetnie grającego duetu Bury (20 pkt, 8 as) - Skrok (21 pkt) tylko punkt przewagi Galacticos. Druga połowa to jednak popis niemal wszystkich Klippersów pod dowództwem Pawła Sablika (31 pkt) oraz Zbyszka Przybyły, który choć zdobył "tylko" 11 punktów, to w pojedynkę zmiażdżył rywali na desce zbierając piłkę aż 24 razy! Właśnie taka gra na zbiórce + zespołowość aktualnych mistrzów (5 zawodników z dwucyfrową zdobyczą punktową) sprawiły, że ostatecznie mecz udaje się bardzo przekonująco wygrać.

Monolith - Rosomaki 33:72

Koszmar Monolithu trwa nadal... Rosomaki nie tyle zemściły się za bolesną porażkę z zeszłego sezonu, co po prostu rozjechały rywali walcem. 33 punkty zdobyte przez 4 kwarty przez zespół niedawnego pierwszoligowca to wynik wręcz kompromitujący. I nie wolno zwalać wszystkiego na to, że nie gra już Kamil Klapa. Pewien poziom wypada bowiem trzymać. A tutaj mamy 12 pkt i 7 zb Bartka Bachty i w zasadzie nic poza tym. Rosomaki natomiast zagrały doskonały mecz. 21 pkt i 8 zb Mateusza Adamusa, dycha Artura Pławeckiego, 14 pkt i 17 zb Pawła Zatorskiego i wreszcie 10 as, 9 pkt i 10 prz Jonathna Fragoso, a więc niemal triple - double :). Nic więcej w zasadzie nie trzeba pisać. Rosomaki na prostej drodze do czwórki, a Monolith... póki co równia pochyła. Czyżby dramatyczna walka o utrzymanie? Wiele na to wskazuje.

NA PLUS:
OPTYK Ewa Jasiczek - demony przeszłości pokonane - Ułaaa rozbite, play-offy o krok.

NA MINUS:
Orły Mirosława K. i Ułaaa - dobry początek sezonu, ale porażki w tej kolejce mogą mieć duży wpływ na końcową kolejność i rywalizację w play-off.

LICZBA KOLEJKI:
24 - tyle razy piłkę zebrał Zbyszek Przybyła w meczu z Galacticos - już dawno nie było takiego wyniku w 1 lidze!

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Komunikat Komisji Dyscyplinarnej nr 3/34
01-04-2014
Facebook Twitter

Komisja Dyscyplinarna Bielskiej Ligi Koszykówki w składzie Marcin Jacobson i Krzysztof Puchałka w dniu 31 marca 2014 roku podjęła następujące decyzje:

Komisja Dyscyplinarna zapoznała się z materiałami dotyczącymi zajść, które miały miejsce podczas meczu Orły Mirosława K. - WSEH Team w dniu 16 marca 2014 roku. Jednoznacznie wynika z nich, że zachowanie zawodników podczas meczu odbiegało od sportowych norm, dodatkowo godząc w dobro Bielskiej Ligi Koszykówki.

W związku z powyższym Komisja Dyscyplinarna nakłada kary ostrzeżenia następującym zawodnikom: Ignacy Grzanka, Marcin Kiszka, Łukasz Mączka i Marcin Żymańczyk. Brak zdecydowanej reakcji sędziów podczas meczów nie oznacza zgody na niesportowe zachowanie, agresywne gesty i prowokacyjne komentarze. Zasady Fair Play oraz sportowe zachowanie to etykieta Bielskiej Ligi Koszykówki, a ponowne zachowania niezgodne z powyższymi zasadami będą surowo karane do relegowania z Ligi włącznie.

Dodatkowo Komisja Dyscyplinarna zwróci uwagę odpowiedzialnemu za sędziów Dariuszowi Bielnikowi na potrzebę skrupulatnego i zdecydowanego reagowania na niesportowe zachowania zawodników przez arbitrów boiskowych obsługujących mecze Bielskiej Ligi Koszykówki.






Kurs sędziowski - Bielsko-Biała / Tychy!
27-03-2014
W związku z planowanym w najbliższym czasie kursem sędziowskim w Bielsku-Białej lub w Tychach, na prośbę Kolegium Sędziów ŚlZKosz, chcielibyśmy orientacyjnie sprawdzić ilu wstępnie zainteresowanych kandydatów byłoby w naszym regionie. Przeprowadzenie całego kursu w naszym mieście będzie możliwe w sytuacji, gdy liczba zainteresowanych będzie wystarczająca (w okolicach 12 osób lub więcej). W przeciwnym razie zajęcia będą odbywać się w Tychach, z racji uczestnictwa w nich osób z innych regionów woj. śląskiego.

To może być początek przygody z koszykówką na zupełnie innej płaszczyźnie, świetny sposób na poznawanie nowych ludzi, czy kształtowanie charakteru - a to wszystko dla osób, które mają w sobie energię, ochotę do pracy i... co najmniej 15 lat.

Wszystkie szczegóły dotyczące kursu sędziowskiego oraz sprawy organizacyjno-szkoleniowe, przedstawione będą przez organizatorów w późniejszym czasie.
Jeszcze raz chcielibyśmy podkreślić, że od tego momentu aż do 6 kwietnia zbieramy informacje o osobach wstępnie zainteresowanych, w odpowiednim czasie po zapoznaniu się ze szczegółami ze strony Kolegium Sędziów ŚlZKosz przyjdzie czas na podjęcie wiążących decyzji.

Zainteresowane osoby prosimy o kontakt - rblachura@gmail.com.






Najlepsza "5ka" 4. kolejki w 1 Lidze BLK!
24-03-2014
Facebook Twitter

Piotr Męcnarowski (Elefanty)
13 pkt, 10 zb, 2 bl - eval 23

Paweł Olejnik (SamoObrona)
30 pkt (5x3), 9 zb, 8 as - eval 37

Jakub Chrapek (Basket Żywiec)
9 pkt, 16 zb, 2 prz, 2 bl – eval 23

Paweł Sablik (Klippers)
31 pkt (2x3), 6 zb, 3 prz – eval 29

Zbigniew Przybyła (Klippers)
11 pkt, 24 zb, 4 as, 2 prz - eval 37

MVP 4. kolejki został Paweł Olejnik!






Najlepsza "5ka" 4. kolejki w 2 Lidze BLK!
24-03-2014
Facebook Twitter

Krzysztof Podstawny (OPTYK Ewa Jasiczek)
19 pkt (3x3), 5 zb, 2 as, 3 prz - eval 21

Kamil Malarz (Double B Nation)
18 pkt, 20 zb - eval 37

Paweł Zatorski (Rosomaki)
14 pkt, 17 zb, 2 as, 2 prz – eval 22

Paweł Gawlas (Double B Nation)
34 pkt (3x3), 5 zb, 3 as – eval 27

Jonathan Fragoso (Rosomaki)
9 pkt, 10 as, 10 prz - eval 21

MVP 4. kolejki został Kamil Malarz!






Najlepsza "5ka" 5. kolejki w 3 Lidze BLK!
23-03-2014
Facebook Twitter

Wojciech Ryszka (Osiemnastka)
15 pkt, 16 zb, 4 as - eval 18

Michał Napierała (Osiemnastka)
15 pkt (1x3), 17 zb, 4 as, 3 prz - eval 30

Kamil Janicki (Wrona Wings)
11 pkt (1x3), 10 zb, 2 as – eval 14

Łukasz Czarnik (Grim Reapers)
12 pkt, 13 zb, 2 prz, 3 bl – eval 25

Jarosław Rączka (Grim Reapers)
20 pkt, 3 zb - eval 18

MVP 5. kolejki został Michał Napierała!






Czarno Na Białym - 22 III
22-03-2014
Facebook Twitter

1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki - w zeznaniu rocznym w polu "Wniosek o przekazanie 1%..." należy umieścić numer KRS 0000238161, a w komórce "Cel szczegółowy 1%" należy koniecznie wpisać Bielska Liga Koszykówki. Dziękujemy!

2014-03-22 11:00 OPTYK Ewa Jasiczek - Ułaaa
2014-03-22 12:40 Grim Reapers - Komorowice Woodcutters
2014-03-22 14:00 Orły Mirosława K. - Double B Nation
2014-03-22 15:40 Pretorianie - WSEH Team
2014-03-22 17:20 Osiemnastka - Wrona Wings
2014-03-23 11:00 Elefanty - Zryw Bielsko-Biała
2014-03-23 12:40 SamoObrona - ELO Czikas
2014-03-23 14:20 T.R.S Siła Ustroń - Basket Żywiec
2014-03-23 16:00 Klippers - Galacticos
2014-03-23 17:40 Monolith - Rosomaki

OPTYK Ewa Jasiczek – Ułaaa
Po bardzo trudnych przeprawach w ubiegłym tygodniu, kiedy to obie drużyny na styku wygrały swoje mecze, żadna z ekip nie chciałaby teraz przegrać... Łatwo jednak nie będzie gdyż Ułaaa będzie musiało znaleźć sposób, żeby powstrzymać dobrze grającego Ostera, Podstawnego i Tokara, a OPTYK będzie musiał walczyć ze swoim niedawnym kolegą z drużyny Piotrkiem Dzido. No i są jeszcze zaszłości z poprzedniego sezonu - minimalne zwycięstwo Ułanów, które wprowadziło ich do czwórki kosztem... Optyka :).

Grim Reapers - Komorowice Woodcutters
Po ciężkich (ale zwycięskich) przeprawach z Angry Sheeps i Young Blood, Reapersi mają wreszcie czas na złapanie oddechu. Przed nimi mecz z beniaminkiem z Komorowic. Niby formalność, choć pierwsze mecze udowodniły, że braci Janusz i spółki nie wolno lekceważyć, więc mimo wszystko do spotkania należy podejść na poważnie. Ponadto chwila nieuwagi i... można zostać ukaranym przez Dankę :). Tak czy inaczej zakładamy zwycięstwo Reapersów, ale liczymy na kolejny dobry występ Drwali.

Orły Mirosława K. - Double B Nation
Po porażce w zeszłym tygodniu z Optykiem, zawodnicy z DBN znów czują, że to może być sezon, w którym zaledwie obejdą się smakiem medali. Każdy wie i widzi, że ta drużyna ma potencjał, ale za to nagród nie przyznajemy, gdyż trzeba to jeszcze udowodnić na parkiecie. Mecz z Orłami to świetna okazja do tego, żeby wrócić na prostą drogę do czwórki, szczególnie że WSEH tydzień temu pokazał, że Orły chociaż bardzo silne, nie grają koszykówki nie z tej ziemi i na pewno są do ugryzienia. To może i powinien być mecz podkoszowych DBN, gdyż na tej pozycji w meczu z Orłami Piotrek i Kamil mają nad rywalami sporą fizyczną przewagę.

Pretorianie - WSEH Team
Mecz o życie dla jednych i drugich! Przegrany będzie miał już tylko teoretyczne szanse na utrzymanie, natomiast zwycięzca wróci do gry i powalczy nawet uniknięcie o baraży. Patrząc na pierwsze mecze sezonu wydaje się, że faworytem są Pretorianie. WSEH jednak to niezwykle doświadczona i silna psychicznie drużyna, która w przeciwieństwie do Pretorian ma w swoich szeregach wyraźnego lidera. Ponadto Akademicy nie pierwszy raz są zagrożeni spadkiem - dla nich to już chleb powszedni. Stres stawką meczu raczej ich zatem nie sparaliżuje...

Osiemnastka - Wrona Wings
Mecz o awans do półfinału w 3 lidze i de facto spotkanie, które zdecyduje o tym, która z ekip będzie miała tak naprawdę udany sezon. Obie drużyny mierzą bowiem w czwórkę i sporym zawodem dla każdej z nich byłaby walka o miejsca 5-6. Trudno wskazać faworyta... Osiemnastka ma sporą przewagę fizyczną nad rywalami, a ponadto wzmocniła się jeszcze Ryszką, natomiast Wrony mają Tomka Dzidę oraz... zgrany zespół :). W takim meczu naprawdę mogą decydować detale.

Elefanty - Zryw Bielsko-Biała
HIT KOLEJKI i nie ma tutaj znaczenia nieco słabsza obecnie forma Zrywu. To bowiem ligowy klasyk, który zawsze dostarcza mnóstwa emocji. Pojedynek starych znajomych, a więc Mariusza Depczyńskiego z Mariuszem Słodownikiem, starcie najbardziej doświadczonych ekip w lidze i wielokrotnych medalistów BLK! Zdecydowanym faworytem meczu są Elefanty, które świetnie rozpoczęły sezon, ale pamiętajmy, że to jest mecz, przy którym wszystkie statystyki biorą w łeb. Może być zatem różnie...

SamoObrona - ELO Czikas
Jeśli SamoObrona chce awansować do czwórki, to po prostu musi pokonać Czikasów. Jednakże jeśli Czikasy chcą utrzymać się w lidze, to trzeba zacząć wygrywać, bo samo ewentualne zwycięstwo nad Siłą może do utrzymania nie wystarczyć. Czy możemy zatem liczyć na jakąś sensację? Raczej nie, ale może chociaż dobry występ zespołu z Czechowic- Dziedzic...

T.R.S Siła Ustroń - Basket Żywiec
Chociaż różnica wieku między obiema drużynami jest niewielka, to koszykarsko dzieli je przepaść. Basket walczy o czwórkę i póki jest na dobrej drodze do osiągniecia tego celu, a Siła desperacko próbuje się w 1 lidze utrzymać. Gdyby Ustroń powalczył tak ambitnie jak z Elefantami, to może udałoby się nawiązać walkę. Póki co jednak to tylko nasze czcze życzenia i gdybania...

Klippers - Galacticos
Jeden z ostatnich sygnałów dla Galacticos na to, żeby zacząć wygrywać i nawiązać do sukcesów z poprzedniej edycji. Zadanie niezwykle trudne, bo naprzeciw staje aktualny mistrz BLK, ale przecież Galaktyczni nie są w ciemię bici. Na razie brakowało trochę szczęścia, a że suma szczęścia w sporcie ponoć wychodzi na zero, to czas żeby karta wreszcie się odwróciła. W teorii faworytem Klippersi, którzy na razie mają komplet zwycięstw, ale poprzedni sezon pokazał, że Galacticos nigdy nie wolno lekceważyć.

Monolith - Rosomaki
W poprzednim sezonie jeszcze na szczeblu pierwszej ligi triumfował Monolith, który spuścił wówczas Rosomaki bezpośrednio do 2 ligi (a sam potem przepadł w barażach). O ile wtedy to była niespodzianka, to gdyby tak grający Monolith znów pokonał Rosomaki, byłaby to prawdziwa sensacja. Rosomaki grają ładną dla oka, poukładaną koszykówkę, podczas gdy Monolith bez Klapy gra bardzo chaotycznie i straszy tylko Bachtą. Liczymy oczywiście na to, że Monolith wreszcie się przełamie, ale małe jest prawdopodobieństwo, że ta przemiana nastąpi właśnie w meczu z "Łososiowymi Koszulkami".

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 20 III
21-03-2014
Facebook Twitter

1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki - w zeznaniu rocznym w polu "Wniosek o przekazanie 1%..." należy umieścić numer KRS 0000238161, a w komórce "Cel szczegółowy 1%" należy koniecznie wpisać Bielska Liga Koszykówki. Dziękujemy!

Komorowice Woodcutters - NSBB 55:88
Pojedynek debiutanta z jednym z faworytów 3 ligi miał zaskakująco wyrównany przebieg. Młodzi Komorowiczanie mimo, że przegrali każdą z odsłon, to przez 3 kwarty trzymali się rywali na odległość zaledwie kilkunastu punktów. Ostatecznie ich marzenia pogrzebała dopiero czwarta część meczu, w której młodzież opadła z sił, ale też i straciła wiarę w korzystny wynik. Wśród pokonanych drugi raz z rzędu wyróżnił się Rafał Janusz (19 pkt, 7 zb) oraz... Danka, która już w drugim meczu zaliczyła swoje pierwsze punkty w BLK :). Zwycięzcy natomiast podzielili się zdobyczami punktowymi, a najlepiej grali Robert Grajcarek (26 pkt, 20 zb i MVP kolejki), Irek Kracoń (20 pkt) oraz Bandyta (18 pkt i w tym 3/3 za 3).

Grim Reapers - Young Blood 65:59
Przed tym meczem zespół Young Blood był wspierany nie tylko przez swoich fanów, ale również przez... zawodników Angry Sheeps, gdyż Ci potrzebowali porażki Reapersów aby zwiększyć swoje szanse na awans do czwórki. Przez 3 kwarty niewiele wskazywało jednak na to, że Young Blood nawiąże walkę z czwartą drużyną poprzedniej edycji. Bardzo dobrze od początku grał Krzysiek Talar (17 pkt), nieźle Wadoń (12 pkt, chociaż aż 7 strat) oraz Błaszczyk (12 pkt) i wydawało się, że mecz jest w miarę pod kontrolą. Na 3 minuty przed końcem czwartej kwarty było +12 i emocji jak na lekarstwo. Wtedy jednak zespół Kuby Kupczaka (18 pkt, 10 zb) nie mając już nic do stracenia zdecydował się na desperacki zryw, który dał im... run 10:2! Za trzy trafili m.in. Konieczny i Szczuka, a pod koszem szalał wspomniany wyżej Kupczak. Do końca meczu minuta i... zawodnicy Young Blood chyba za bardzo przejęli się rolą. Sami bowiem rywali doścignęli, ale sami też przegrali końcówkę meczu, gdyż zabrakło im ewidentnie chłodnej głowy. Ostatecznie mecz kończy się wynikiem 65:59 dla Grim Reapers, ale pomimo wygranej jest to poważne ostrzeżenie dla zwycięzców. Pokonani natomiast z placu boju zeszli z podniesionymi głowami, a wieczorem długo rozpamiętywali porażkę w Rocku 2 ;).

Not Found - KiS Żywiec 79:27
Nieodnalezieni świetnie odnaleźli się w trzeciej lidze - trzeci mecz i trzecie pewne zwycięstwo :). Nie mogło być jednak inaczej, bo na drodze Not Found stanęła młodzież z Żywca. A to oznacza nic więcej jak różnicę co najmniej dwóch poziomów i ostateczną klęskę. 79:27 - ten wynik mówi sam za siebie. W drużynie zwycięzców wyróżnimy tylko najlepszego na boisku Seweryna Dzielawskiego (22 pkt, 18 zb, 3 prz), chociaż reszta również spisała się bardzo dobrze, ale bądź co bądź w pojedynku z drużyną złożoną z nastolatków. Nieodnalezieni po prostu nie mieli prawa zagrać inaczej. Po drugiej stronie jak zwykle dobrze zaprezentował się Szymon Barteczko (6 pkt, 11 zb, 2 blk). Na pocieszenia dodamy jednak, że jeśli chłopaki z KiSu będą dalej trenować i zrównają się poziomem ze swoim liderem, w przyszłości będą wygrywać nawet z silniejszymi rywali.

Angry Sheeps - 12 Małp 66:38
Pojedynek Parzystokopytnych z Naczelnymi :). W przyrodzie taki bój musiałby się zakończyć zwycięstwem tych drugich, gdzie wiadomo małpy stoją w rozwoju ze trzy szczeble wyżej niż owce. Ale różnica polega na tym, że w przyrodzie owca to miłe, włochate stworzenie, które przez całe życie stoi na hali i beczy. Natomiast na hali Victorii owca jest wściekła i gryzie ;). Boleśnie przekonało się o tym całe stado małp, które w żaden sposób nie mogło sobie poradzić z zajadłością owiec. Drużyna Angry Sheeps od samego początku narzuciła swoje warunki gry i nie dała rywalom szans. Owce wygrały wszystkie kwarty i całe spotkanie 66:38. Całe stado grało bardzo dobrze, ale najlepszy i najwszechstronniejszy był Michał Kleszcz (4 pkt, 10 zb, 4 as, 5 prz). Poza nim wysoko punktowali Głąb, Kwiatek i Paluch (wszyscy powyżej 10 pkt). W drużynie 12 Małp bardzo ciężko kogoś wyróżnić, gdyż tego dnia Małpy zagrały bardzo słabo...

Ułaaa - Monolith 56:54
Grunt zaczyna osuwać się spod Monolitu, a na masywnej bryle zaczynają pojawiać się coraz wyraźniejsze rysy. Niedawny pierwszoligowiec fatalnie spisuje się póki co w drugiej lidze i zamiast myśleć o powrocie do ekstraklasy póki co martwi się o utrzymanie. Tym razem na drodze Monolithu stanął zespół Ułaaa, a konkretnie wracający do wysokiej formy Piotrek Dzido (18 pkt, 9 zb) oraz Tomek Rezik (11 pkt i 10 zb), który został bohaterem tego meczu. Ale o tym za chwilę. Początek meczu dla Ułaaa. Monolith nie zaczął co prawda bardzo źle, ale nie ustrzegł się głupich strat z czego skwapliwie korzystali Ułani. Druga kwarta na remis, w trzeciej nieco lepszy Monolith i mamy naprawdę równy mecz. Czwarta kwarta również długo oscyluje wokół remisu. Prowadzenie zmienia się kilkukrotnie, ale ostatecznie na 3 sekundy do końca mamy remis i piłkę z autu dla Ułaaa. Odpowiedzialność za decydujący rzut spada na Kubę Grygierca. Ten owszem rzuca, ale nie trafia. Gracze Monolithu jednak niczym na sztampowym amerykańskim filmie zamiast grać, patrzą. Patrzą jak piłkę zbiera Rezik, patrzą jak robi step-back z lewej strony kosza, patrzą jak rzuca i... potem patrzą już tylko w dół, bo nie są w stanie spojrzeć sobie w oczy. Ryk radości Ułanów mówi wszystko. Tomasz trafia game-winnera, Ułaaa robi bardzo ważny krok w kierunku czwórki, a Monolith... albo szybko się ogarnie, albo niebawem zagra o życie z WSEHem i Pretorianami. Na koniec gwoli ścisłości dodamy tylko, że wśród pokonanych po raz kolejny najlepiej zagrał Bartek Bachta (13 pkt, 12 zb).

Hustlerzy Andrychów - Pretorianie 71:38
Przed meczem: mimo wyników w poprzedniej kolejce (Hustlerzy - zwycięstwo, Pretorianie – porażka), ciężko było wskazać faworyta tego pojedynku. Fakt, Hustlerzy są znacznie bardzie doświadczeni, a do tego gra z nimi chyba najlepszy rozgrywający w drugiej lidze, ale Pretorianie to mieszanka młodości i doświadczenia, szybkości i spokoju. W trakcie meczu: pierwsza kwarta to wielkie lanie, które Hustlerzy sprawili rywalom. Druga i trzecia to czas kiedy Kohorta liże rany, gra lepiej, ale i tak nieznacznie przegrywa te odsłony. Czwarta kwarta to kopia pierwszej. Po raz kolejny Pretorianie dostają tęgie baty. Mecz kończy się bardzo wysoką wygraną chłopaków z Andrychowa 71:38. Nie do zatrzymania był kwartet Janusz Cholewa (17 pkt, 8 zb, 4 as, 5 prz), Łukasz Majewski (9 pkt, 12 zb, 5 as, 5 blk), Paweł Kolber (15 pkt, 9 zb, 4 prz) i Bartek Sierp (20 pkt, 9 zb 5 as, 2 prz). Kohorta nie miała żadnych argumentów, wyróżnić nie ma kogo. No może po za wyjątkiem Kuby Masłowskiego (0/12 i eval -11), który zagrał najgorszy mecz w życiu i gorszego już nie zagra ;). Po meczu: Hustlerzy są coraz bliżej utrzymania i powoli myślą o czymś więcej. Pretorianie liżą rany i szykują się do boju o życie z Akademikami...

WSEH Team - Orły Mirosława K. 61:86
Ci którzy widzieli poprzednie mecze Orłów i popisy Akademików nie dawali tym drugim najmniejszych szans. Dlatego większość widzów przecierała oczy ze zdziwienia kiedy w pierwszej kwarcie WSEH Team jak równy z równym grał z murowanym faworytem. Żeby tego było mało już po kilku minutach z trzema faulami na ławce musieli usiąść liderzy Orłów tj. Mateusz Kur i Kamil Szopa. Co tu dużo mówić Orły zlekceważyły rywala. Na drugą kwartę wyszła już inna drużyna w ciągu 20 minut Orły rozdziobały Akademików 27:53. W czwartej kwarcie Akademicy jak zwykle rozpoczęli pościg, ponadto za faule pospadali wspomniani wcześniej liderzy Orłów i zrobiło się naprawdę ciekawie. Akademicy doszli swoich rywali na 7 punktów, ale niestety w tym momencie fantazja poniosła, dobrze grającego do tej pory Kacpra Rydza (18 pkt, 4as, 4 prz ale aż 11 strat i 1/12 za 2), który zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów pięciokrotnie w krótkim odstępie czasu stracił piłkę. Orły bezwzględnie to wykorzystały i wygrały spotkanie 61:86. Wyjątkowo najlepszy nie był Kamil Szopa, jego miejsce zajęli Paweł Kozyra (9 pkt, 6 zb, 4 as, 2 prz, 2 blk) i Artur Wituła (14 pkt, 13 zb). We WSEHu najlepiej tradycyjnie zagrał Kiszka (18 pkt, eval 21), który statystycznie wygrał awizowany przed meczem pojedynek z Szopą. Normalnie tutaj bym zakończył. Ale pozwolę sobie na osobisty komentarz. To co działo się na tym meczu jest nie do zaakceptowania. Bez względu na wzajemne sympatie, spotykamy się po to by ze sobą rywalizować na zasadach fair play - BLK to miejsce dla fanów koszykówki, a chamstwo powinno pozostać na ulicy - Piotrek Szkaradnik.

Double B Nation - OPTYK Ewa Jasiczek 67:73
O ile w ostatnim pojedynku pomiędzy tymi drużynami o wszystkim zdecydowały ostatnie 4 minuty, tak teraz wszystko w zasadzie wyjaśniło się już w pierwszej odsłonie. DBN fatalnie weszło w ten mecz przegrywając pierwszą kwartę aż 10:21. Z tak rutynowanym rywalem jak OPTYK taką stratę naprawdę ciężko odrobić. Szczególnie jeśli w takiej formie znajduje się Oster (23 pkt, 12 zb), który zupełnie zdominował ostatnio regularnie najlepszego Malarza (10 pkt, 6 zb). DBN próbowało gonić, ale przez kolejne 3 odsłony udało się odrobić zaledwie 5 punktów. Szkoda początku, bo momentami całkiem dobrze z Mądrym radził sobie Piotrek Szkaradnik, ale niestety szybko złapał 4 faule i tym samym nie było komu walczyć z rosłym centrem Optyka. Żeby jednak nie pisać tylko o tym co wydarzyło się pod koszem, warto dodać jeszcze, że sporo działo się również na obwodzie. Świetnie grał duet Podstawny (19 pkt) - Tokarski (12 pkt, 6 as, 6 prz), natomiast bardzo chimerycznie para Grygierczyk - Gawlas. Ten pierwszy zaliczył świetny występ zdobywając aż 20 pkt i po raz drugi w karierze rzucając w jednym meczu aż 3 trójki. Gawlas natomiast zupełnie zgubił formę z poprzednich sezonów i choć trudno obarczać go winą za porażkę w tym meczu, to jednak jeśli DBN marzy o kolejnych półfinałach, to Paweł musi wrócić do właściwej dyspozycji, bo bez jego dobrej gry obwód nawet wzmocniony Ziołem czy Czesakiem nie jest już tak groźny jak kiedyś.

NA PLUS:
Hustlerzy Andrychów i Ułaaa - pierwsi w zasadzie już przyklepali swoje utrzymanie, drudzy natomiast rzutem na taśmę wygrali mecz, który w ostatecznym rozrachunku może ich znacząco przybliżyć do czwórki.

NA MINUS:
Monolith - miała być walka o powrót na salony, a tymczasem jest szara drugoligowa, brutalna rzeczywistość: 2 mecze i 2 porażki.

LICZBA KOLEJKI:
55 - aż tyle rzutów wolnych wykonywali zawodnicy w niezwykle ostrym meczu WSEH - Orły Mirosława K.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)
Obejrzyj film
1 Kracoń Ireneusz 100,0%
2 Wilk Artur 100,0%
3 Żak Wojciech 94,7%
4 Caputa Dominik 93,3%
5 Józefów Mateusz 90,9%
6 Piasecki Bartosz 88,5%
1 Kleszcz Marcin 73,8%
2 Smolana Michał 71,4%
3 Kajor Marcin 69,2%
4 Copik Oliver 66,7%
5 Szybowicz Grzegorz 66,2%
6 Piasecki Bartosz 65,9%