Aktualności






Najlepsza "5ka" 5. kolejki w 1 Lidze BLK!
14-04-2013
Robert Kozaczka (Shakers)
23 pkt (1x3), 8 zb, 5 as, 4 prz - eval 32

Maciej Goryl (Zryw Bielsko-Biała)
26 pkt (1x3), 13 zb - eval 33

Grzegorz Szybowicz (Shakers)
27 pkt (1x3), 8 zb, 11 as - eval 37

Zbigniew Przybyła (Klippers)
10 pkt, 8 zb, 4 prz, 3 bl - eval 23

Marcin Samulak (Reha-Forma Elefanty)
16 pkt (2x3), 10 zb, 2 bl, 6 as, 6 prz - eval 25

MVP 5. kolejki został Grzegorz Szybowicz!






Najlepsza "5ka" 7. kolejki w 2 Lidze BLK!
14-04-2013
Bartosz Sierp (Hustlerzy Andrychów)
20 pkt (1x3), 9 zb, 16 as, 3 prz - eval 40

Jarosław Grygierczyk (Double B Nation)
23 pkt, 9 zb, 5 as, 3 prz - eval 31

Mateusz Honkisz (Grim Reapers)
21 pkt (1x3), 16 zb, 6 as, 3 bl - eval 32

Leszek Hendzel (Not Found)
29 pkt (3x3), 7 zb - eval 26

Jakub Chrapek (Basket Żywiec)
11 pkt, 16 zb - eval 24

MVP 7. kolejki został Bartosz Sierp!






Czarno Na Białym - 12 IV
13-04-2013
2013-04-13 09:20 12 Małp - T.R.S Siła Ustroń
2013-04-13 11:00 ELO Czikas - Nowa Forma
2013-04-13 12:40 NSBB - Not Found
2013-04-13 14:20 BA Team - Double B Nation
2013-04-13 16:00 LO Kopernik Żywiec - Grim Reapers
2013-04-13 17:40 Astar Team - Hustlerzy Andrychów
2013-04-13 19:20 Basket Żywiec - Pretorianie
2013-04-14 15:20 SamoObrona – Klippers
2013-04-14 17:00 Zryw Bielsko-Biała - Rosomaki
2013-04-14 18:40 Monolith - Reha-Forma Elefanty
2013-04-14 20:20 Shakers - Galacticos

12 Małp - T.R.S Siła Ustroń
Skoro powiedziało się „A”, trzeba powiedzieć i „B”. Po zwycięstwie nad Angry Sheeps, Siła Ustroń musi pokonać 12 Małp i BA Team, żeby zameldować się w ósemce. Kroki jak najbardziej wykonalne. Raczej nikt nie spodziewa się, że Deda i spółka mogą stracić punkty w tych spotkaniach. Wiemy, ze koszykówka jak wszystkie sporty drużynowe lubi być przewrotna, jednak patrząc na to, jak grają w tym sezonie Małpy, o wynik w tym spotkaniu jesteśmy raczej spokojni.

ELO Czikas - Nowa Forma
Telenowela w grupie D trwa dalej :)... Na kilka odcinków przed jej końcem wiemy na razie tyle, że awansu nie wywalczy NSBB. Cała reszta natomiast ma jeszcze realne szanse. Faworytem w tym spotkaniu są Czikasy, którzy jeśli wygrają, to z bilansem 3-1 będą oczekiwać na to, co zrobią grupowi rywale. Nowa Forma natomiast po dwóch porażkach na otwarcie, aby pozostać w walce o play–offy musi oczywiście wygrać to spotkanie i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia innych meczów. Pytań jest więc ciągle znacznie więcej niż odpowiedzi, a na dodatek nie mamy pojęcia jakie składy wystawią obie ekipy. Znów nie wiadomo, czy w Nowej Formie zagra wreszcie Marcin Zientek, natomiast Marcin Durkalec (rozgrywający Czikas) porusza się ciągle jak Jack Sparrow ;), więc i jego udział w tym spotkaniu jest mocno niepewny.

NSBB - Not Found
Outsider grupy D vs jej lider. Not Found raczej wygra to spotkanie, ale mimo to, żeby być pewnym awansu do ósemki na kolejkę przed końcem rozgrywek, Nowa Forma musi pokonać Elo Czikas. W przeciwnym razie na rozstrzygnięcia trzeba będzie poczekać do ostatniej serii spotkań. NSBB zbiera w tej grupie na razie baty i nie inaczej będzie w spotkaniu z rutyniarzami BLK, którzy zasypią słabo broniących rywali rzutami z dystansu. Inny wynik jak wysokie zwycięstwo Not Found w ogóle nie wchodzi w grę.

BA Team - Double B Nation
Po niemal miesięcznej przerwie, do gry powraca ekipa Double B Nation. Długa przerwa w rozgrywkach BLK w ich przypadku nie oznaczała oczywiście rozbratu z koszykówką. Ekipa DBN wykorzystała ten okres intensywnie trenując pod okiem Coacha Karnego. W sobotę okaże się czy nauka nie poszła w las :). Double B Nation w tym sezonie jeszcze nie przegrali i ochoczo zmierzają po awans do ósemki. BA Team są na drugim biegunie grupy C 2 ligi. Przegrali oba dotychczasowe spotkania (z Angry Sheeps i 12 Małp) i choć w obu meczach nawiązali walkę z rywalami, to ich zwycięstwo z DBN byłoby dużą niespodzianką. Mecz z BA Team może też być dobrą okazją dla Pawła Gawlasa na złapanie „flow”. W dotychczasowych spotkaniach lider punktowy DBN z poprzednich edycji nie zachwycał, a teraz przecież rywal nie jest przesadnie wymagający. Może więc już pora, żeby odpalić…

LO Kopernik Żywiec - Grim Reapers
Przy korzystnym dla Grim Reapers rozstrzygnięciu meczu Astar – Hustlerzy, czyli zwycięstwie tych drugich, Reapers wygrywając swoje spotkanie z Kopernikiem zajmą w grupie trzecie miejsce, czego przed startem ligi nie przewidziały chyba nawet najtęższe analityczne umysły. Ekipa Mateusza Honkisza wygrała jednak mecz z Astarem i być może przystąpi do walki o miejsca 9-16 rozstawiona. Jeśli jednak to Kopernik by wygrał, to automatycznie Reapers spadają na ostatnie miejsce w tabeli, ale to się jednak raczej nie wydarzy... Chłopaki trenera Wieczorka musieliby jednak biegać w meczu dłużej niż 10 minut, a to się im jeszcze nie udało w tym sezonie.

Astar Team - Hustlerzy Andrychów
Mecz, który zdecyduje o drugim miejscu w grupie B 2 ligi. Pierwsze miejsce z kompletem zwycięstw zgarnęła już bowiem drużyna Ułaaa. Drugie obecnie zajmują Hustlerzy i to oni przystąpią do sobotniego meczu jako zdecydowani faworyci. Astar Team to jedno z większych rozczarowań sezonu. Wszyscy zdawali sobie sprawę, ile daje tej drużynie obecność na parkiecie Grzegorza Harężlaka (MVP 2 ligi w 30. edycji BLK), ale nikt chyba nie spodziewał się, że jego nieobecność spowoduje powstanie aż tak wielkiej dziury w składzie. Astar wygrał tylko jedno z trzech rozegranych dotychczas spotkań i szanse na awans zachował tylko dlatego, że gra w zdecydowanie najsłabszej grupie. Wobec powyższego sądzimy, że Hustlerzy powinni w sobotę wygrać i spokojnie obronić drugą pozycję.

Basket Żywiec - Pretorianie
Teoretycznie przynajmniej jest to mecz o awans z grupy A. Zwycięzca zgarnia wszystko i razem z No Flow melduje się w ósemce. Przegrany powalczy natomiast o miejsca 9-16. W praktyce sytuacja wygląda jednak następująco: Żywiec musi, Pretorianie mogą. W najbardziej nierównej grupie A, gdzie zwycięzców i przegranych wytypowano zaraz po losowaniu, chłopaki Piotrka Kapustki zrobili wszystko żeby pozostawić sobie nadzieję na awans. A że nadzieja umiera ostatnia, toteż nastroje w Pretorianach bojowe i w sobotę na pewno nikt nie podda się bez walki. Żywiec natomiast nie może się skompromitować i przegrać tego meczu, bo Kacper Wieczorek już rozdaje znajomym bilety na finał ze swoim udziałem, ale tak to już jest z tymi gwiazdami muzyki ;). Faworyt meczu jest więc oczywiście znany, ale niech wszystko zweryfikuje jednak parkiet.

HIT KOLEJKI
SamoObrona – Klippers
Obie drużyny walczą o miejsce w czołowej czwórce. W walce o tą półfinały liczy się jeszcze praktycznie pięć teamów - Shakers, Zryw, Elefanty, Klippers i SamoObrona. Jeżeli żadnej z tych drużyn nie poślizgnie się noga w meczach z drużynami z dolnej części tabeli to właśnie pojedynki między tymi zespołami zadecydują o awansie. SamoObrona przegrała już dwa z tych meczów (ze Zrywem i Shakersami), Klippersi natomiast jeden (z Shakersami). Mając to na uwadze niedzielny mecz będzie bardzo istotny dla obu drużyn.
Jak już pisaliśmy mecze z Klippersami to zawsze dla Farmerów ciężka orka. Przegrali dotychczasowe wszystkie osiem spotkań, ale prawie zawsze te pojedynki były bardzo zacięte (Klippersi wygrywali średnio różnicą 5,1 pkt). Ostatnio grali ze sobą w styczniu i wtedy Klippers wygrali tylko 81:77.
Z ciekawostek dodamy, iż niedzielny mecz będzie pojedynkiem najlepiej przechwytującej drużyny (Klippers 17,3/m) z drużyną, która popełnia najmniej strat (SamoObrona 13,0/m).

Zryw Bielsko-Biała - Rosomaki
W podsumowaniu kolejki rozegranej 30 marca na „minusie” daliśmy Rosomaków, którzy przegrali wszystkie dotychczasowe mecze, mają najgorszy bilans punktowy i zajmują ostatnie miejsce. Zasugerowaliśmy, że czas już dla Rosomaków by zaczęli grać w koszykówkę i wygrywać. Ale jak tu wygrywać jeżeli czeka ich kolejny pojedynek z drużyną z górnej części tabeli. Terminarz Rosomaków ułożył się tak, iż grali z czterema najsilniejszymi drużynami z rzędu (w kolejności: Klippers, Shakers, Elefanty i teraz – Zryw). Dla nich sezon zacznie się najprawdopodobniej dopiero po tym weekendzie, gdyż trudno upatrywać szans Rosomaków na zwycięstwo w niedzielę. Zryw jest w gazie i wygrywa nawet praktycznie bez swojego lidera – Mariusza Depczyńskiego. Ale tu ciekawostka – kto wygrał pojedynek tych drużyn w poprzednim sezonie? O dziwo Rosomaki! 65:53! Zryw grał wtedy właśnie bez Depy… Rosomaki mają co poprawiać w swojej grze. Patrząc na statystyki pierwszoligowców to Rosomaki zdobywają najmniej punktów, mają najgorszą skuteczność za 2, mają najmniej zbiórek… Ale jest coś w czym Rosomaki są najlepsze… Chwila napięcia… Rosomaki z wynikiem 40,6% zajmują pierwsze miejsce w skuteczności rzutów za 3 :). Zobaczymy czy ta broń pozwoli im chociaż powalczyć w niedzielnym spotkaniu.

Monolith - Reha-Forma Elefanty
Kolejny skalp do zdjęcia dla Elefantów. Głęboko wierzymy w to, że Monolith wygra jakieś spotkanie w tej edycji BLK, ale… To jeszcze nie jest ten dzień. Elefanty przed ważnym meczem z SamoObroną nie mogą się wygłupić, a po drugie ten zespół nigdy nie ma problemów z koncentracją (to zasługa trenera Słodownika), więc rywala bankowo nie zlekceważy. Monolith musi zatem potraktować to spotkanie jako przedostatnie (no bo nie grali jeszcze z Shakers) przetarcie przed meczami z dołem tabeli. Nasz typ: oczywiście Słonie oraz kolejne „cuda na kiju” Przemka Bortlika, który znów rzuci przynajmniej 25 punktów.

Shakers – Galacticos
Gdy zaczynaliśmy naszą przygodę z „Czarno na Białym” w listopadzie zeszłego roku, pojedynek Shakers-Galacticos był pierwszym meczem, który wybraliśmy na HIT KOLEJKI. Był to mecz na szczycie tabeli (Shakersi z bilansem 4-0, Galacticos 4-1). Co od tego czasu się zmieniło? Shakersi oczywiście zdobyli kolejnego „mistrza”, a Galaktyczni… spadają w dół niczym meteoryt w Czelabińsku ;). W poprzednim sezonie przegrali wspomniane spotkanie z Shakers, przegrali kolejne, ostatnie dwa mecze sezonu i wypadli poza „BIG 4”. W bieżącym sezonie przegrali wszystkie dotychczasowe spotkania. Ostatnie zwycięstwo Galaktyczni odnieśli 25.11.2012. Wszyscy zdają sobie sprawę, że w tą niedzielę ta fatalna seria pewnie się jeszcze nie skończy. Shakersi są zdecydowanym faworytem. Ale jesteśmy ciekawi jak w meczu z mistrzami BLK poradzi sobie nowy Galacticos czyli Sebastian Skrok, który w swoim debiutanckim meczu z Elefantami rzucił aż 33 punkty.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






32. edycja BLK - komunikat organizacyjny
12-04-2013
I.
Turniej streetballa organizowany od wielu lat przez Bielską Ligę Koszykówki został umieszczony na oficjalnej liście Siemens Grand Prix Polski 2013 w Koszykówce 3X3! W tym roku będziemy rywalizować 1 czerwca na boiskach przy ul. Piastowskiej (przy BCK). Zwycięzca turnieju w Bielsku-Białej zagwarantuje sobie udział w turnieju finałowym całego cyklu, który będzie rozegrany 18 sierpnia w Gdyni!
Zapraszamy wszystkich na stronę główną organizatorów całego cyklu, gdzie można znaleźć wiele ciekawych informacji, terminarz, przepisy gry itp. Oczywiście w późniejszym terminie będziemy o wszystkim informować na naszej stronie internetowej i FB).
(strona dostępna jest tutaj)

II.
W najbliższą niedzielę odbędzie się w czasie rozgrywek BLK szkolenie teoretyczne i praktyczne dla sędziów - kandydatów do prowadzenia zawodów na poziomie szczebla centralnego. W związku z tym będziemy mogli zobaczyć na naszym parkiecie sędziów z trzech województw - śląskiego, łódzkiego, oraz małopolskiego (którzy pojawią się już w sobotę na rozgrywkach 2 ligi).

III.
W związku z rozstrzygnięciem konkursu z zakresu kultury fizycznej organizowanego przez Urząd Miejski w Bielsku-Białej, chcielibyśmy poinformować, że otrzymaliśmy na 2013 rok dotację w wysokości 13500zł - dziękujemy za pomoc! Oczywiście cała kwota zostanie przeznaczona na organizację rozgrywek Bielskiej Ligi Koszykówki bieżącym roku.

IV.
Przypominamy, że 12 kwietnia to ostatni dzień na uregulowanie wszelkich zaległości związanych z płatnością za wpisowe do 32. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki!

V.
Komisja Dyscyplinarna BLK po rozpatrzeniu odwołania w sprawie kary nałożonej na Tomasza Stańka (Reha-Forma Elefanty) postanowiła utrzymać w mocy wcześniejszą decyzję o zawieszeniu ww. zawodnika na 7 kolejnych meczów (czyli do końca sezonu zasadniczego 32. edycji BLK).

Pozdrawiamy!






Czarno Na Białym - 11 IV
11-04-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

No Flow – Profit Cieszyn 95:32
Po stronie spadkowicza nie mógł zagrać jeden z filarów drużyny - Piotrek Męcnarowski, ale i tak nikt chyba nie stawiał na rookies z Cieszyna. Gdyby nie zmiana połówek po 20 minutach, można by napisać, że był to mecz do jednego kosza. Murowany faworyt do awansu kontra drużyna absolutnych nowicjuszy. Od początku do końca było wiadomo, kto jest sprite, a kto pragnienie :). Pytanie było tylko jedno; czy No Flow przekroczy granicę 100 punktów? Nie przekroczyli. Mecz zakończył się 95:32. Najlepszy na boisku był Paweł Sablik (30 pkt, 18 zb, 4 as), ale cały zespół No Flow zagrał bardzo dobre zawody, notując aż 28 asyst. Z czego 11 było autorstwem Łukasz Mączki. Po stronie Profitu nie sposób wyróżnić żadnego zawodnika. Pierwszy sezon, pierwsze koty za płoty. Teraz może być już tylko lepiej :).

Ułaaa – LO Kopernik Żywiec 114:39
…Czyli jak wyżej :). Ułani wyciągnęli wnioski ze swojego poprzedniego meczu (i medialnej krytyki). Tym razem nie zlekceważyli swojego rywala i nie pozwolili mu nawet na chwilę pomyśleć, że może z nimi powalczyć. Efekt? 114:39! Tak samo jak w poprzednim meczu wszyscy zawodnicy zwycięskiej drużyny zagrali bardzo dobre zawody. Ułani grali z ogromnym zaangażowaniem i bardzo zespołowo, o czy świadczy 28 asyst. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli Marcin Gamza (26 pkt, 5 as, 7 prz) oraz Tomek Rezik (26 pkt, 14 zb) i to wszystko w nieco ponad 20 minut. A licealiści z Żywca? No cóż, praca, praca i jeszcze raz praca :).

Grim Reapers – Astar Team 68:58
Chyba nikt nie spodziewał się tego, że Astar w tej edycji będzie tak słaby. Nie oczekujemy cudów od tej drużyny, szczególnie kiedy nie ma Grześka Harężlaka, ale wygrana z Grim Reapers to jednak mus dla zespołu, który chociażby marzy o grze w ósemce. Mecz przebiegał dokładnie według scenariusza przewidzianego przez nas w zapowiedziach – festiwal trójek. Reapersi trafili trzy trójki więcej i… wygrali ten mecz 10-cioma punktami. Na boisku jeden wielki chaos. Wystarczy zwrócić uwagę na fakt, że najlepiej punktujący zawodnik Reapersów – Piotr Chróścielewski (20 pkt) uzyskał „powalający” eval 4, trafiając 6 z 29 rzutów z gry. Natomiast lider punktowy Astaru, który niemal w pojedynkę wykończył Kopernika, trafił 5 na 17 rzutów z gry i uzyskał eval 5... Prawie starcie tytanów :). Mało? No więc obie drużyny zanotowały w sumie aż 42 straty, a skuteczność z gry jednych i drugich bazowała wokół nieprzekraczalnej granicy 30%. Oby jak najmniej meczów na podobnej skuteczności. Żeby było zabawniej, sytuacja w grupie B jest tak zagmatwana, że jeśli ASTAR jakimś magicznym sposobem wygra w sobotę z Hustlerami, to może zameldować się w ósemce. Patrząc na ten mecz, nikt oczywiście w to nie uwierzy, ale statystyki nie kłamią i Astar pomimo dwóch porażek zachowuje realne szanse na awans. Prośba zatem do Bartka Sierpa i kolegów - skupcie się i sprawcie, żeby w najbliższą sobotę nie doszło w tej grupie do kolejnej niespodzianki ;).

Reha-Forma Elefanty – Galacticos 88:73
Trudno jest w Europie wygrać spotkanie, jeśli w pierwszej kwarcie traci się 32 punkty. Nie udało się to również zespołowi Galacticos, po którym Słonie w pierwszej połowie przejechały się jak Jeep po sawannie :). Oczywiście najlepiej punktował Przemek Bortlik, który tym razem zdobył 26 punktów (i dołożył 10 zbiórek) i znów jest w czubie klasyfikacji najlepszych strzelców 1 ligi. Double-double zdobył również Marcin Samulak, który do 12 pkt, dołożył aż 10 asyst. To w zupełności wystarczyło na Galacticos, które rozdeptane przez galopujące Słonie, straty zaczęło odrabiać dopiero w trzeciej i czwartej odsłonie. Słonie wówczas jednak już spokojnie skubały trawę i nawet nie zwróciły uwagę na to, że z 23 punktów różnicy, zrobiło się 15. Kolejny wygrany mecz i Elefanty wracają na właściwą ścieżkę – usłaną jeszcze kilkoma przeszkodami drogę do półfinałów. Galacticos natomiast, staczają się po równi pochyłej i nie widać jak na razie lidera, który niczym w hollywoodzkiej produkcji w ostatniej chwili zawiśnie nad przepaścią i nie pozwoli sobie i kolegom spaść niebezpieczne okolice strefy spadkowej, która dla tego zespołu wydaje się być coraz bardziej prawdopodobna. Może nowo pozyskany Sebastian Skrok (aż 33 pkt w tym meczu) będzie tym zbawcą?? Kto wie… Na razie jednak kolejna bolesna porażka i miano najpoważniejszego obok Rosomaków i Monolithu, kandydata do spadku z 1 ligi.

Klippers – Shakers 78:91
Hit kolejki i klasyk BLK. Tym razem oprócz tradycyjnych podtekstów, których od lat mnóstwo w pojedynkach Modnych i Wstrząśniętych, mieliśmy dwa nowe i pikantne. Po ostatnim sezonie między oboma drużynami doszło do wymiany zawodników. Drużynę Klippersów wzmocnił już syty mistrzowskich tytułów Marcin Suchy, który potrzebował nowej motywacji. W drugą stronę powędrował Konrad Kotowski, któremu marzy się mistrzowski pierścień. Ten sezon jest bardzo dobry dla obu drużyn, obie wysoko wygrywają swoje mecze i do ostatniej niedzieli oba nie poniosły porażki. Warto zaznaczyć, że mistrzowie od dłuższego czasu grają bez Grześka Błotko, mimo tego w dalszym ciągu są poza zasięgiem rywali. Grzesiek nie mógł zagrać także w tym pojedynku. Tym razem jego nieobecność mogła być bardzo znaczącą. Niestety, dla kibiców Klippersów nie była. O wyniku zadecydowało 10 pierwszych minut. Mistrzowie od pierwszej minuty bardzo dobrze weszli w mecz, pretendenci przez całą kwartę nie byli w stanie znaleźć bilansu między obroną, a atakiem. Pudłowali mnóstwo rzutów, a sami pozwalali swoim rywalom na bardzo dużo. Od samego początku świetnie grał Sławek Kruczek (23 pkt, 5 zb, 5 prz), który od początku sezonu jest w wyśmienitej formie. Jak zawsze bardzo dobrze grał Robert Kozaczka, który dzielnie walczył z koalicją podkoszowych Klippersów. Dzięki ich grze pierwsza kwarta skończyła się wygraną Szejków 10:27. Druga kwarta to przebudzenie Modnych, którzy odrobili kilka punktów. Kolejna część meczu zaczyna się fatalnie dla coraz lepiej grających Klippersów, boisko z kontuzją kostki musiał opuścić Piotr Karnia. Choć pretendenci do końca próbowali dorównać Mistrzom mecz ostatecznie zakończył się pewną wygraną Shakers 78:91. Szkoda tych pierwszych minut, bo był to bardzo ciekawy i szybki mecz. Pełen ciekawych zagrań i widowiskowych akcji. Oprócz wspomnianej dwójki świetne zawody zagrał, najlepszy po stronie Klippersów Zbyszek Przybyła (13 pkt, 11 zb, 4 blk).

OPTYK Ewa Jasiczek – Zryw Bielsko-Biała 45:63
Z Depczyńskim czy też bez niego (tylko 15 minut na boisku i eval 1), Zryw jest obecnie w takim gazie, że pokonałby nawet super szybko grające Denver Nuggets :). Celowo piszemy właśnie o Denver, bo szybkie kontry z których słynie ten zespół miały pomóc również Optykowi w nawiązaniu równej walki z rywalem. Te okazały się jednak zupełnie bezużyteczne, gdyż Zryw… biegał! Tak, tak... Najbardziej statycznie grająca drużyna w 1 lidze wracała do obrony niczym młode harty, nie pozwalając ekipie Tokara na rozwinięcie skrzydeł. Najlepsi w ekipie Zrywu byli bracia Goryl, a szczególnie wyróżnił się Maciek, który został wybrany MVP całej kolejki (20 pkt, 14 zb). W Optyku nikt nie zagrał przesadnie źle, ale nikt się też nie wyróżnił. Zabrakło po prostu lidera, który poderwałby ten zespół do walki. Matematycznie rzecz ujmując, Zryw jest już tylko o 2 zwycięstwa od play-offów (6 zwycięstw w sezonie zasadniczym na 90% daje czwórkę). Optyk natomiast szykuje się powoli do batalii o utrzymanie, będąc w o tyle lepszej sytuacji, ze wygrał już jedno spotkanie i to z bezpośrednim rywalem w walce o pozostanie w elicie (z Galacticos). Tabela zaczyna więc dzielić się na 2 części...

SamoObrona – Monolith 93:63
Równie niemrawo jak wiosna wkracza do Bielska, do gry bierze się w tej edycji SamoObrona. Ale chłopaki jak już odpalili, to nie zamierzają się zatrzymywać i po zwycięstwie nad Optykiem, tym razem zmiażdżyli Monolith. Wszystkie kwarty zwycięskie i w zasadzie mecz bez historii. Aż sześciu zawodników SamoObrony zdobyło przynajmniej 10 punktów, a najlepsi na boisku byli: Dawid Czarniak, Przemek Podgórniak i Andrzej Kołodziejski, który wreszcie zagrał tak, jak tego oczekują jego koledzy z drużyny – 19 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty, blok i żadnej straty! Brawo Andrzej! W Monolicie jak zawsze świetnie zagrał Kamil Klapa, ale to że był najlepszy na całym boisku (22 pkt, eval 26) zupełnie nic nie dało, bo wsparcie dostał tylko od Bartka Bachty i Marcina Jarosza. W SamoObronie bardzo dobrze grali natomiast niemal wszyscy. Podsumowując - 3 mecze i 3 porażki, Monolith przełknął na razie łyżkę dziegciu i wciąż czeka na jakikolwiek miodowy smak zwycięstwa :). Samoobrona natomiast, jak co sezon, z pewnym falstartem zaczyna gonić czołówkę i znów zdecydują pojedynki z Klippersami i Elefantami...

NA PLUS
Zryw Bielsko-Biała – kolejne (czwarte) zwycięstwo i wspólne liderowanie z Shakersami

NA MINUS
Astar Team – druga porażka w tym sezonie, tym razem z Grim Reapers. Astar w tym sezonie stanowi cień drużyny, która dwa sezony temu zdobyła 3cie miejsce w 2 lidze.

Liczby kolejki:
30:32 wynik pojedynku punktowego Paweł Sablik - cała drużyna Profit Cieszyn.

Czarno Na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Jak zmienić termin meczu w BLK?
09-04-2013
I.
W związku z nieprawidłowościami w napływających do nas prośbach dotyczących zmiany terminów meczów znajdujących się już w terminarzu, chcielibyśmy przypomnieć o ogólnych zasadach obowiązujących w tym temacie.

Prowadzenie terminarza rozgrywek Bielskiej Ligi Koszykówki to proces bardzo złożony, czasochłonny, składający się z wielu czynników i niestety częściowo niezależny od organizatorów, czyli od nas. Oczywiście zawsze staramy się, żeby terminy i godziny rozgrywania meczów odpowiadały jak największej liczbie drużyn i zawodników. Często przedstawiciele zespołów zwracają się z różnego rodzaju prośbami i pytaniami związanymi z przełożeniem spotkania - i właśnie dlatego postanowiliśmy zmierzyć się z tym problemem i przygotować dla wszystkich poradnik, w którym znajdują się:

1. Informacje podstawowe związane z układaniem terminarza BLK.
2. Instrukcja "krok po kroku" jak zmienić termin meczu.
3. Lista kontaktowa do przedstawicieli wszystkich drużyn uczestniczących w rozgrywkach BLK.

Cały poradnik dotyczący zmiany terminu meczu dostępny jest TUTAJ, czyli w dziale z plikami do pobrania.

II.
Chcielibyśmy poinformować wszystkie zainteresowane zespoły, że została anulowana zamiana terminów meczów zaplanowanych na 13 kwietnia, a odpowiedni fragment terminarza znajduje się poniżej:
2013-04-13 11:00 ELO Czikas - Nowa Forma
2013-04-13 09:20 12 Małp - T.R.S Siła Ustroń
Z powodu nie zastosowania się do wszystkich zasad związanych ze zmianą terminu meczu w BLK, jesteśmy zmuszeni udzielić ostrzeżenia przedstawicielowi zespołu Nowa Forma.






Najlepsza "5ka" 4. kolejki w 1 Lidze BLK!
07-04-2013
Robert Kozaczka (Shakers)
10 pkt, 14 zb, 3 as, 2 bl - eval 25

Maciej Goryl (Zryw Bielsko-Biała)
20 pkt, 14 zb, 3 as - eval 28

Andrzej Kołodziejski (SamoObrona)
19 pkt (1x3), 6 zb, 3 as, 3 prz - eval 24

Sławomir Kruczek (Shakers)
23 pkt (3x3), 5 zb, 5 prz - eval 25

Tomasz Knieć (Reha-Forma Elefanty)
8 pkt (2x3), 6 zb, 4 bl, 4 as - eval 20

MVP 4. kolejki został Maciej Goryl!






Najlepsza "5ka" 6. kolejki w 2 Lidze BLK!
06-04-2013
Paweł Sablik (No Flow)
30 pkt, 18 zb, 4 as - eval 37

Marcin Gamza (Ułaaa)
26 pkt (2x3), 3 zb, 5 as, 7 prz - eval 33

Tomasz Rezik (Ułaaa)
26 pkt, 14 zb - eval 29

Mateusz Honkisz (Grim Reapers)
14 pkt, 17 zb - eval 20

Dariusz Sklarczyk (No Flow)
14 pkt (1x3), 10 zb, 3 prz - eval 24

MVP 6. kolejki został Paweł Sablik!






Czarno Na Białym - 5 IV
05-04-2013
2013-04-06 11:15 No Flow - Profit Cieszyn
2013-04-06 12:45 Ułaaa - LO Kopernik Żywiec
2013-04-06 14:15 Grim Reapers - Astar Team
2013-04-07 14:40 Reha-Forma Elefanty – Galacticos
2013-04-07 16:20 Klippers – Shakers
2013-04-07 18:00 OPTYK Ewa Jasiczek - Zryw Bielsko-Biała
2013-04-07 19:40 SamoObrona - Monolith

No Flow - Profit Cieszyn
Pojedynek drużyn, które znajdują się na dwóch przeciwległych biegunach grupy A. Na plusie – No Flow, którzy pewnym krokiem zmierzają do 1 ligi. Na minusie – Profit Cieszyn, który zbiera pierwsze szlify w BLK i na razie cieszy się z każdej dobrej akcji. Szanse Profitu są identyczne jak San Marino w meczu z Hiszpanią i to na dodatek na Santiago w Madrycie. Na mecz szczególnie zapraszamy fanów Pawła „Air” Sablika, bo może będzie okazja podziwiać jego wsady ;).

Ułaaa - LO Kopernik Żywiec
Podobnie jak w pierwszym meczu, faworyt jest znany – to oczywiście Ułaaa. Ułani z kompletem zwycięstw prowadzą w grupie B 2 ligi i pewnie zmierzają do czołowej ósemki. Ich poprzedni mecz (z Grim Reapers), w którym również byli żelaznym faworytem, a który wygrali tylko 60:53 uświadomił im chyba, iż w lidze nie można nikogo lekceważyć. Można zatem przypuszczać, iż bogatsi o to doświadczenie wyjdą w najbliższą sobotę należycie skoncentrowani i wygrają mecz. Kopernik zbierze natomiast ostatnie szlify przed pojedynkiem o uniknięcie ostatniego miejsca z ekipą Grim Reapers. Na sensację z Ułaaa nie ma co liczyć, ale z Reapersami chłopaki trenera Wieczorka na pewno mogą przynajmniej powalczyć.

Grim Reapers - Astar Team
Kolejne spotkanie, które Astar Team po prostu musi wygrać. Jeżeli uda im się tego dokonać to 13 kwietnia zagrają mecz z Hustlerami decydujący o awansie do 8ki. Jednak nikt nie mówi, że w sobotę będzie łatwo. Grim Reapers co prawda w tym sezonie jeszcze nie wygrali (porażki z Ułaaa i Hustlerami), ale Astar też nie zachwyca formą. Wygra ta drużyna, która tego dnia lepiej będzie rzucać za 3 lub... ekipa, która szybciej sobie uświadomi, że jak nie siedzi dystans, to trzeba wjeżdżać pod kosz. Faworytem pomimo ciągłej absencji Grześka Harężlaka pozostaje jednak Astar, który gra w tej lidze dłużej, a ponadto ma już w dorobku nawet brązowy medal 2 ligi. Także w tym spotkaniu wygłupić się nie powinni.

Reha-Forma Elefanty – Galacticos
Elefanty mozolnie pną się w górę tabeli. Najpierw przejechali się po Rosomakach, a teraz na ich drodze staje niezbyt mocne (przynajmniej na razie) w tej edycji Galacticos. Inny wynik niż wysokie zwycięstwo Elefantów byłby olbrzymią sensacją, ale też trudno jej upatrywać w tym spotkaniu. Chłopakom z Galacticos od początku tego sezonu czkawką odbija się rozstanie z młodszą częścią zespołu i póki co nie mogą złapać właściwego rytmu. Obstawiamy zwycięstwo Słoni i popis dwójki Bortlik-Reinhard. Pierwszy znów wysoko zapunktuje, drugi natomiast zmiażdży rywali pod koszem, bo drugiego takiego "słonia" trudno znaleźć nie tylko w Galacticos, ale w zasadzie w całej lidze. Ot, Elefant co się zowie :).

HIT KOLEJKI
Klippers – Shakers
1 kwietnia 2013 roku minął rok od ostatniej porażki Shakers w BLK (z Galacticos 89 : 81). To kawał czasu. Wiele się zmieniło. Wtedy wielu Polaków liczyło jeszcze wysokie odsetki, które mieli zarobić na swoich lokatach w Amber Gold, wielu z nas zastanawiało się na kogo trafimy po wyjściu z grupy na EURO 2012, a Lebron James miał tyle tytułów mistrzowskich NBA ile niżej podpisani. A Shakersi wygrywają i wygrywają… W niedzielę Kręcik i spółka oczywiście będą mieli ochotę przedłużyć swoją serię. Na drodze staną im Klippers, którzy jak na razie nie zawodzą i wygrali wszystkie dotychczasowe mecze (z Galacticos, Rosomakami i Monolithem). Ale z całym szacunkiem dla tych drużyn były to spotkania, które ekipa z takim składem i takimi aspiracjami jak Klippersi musi wygrać i Klippers po prostu to zrobili :). Bilans 3-0, bilans punktowy 285-167 (na chwilę obecną najlepszy bilans punktowy w 1 lidze). Niedzielny mecz będzie dla Klippersów pierwszym spotkaniem w tym sezonie z topową drużyną i zobaczymy czy Klippersi wyjdą z hali Victorii z tarczą czy na tarczy...

OPTYK Ewa Jasiczek - Zryw Bielsko-Biała
Spotkanie dwóch zespołów, które w tej edycji zaskakują bardzo pozytywnie. Zryw jedzie na razie z każdym i jest na świetnej drodze do półfinałów. Optyk natomiast w meczu z Galacticos pokazał, że pomimo że jest beniaminkiem, to spadku w ogóle nie bierze pod uwagę i utarł nosa starym ligowym bywalcom. Poza tym bardzo przyzwoicie zaprezentował się w meczu z Shakers i Samoobroną. Faworytem pojedynku będzie jednak Zryw, który w takiej formie jak obecna wydaje się być jednak poza zasięgiem Optyka. Dodatkowym smaczkiem rywalizacji będzie występ obu braci Goryl, którzy 2 edycje temu grali w Optyku, dziś natomiast są ważnymi postaciami w Zrywie.

SamoObrona - Monolith
Pojedynek w dolnej połówce tabeli. SamoObrona musi go wygrać. Monolith może. Farmerzy z bilansem 1-2 ciągle marzą o półfinałach. Jednolici chcieliby utrzymać się w 1 lidze, ale najważniejsze mecze sezonu dopiero przed nimi. Marząc o wygraniu w niedzielę Monolith musi na pewno poprawić swoją skuteczność (37,1% w rzutach za 2 i tragiczne 9% w rzutach za 3), oraz uważać na straty (najwięcej strat w 1 lidze – 25,5 st/mecz). Farmerzy z kolei pracują nad zadaniem domowym „jak zatrzymać liderów Monolith - Bartka Bachtę i Kamila Klapę. W niedzielę wieczorem dowiemy się kto lepiej odrobił swoje zadanie.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 4 IV
04-04-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Reha-Forma Elefanty – Rosomaki 88:53
W zasadzie wszystko odbyło się zgodnie z oczekiwaniami... Słonie gładko rozbiły drużynę Rosomaków i poprawiły sobie humory po porażce ze Zrywem. Najlepiej punktował oczywiście Przemek Bortlik (29 pkt), a obok niego w drużynie zwycięzców wyróżnili się jeszcze, najlepszy w tym spotkaniu Marcin Samulak (12 pkt, 11 zb, eval 25), oraz Tomasz „Cienik” Knieć (10 pkt, 10 zb). Rosomaki jednak trochę się postawiły utytułowanym rywalom biorąc pod uwagę, ze grały w niepełnym składzie. W tej sytuacji 35 punktów to wcale nie taki pogrom ;). Kto nie widział tego meczu, warto nadmienić, że obfitował on w dużą ilość bardzo ładnych trafień „za 3”. I tak np. Rosomak Alberto Garita trafił aż 3 z 4 prób z dystansu, będąc zresztą najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny (13 pkt), a zagraniem wieczoru popisał się doświadczony Elefant - Mariusz „Byrek” Słodownik, który stojąc w samym rogu boiska krzyczał na kolegów z zespołu, żeby ustawić jakąś zagrywkę, gdy nagle odpalił „za 3” w ogóle nie patrząc w kierunku kosza (!!!). Celny rzut za 3 no lookiem? Tego jeszcze nie grali! Reasumując, dla Rosomaków to już koniec taryfy ulgowej, bo jeśli faktycznie chcą się utrzymać, to najwyższa pora zacząć wygrywać. Elefanty natomiast nie pokazały jeszcze pełni swoich możliwości. W tym spotkaniu zrobiły po prostu to, co musiały. Trudniejsze mecze już niebawem...

WSEH vs Nowa Forma 59:56
Przed meczem obie drużyny wciąż posiadały szansę na udział w play-off i uniknięcie walki o utrzymanie się w drugiej lidze. Pewnie dlatego obie ekipy rozpoczęły spotkanie bardzo nerwowo, warto dodać, że w pierwszej kwarcie sędziowie, aż 12 razy odgwizdali błąd kroków. Jeśli dodamy do tego masę niecelnych podań i chybionych rzutów, wyłania nam się dokładny obraz tego co działo się na parkiecie w pierwszej połowie spotkania. Panował CHAOS. Na druga połowę z 4 punktową przewagą wyszli zawodnicy Nowej Formy i wydawało się, że to oni będą nadawali ton dalszej grze. Jednak to Akademicy zaczęli grać lepiej i dokładniej. Dzięki grze Pawła Ziarnika (26 pkt) i Darka Wylona (15 pkt, 9 zb, 5 as) udało im się uzyskać 9 punktową przewagę. Niestety tuż przed końcem trzeciej kwarty boisko, za piąty faul musiał opuścić najlepszy na boisku Marcin Kiszka (11 pkt, 12 zb, 2 prz, 2 blk). Bez swojego asa Akademicy nie byli w stanie sprostać coraz lepiej grającym rywalom, którzy w końcówce meczu odrobili stratę i doprowadzili do dogrywki. W niej lepsi okazali się jednak zawodnicy WSEH, którzy zagrali bardziej zespołowo i wygrali całe spotkanie 59:56 . Było to bardzo ważne zwycięstwo - Akademicy cały czas mają szansę na play-off. Nowa Forma musi szlifować… formę ;). Przed nimi bój o utrzymanie, jeśli chłopaki chcą wygrać tą walkę, muszą zagrać jak najlepszy spośród nich - Bartek Siwek (14 pkt, 8 zb, 4 prz).

NSBB – Elo Czikas 56:69
Miało być łatwo miło i przyjemnie i... nie licząc czwartej kwarty, tak właśnie było. Czikasy kontrolowały spotkanie i w zasadzie nie było momentu, żeby rywal realnie im zagroził. Przewaga kondycyjna nie była jednak aż tak wyraźna jak przewidywaliśmy, no i trzeba oddać chłopakom z NSBB, że widać jakiś postęp w ich grze, bo nie dostali już tak bardzo jak od WSEHu, no i powalczyli trochę na tablicach. Na Elo Czikas to jednak było zdecydowanie za mało. W spotkaniu wyróżnili się - wśród zwycięzców Michał Bryś (21 pkt, 9 zb), a wśród pokonanych Paweł Maślanka (15 pkt, 8 zb). Wiemy już zatem, że NSBB powalczy o uniknięcie ostatniej pozycji z Nową Formą, a ekipa z Czechowic pozostaje w grze o awans do ósemki i do ostatniej kolejki będzie toczyć korespondencyjny pojedynek o wyjście z grupy ze WSEH. Grupa D, jak widać, okazała się chyba najrówniejsza ze wszystkich.

KiS Żywiec vs Basket Żywiec 50:95
Małe derby Żywca. Mimo całej sympatii dla młodych Górali, zwycięzca tego pojedynku mógł być tylko jeden. Nie było niespodzianki bo beniaminek, a jednocześnie jeden z głównych faworytów do awansu – drużyna Basket Żywiec - zdemolowała swoich młodszych krajan. Od pierwszej do ostatniej minuty na parkiecie panowała jedna drużyna. Doskonałe zawody rozegrał najlepszy na boisku Kuba Chrapek (21 pkt, 25 zb, 6 as), który siał spustoszenie na bronionej, a nade wszystko atakowanej tablicy. Po drugiej stronie nie zawiódł Wojtek Ryszka (15 pkt, 6 zb, 6 blk), który po raz kolejny udowadnia, że w przyszłości może być jednym z najlepszych w lidze. Niestety sam Wojtek to za mało, młodzi Górale zebrali tęgie lanie i ulegli starszym kolegom 50:95

NA PLUS
WSEH - wyrwane po dogrywce zwycięstwo z Nową Formą

NA MINUS
Rosomaki - dotychczasowy bilans 0-3 (w punktach 154-299). Chyba czas zacząć grać w kosza...

Liczby kolejki:
16 - tyle zbiórek na atakowanej tablicy zaliczył Jakub Chrapek
58 - skuteczności Rosomaków za 3 (7/12), co nie uchroniło ich jednak od porażki

Czarno Na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)
Obejrzyj film
1 Gonczarenko Jarosław 100,0%
2 Kalfas Tomasz 100,0%
3 Cul Tomasz 100,0%
4 Śpiewak Tomasz 100,0%
5 Szybowicz Grzegorz 94,1%
6 Żak Wojciech 88,9%
1 Cul Tomasz 100,0%
2 Śpiewak Tomasz 100,0%
3 Gonczarenko Jarosław 100,0%
4 Kalfas Tomasz 100,0%
5 Szybowicz Grzegorz 94,1%
6 Koźlik Michał 88,9%