Aktualności






Czarno Na Białym - 29 I
01-02-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Jeśli był ktoś kto miał wątpliwości co do tego, że w Hali Victoria dzieją się rzeczy nie z tej ziemi, ten musi teraz przyznać, że cuda się zdarzają :). Ostatni weekend stycznia, to zarazem ostatnie mecze 31. edycji BLK. Wszyscy którzy porzucili kanapy i ciepłe kapcie będą bardzo długo wspominać to co działo się w minioną niedzielę. Emocje? Nie! To było coś więcej. To była koszykówka godna parkietów najlepszej ligi świata!

Mecz o 3 miejsce w 2 lidze
Not Found – Hustlerzy Andrychów
Obie drużyny to beniaminkowie, obie miały okazje już ze sobą zagrać. W pierwszym meczu lepsi okazali się Hustlerzy, którzy pokonali Nieodnalezionych 67:75. Bezsprzecznie można przyznać, że był to bardzo dobry sezon dla chłopaków z Andrychowa, którzy z przytupem weszli na parkiety BLK i jako jedyna drużyna 2 ligi nie zaznali goryczy porażki w cały sezonie zasadniczym. Jeśli ich pierwszy mecz był drogą przez mękę i przypominał bardziej młóckę, niż sportowe zawody, to każdy następny był coraz lepszy. Z każdym tygodniem było widać jak chłopaki stają się zespołem, a gwiazdą, tego zespołu i całej 2 ligi stał się Bartek Sierp. Lider zespołu z Andrychowa odebrał, aż trzy wyróżnienia indywidualne, w tym za największe objawienie sezonu. Z drugiej strony do boju o najniższy stopień podium stanął inny beniaminek – Nieodnalezieni. Niby nowicjusz, jednak w jego szeregach pełno starych wyjadaczy, którzy od lat grają w lidze. Przed meczem większe szanse, mimo porażki w pierwszym spotkaniu, dawano Not Found. Jednak to nie opinie znawców, a 40 minut gry rozstrzygnęły kto zajął trzecie miejsce. Pierwsze dziesięć minut potwierdziło przedmeczowe opinie. To Nieodnalezieni grali lepiej i po pierwszej kwarcie schodzili do szatni z 5 punktami przewagi 22:17. Druga kwarta pokazała, że Andrychów nie przyjechał do Bielska-Białej na zakupy do Sfery, tylko po zwycięstwo i brązowe medale :). Tak jak przez cały sezon, tak i w ostatnim meczu o sile Hustlerów decydowali Bartek Sierp i Łukasz Majewski. To głownie dzięki ich grze w drugie i trzeciej kwarcie Hustlerzy zdominowali bardziej doświadczonych rywali. Bartek rozgrywał, Łukasz zbierał, a obaj w całym spotkaniu rzucili wspólnie aż 51 punktów. To w głównej mierze dzięki ich grze Hustlerzy rozpoczęli czwartą kwartę z 12 punktowym prowadzeniem 45:57. Ostatnie dziesięć minut to lepsza gra Nieodnalezionych, jednak Hustlerzy do końca kontrolowali mecz i nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa. Chłopaki z Andrychowa zwyciężyli w całym spotkaniu 69:76 i udowodnili, że pierwsza wygrana nie była przypadkiem. Gratulacje za trzecie miejsce w debiucie! Najlepszy na boisku był oczywiście Bartek Sierp (30 pkt), któremu dzielnie pomagali Łukasz Majewski (21 pkt, 9 zb) i Janusz Cholewa (11 pkt, 10 zb). Po stronie rywali najlepiej zagrał Przemek Olma (15 pkt, 12 zb).

Mecz o 3 miejsce w 1 lidze
Klippers – Zryw Bielsko-Biała
Dwa zupełnie różne zespoły. Klippersi obok spadkowicza – No Flow sprawili największy zawód w tym sezonie. Zespół, przez wielu uważany za pretendenta mającego wstrząsnąć i zakończyć dynastię Shakersów przez cały sezon pokazywał, że nie jest gotowy do takiej roli. Po drugiej stronie drużyna weteranów, którym niewielu dawało szanse na zajęcie miejsca wyższego niż piąte. Jednak dzięki ambicji i woli walki Zryw rzutem na taśmę zapewnił sobie grę w półfinałach. Po jednej stronie modowi wyjadacze, których outfitu na próżno szukać w Sferze ;). Po drugiej stronie drużyna, której bluzy kosztowały miliony złotych i pamiętają czasy kiedy Klimczok był najmodniejszą sferą miasta :). Dla jednych był to finał pocieszenia, dla drugich walka o trzecie miejsce. To co łączyło oba zespoły, to brak liderów. Klippersi zagrali bez Piotrka Karnego, Tomka Dąbkowskiego i Konrada Kotowskiego. W drużynie Zrywu zabrakło mózgu, płuc i serca drużyny – Mariusza „Depy” Depczyńskiego. Przed pierwszym gwizdkiem remis 3:3 w brakach ze wskazaniem na Klippersów, którym mimo wszystko łatwiej zastąpić nieobecnych. Mimo braku swojego najlepszego zawodnika Najstarsi od samego początku wyglądali na pewnych siebie i grali bardzo dobrze. W roli rozgrywającego świetnie spisywał się Bartek Żyrek, z kolei w roli strzelca doskonale odnalazł się Mirek Wranik (25 pkt). Po pierwszej połowie Klippersi wygrywali 45: 37, jednak w trzeciej kwarcie Zryw odrobił cztery punkty i sprawa najniższego miejsca na pudle pozostawała otwarta. Ostatnie 10 minut to gra kosz za kosz. Najstarsi mogliby wygrać to spotkanie gdyby nie Wojtek Żak (37 pkt), który był tego dnia nie do zatrzymania. To właśnie dzięki niemu i nieobecnemu w rewanżu ze Słoniami - Michałowi Grygierowi (16 pkt), Modni wygrali ostatnią kwartę 3 punktami, a całe spotkanie 90:83. Po stronie pokonanych najlepsze zawody zagrała wspomniana dwójka weteranów oraz młodzian Maciej Goryl (13 pkt). Brawa dla Zrywu za bardzo dobry sezon i za to, że mimo wieku są w stanie funkcjonować bez najważniejszych dla organizmu organów ;). Klippersom gratulujemy brązowych medali, a w nadchodzącym sezonie mamy nadzieję, że w końcu zagrają na miarę swojego potencjału.

Mecz o 1 miejsce w 1 lidze
Monolith – OPTYK Ewa Jasiczek
(niespodzianka od Air Tokara - kliknij tutaj)
Tak jak w przypadku walki o brąz, tak i tym razem spotkały się zespoły, które już grały ze sobą w tym sezonie. Poprzednie spotkanie w sezonie zasadniczym wygrali Jednolici zwyciężając Chłopaków Ewy aż 65:78. Jednak finał to finał! Przed meczem ciężko było wytypować zdecydowanego faworyta. Szanse jednych i drugich oceniano na 50%. Mecz o złoto zdecydowanie lepiej rozpoczęli triumfatorzy pierwszego starcia. Oba zespoły stanęły strefą, ale to zawodnicy Monolithu jako pierwsi znaleźli sposób na rozerwanie obrony rywali. Po trzech minutach Monolith prowadził już 7:1, a pierwszą kwartę zakończył i prowadzeniem 17:9. Kolejne dziesięć minut na remis i po pierwszej połowie Jednolici prowadzili 33:26. Bardzo dobrze w tej części grała trójka jednolitych muszkieterów czyli Kamil Klapa, Marcin Jarosz i Bartek Bachta. Jednolici mogli prowadzić wyżej, jednak tuż przed końcem drugiej kwarty, w ich szeregi wdarło się rozprężenie i nie udało im się zdobyć kilku łatwych punktów. W pierwszej części gry Chłopaki Ewy nie mogli grać tego, co lubią najbardziej czyli kontry. Ich obrona nie była tak dobra jak zwykle, a nawet małe dziecko wie, że kontra zaczyna się w obronie. Po przerwie i męskiej rozmowie na boisku zobaczyliśmy zupełnie inny zespół. Znacznie lepiej niż w pierwszych dwudziestu minutach, zagrał duet rozgrywających Rafał Tokarski i Krzysiek Podstawny, a kilka punktów dorzucił Łukasz Mądry. Dzięki temu Optycy odrobili straty i wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Czwarta kwarta to wojna nerwów, oba zespoły nie potrafiły zakończyć swoich akcji celnym rzutem. Pierwsze punkty padły dopiero po niemal czterech minutach. Pierwsi swoje nerwy uspokoili Jednolici i to oni po sześciu minutach wyszli na cztero-punktowe prowadzenie. Kiedy wydawało się, że Monolith dowiezie prowadzenie do końca na boisku pojawił się Robert Paprotny. To właśnie on porwał swoich kolegów do walki. Zdobył bardzo ważne punkty, a w kolejnej akcji „ukradł” Jednolitym piłkę! Rafał Tokarski odpalił celną trójkę i wyprowadził Optyków na dwupunktowe prowadzenie. Jednolici próbowali jeszcze walczyć, ale ostatnia minuta to gra punkt za punkt i to Chłopaki Ewy po ostatnim gwizdku mogli świętować zwycięstwo w finale i awans do elity. Gratulacje dla zwycięzców! Wielkie brawa dla obu ekip za ciekawy, dramatyczny i wyrównany pojedynek, który pokazał, że poziom w 2 lidze idzie do góry. Przed Jednolitymi jeszcze baraż i szansa na awans do 1 ligi. Powodzenia! Graczem mecze wybrany został Robert "Robur" Paprotny (7 pkt, 7 zb, 2 as i 3 prz).
(a tutaj coś specjalnego dla MVP Robura od Air Tokara - kliknij tutaj)

Zanim na parkiecie rozpoczął się bój o pierwsze miejsce, mieliśmy zaszczyt uhonorować dwójkę osób, które od samego początku były związane z Bielską Ligą Koszykówki i dzięki którym nasza liga przetrwała niełatwe początki.
Grzegorz Kuropatwa – człowiek, który nigdy nie zagrał w żadnym zespole BLK, ale jest wielkim przyjacielem BLK i koszykówki. Był kiedyś obecny niemal na każdym meczu i bezinteresownie pomagał przy organizacji rozgrywek.
Marcin Jacobson – były zawodnik BLK, człowiek który wspólnie z Krzyśkiem Wiewiórą stworzył naszą ligę.
Obaj Panowie otrzymali tytuł Honorowego Ambasadora BLK za co zebrali gromkie oklaski. Jeszcze raz chcieliśmy im bardzo podziękować. Dla nas wszystkich jest to przykład i wzór do naśladowania. Nie pytaj co BLK może zrobić dla Ciebie, rusz się i zrób coś dla BLK!

W Konkursie Rzutów Za 3 Punkty najlepszy okazał się Dominik Caputa (Galacticos), wyprzedzając Tomasza Stańka (Elefanty) i Mirosława Wranika (Zryw Bielsko-Biała).
Konkurs Rzutów Z Połowy wygrał Aleksander Śpiewak (Rosomaki).

Shakers – Elefanty
Już na rozgrzewce można było wyczuć, że zobaczymy dobry mecz. Ale nawet najwięksi optymiści i miłośnicy basketu nie spodziewali się tego co wydarzyło się w ciągu następnych dwóch godzin. Hala Victoria dawno nie widziała takich tłumów, na trybunach zasiadł komplet kibiców. Już w czasie rozgrzewki czuliśmy klimat wielkiego, koszykarskiego święta. Po jednej stronie 10-krotni Mistrzowie BLK, z drugiej najbardziej charakterny zespół ligi – Elefanty. Obie drużyny wystąpiły w najsilniejszych składach. Sztab medyczny mistrzów doprowadził do stanu używalności kręgosłup MVP 1 ligi Roberta „Kozy” Kozaczki, zaś Stado do boju poprowadził zdrowy samiec alfa Tomasz „ Maniek” Staniek. Kibice byli podzieleni po równo. Jedni trzymali kciuki za kolejny, 11-ty tytuł Wstrząśniętych, a drudzy chcieli końca tej dynastii i nowego mistrza.
W pierwszym meczu rozegranym w sezonie zasadniczym wygrali Wstrząśnięci. Jednak usprawiedliwieniem może być fakt, że Słonie zagrały bez kontuzjowanego Tomka Stańka. Czym jest Tomek dla drużyny było widać już w czasie meczów półfinałowych, a finał tylko potwierdził wartość tego doświadczonego zawodnika.
To właśnie popularny Maniek był zawodnikiem, dzięki któremu Słonie po pierwszej kwarcie remisowały z Wstrząśniętymi 18:18. Pierwszy punkt zdobył co prawda najlepszy strzelec Słoni Przemek Bortlik, jednak kolejne sześć dołożył ich lider. Bardzo dobrze w tym fragmencie gry, jak i w całym meczu zagrał Marcin Samulak. Kolejne 10 minut to wyraźna przewaga Mistrzów. Największa w tym zasługa Kozy, który zdobył kilka punktów i był zaporą nie do przejścia dla zawodników Elefantów. Najbardziej przekonał się o tym Przemek Bortlik. Najlepszy snajper Słoni kilka razy został efektownie zablokowany przy próbie wjazdu pod kosz. Po gwizdku kończącym pierwszą połowę, na trybunach dało się słyszeć, że jest już po meczu. Wielu było przekonanych, że Słonie nie dadzą już rady podjąć walki, a tylko kwestią czasu jest kiedy Shakersi użyją swojej najmocniejszej broni, czyli rzutów za trzy punkty. Oj jak bardzo się mylili! Trzecia kwarta prawie na remis 14:13 dla Mistrzów. Bardzo dobrym pomysłem okazał się manewr trenera Słoni Mariusza „Byrka” Słodownika, który do pilnowania Kozy oddelegował znacznie niższego Filipa Łątkę, któremu pomocy udzielali koledzy, którzy zamykali Robertowi drogę od linii końcowej. Doskonałe posunięcie taktyczne, którego efekt widać w pomeczowych statystykach Koza trafiał tylko z 25% skutecznością! Mimo wszystko to Mistrzowie wyszli na ostatnią kwartę z 13 punktową przewagą. Był to niestety koniec dobrych wiadomości dla Wstrząśniętych. Cztery faule mieli na swoim koncie aż trzej zawodnicy - Robert Kozaczka, Sławek Kruczek i Grzegorz Błotko. Na domiar złego po trzech minutach ten ostatni wyleciał z boiska po piątym bezsensownym faulu. To było jak woda na młyn dla Elefantów, którzy od tego momentu zdominowali Mistrzów. Doskonała, niemal idealna obrona zespołowa, pozwoliła Mistrzom na rzucenie tylko 8 punktów w całej kwarcie! Dobra wiadomość dla fanów Słoni. Obudził się Przemek Bortlik, który dwukrotnie trafia za trzy i mamy remis. Hala szaleje! Pozostaje 38 sekund i piłka dla Szejków. Mistrzowie kierują piłkę do swojego lidera, podwojony Koza nie trafia. Piłka dla Słoni. 13 sekund. Elefanty grają do końca. Wjazd Przemka Bortlika! Piłka tańczy na obręczy! Wypada! Syrena! Dogrywka!
Doliczone pięć minut lepiej zaczynają Słonie. Świetnie, i w obronie i w ataku, gra najlepszy w całym spotkaniu Słoń – Darek „Łysy” Reinhard. To po jego punktach w trzeciej minucie dogrywki Elefanty prowadzą sześcioma punktami. Kiedy wydawało się, że BLK będzie miała nowego Króla trójkę z rogu odpala Paweł Miśkiewicz. Trafia! Dwie minuty do końca i trzy punktu przewagi dla Elefantów. Po chwili pięć po celnej akcji Marcina Samulaka. W odpowiedzi za trzy trafia Grzesiek „Szyba” Szybowicz. Strata Słoni. Szybka kontra. Szyba za dwa. Remis! Widownia szaleje. 10 sekund do końca. Ostatnia piłka dla Słoni. Przemek Bortlik próbuje kończyć po dynamicznym wjeździe! Siódmy, bezcenny blok Roberta Kozaczki! Syrena! Druga dogrywka! Publiczność w ekstazie!
W przerwie zawodników dopadają skurcze. Widać, że te 45 minut kosztowało jednych i drugich mnóstwo sił. Shakersi tracą kolejnego zawodnika - Sławek Kruczek spada za piąty faul. Druga dogrywka to punkt za punkt, nikt nie odpuszcza. Walka! Walka! Walka! Mimo olbrzymiej stawki meczu i temperatury na trybunach w całym meczu obie drużyny grały bardzo fair. Do końca meczu pozostaje minuta. Mistrzowie grają pełne 24 minuty, potrajany Koza nie trafia! Słonie przegrywają 81:78! Piłka w rękach Marcina Samulaka! Do końca 36 sekund! Marcin mija linie połowy! Czeka! Jeszcze kilka kroków! Staje metr od linii rzutów za trzy punkty! Cudowny „In your face”! Trafia! Publiczność ryczy, hala aż się trzęsie! Remis! 13 sekund do końca! Szyba podaje do Kozy! Koza podwojony! Tańczy z piłką! Zwód w lewo i firmowy spin do linii! Wychodzi górę! Rzuca! Publiczność milknie! Obrońcy skaczą! Opadający Tomek Staniek fauluje! Gwizdek sędziego! 1.3 sekundy do końca! Najlepszy zawodnik ligi staje na linii rzutów wolnych! Hala w ekstazie! Jedni wyją! Drudzy wrzeszczą! Inni bladzi szukają wsparcia w niebiosach! Jeszcze inni odwracają wzrok! Koza rzuca! Trafia! 82:81! Drugi rzut ląduje na obręczy! Piłkę zbiera Łysy! Podanie do Marcina Samulaka, który oddaje rzut rozpaczy! Nie trafia! Syrena! Koniec!
Jednym punktem wygrywają Shajkers. Taniec radości na parkiecie. 11-ty kolejny tytuł! Gratulujemy! Elefanty smutne. Było tak blisko... Zostawili na boisku praktycznie wszystko. Dziękujemy!
MVP meczu finałowego w 1 lidze został wybrany Robert Kozaczka (Shakers) - 21 pkt (2x3), 17 zb, 5 as, 2 prz i 7 bl. Puchary i wyróżnienia zawodnicy obu drużyn odebrali z rąk pana Piotra Kochowskiego - przewodniczącego Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Sportu.
Obie drużyny stworzyły cudowne widowisko, pełne emocji, walki i koszykówki na bardzo wysokim poziomie. Ci którzy mogli je zobaczyć, będą latami wspominać ten pojedynek. Kilka godzin później, kilka tysięcy kilometrów dalej odbył się pojedynek Celtic – Heat, kto oglądnął ten mecz ten wie jak niewiele dzieliło finał BLK od meczu gigantów NBA!
Podziękowania należą się również dla dj PP, dzięki któremu niedzielne spotkania miały oprawę niczym mecze NBA. Drużyny były przedstawiane przy dźwiękach Siriusa w wykonaniu Alan Parsons Project czyli muzyki, którą wszyscy kojarzą z prezentacji meczowych Chicago Bulls. W trakcie spotkań zawodnikom i kibicom również towarzyszyły kawałki muzyczne znane z parkietów najlepszej ligi świata.

To był to fantastyczny dzień, który stanowił zwieńczenie bardzo ciekawego sezonu. Można w sumie powiedzieć – szkoda, że już się skończył. Ale nie ma co się martwić. Za kilka dni ruszają zapisy do kolejnego sezonu BLK!

NA PLUS
Shakers i Elefanty – obie drużyny sprawiły, iż finałowy mecz był prawdziwą ucztą. Finał 31. edycji BLK będzie się wspominać latami jako TEN finał.

NA MINUS
BRAK. W tą niedzielę wszystko było na PLUS

Liczby kolejki:
11-ty tytuł mistrzowski z rzędu zdobyli Shakers

Cytat kolejki:
Marcin Mazur "Za taki mecz jak dzisiaj, finał pierwszej ligi, to powinni brać opłatę za wejście"

Z hali Victoria dla BLK Czarno na Białym :)
Czarno na Białym
MC&Zulek






Finał Marzeń w BLK!
28-01-2013
Shakers najlepszą drużyną 31. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki! W wielkim finale Shakers pokonali po dwóch dogrywkach Elefanty 82:81, ale o tym spotkaniu można napisać w skrócie - najlepsza forma reklamy koszykówki w Bielsku-Białej! Setki osób na wypełnionych trybunach, niesamowita oprawa całej imprezy, świetna zabawa i koszykówka na wysokim poziomie!
MVP meczu finałowego w 1 lidze został wybrany Robert Kozaczka (Shakers) - 21 pkt (2x3), 17 zb, 5 as, 2 prz i 7 bl (eval 31). Gratulujemy tytułu mistrzowskiego zawodnikom Shakers, całej drużynie Elefantów dziękujemy za ambitną walkę, a wszystkim uczestnikom finału za stworzenie niezapomnianego widowiska - 27 stycznia 2013 roku to będzie historia już na zawsze :).

Chcielibyśmy w tym miejscu podziękować za wsparcie Urzędowi Miasta w Bielsku-Białej, a szczególnie panu Piotrowi Kochowskiemu, przewodniczącemu Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Sportu, który wręczył pamiątkowe puchary uczestnikom wielkiego finału.

W meczu o mistrzostwo w 2 lidze drużyna OPTYK Ewa Jasiczek po bardzo zaciętym meczu pokonała Monolith 56-54 i automatycznie uzyskała awans do wyższej ligi! Gratulujemy! Najlepszym zawodnikiem w tym meczu został wybrany Robert "Robur" Paprotny - 7 pkt, 7 zb, 2 as i 3 prz (eval 14), który zanotował w końcówce kilka kluczowych zagrań i okazał się duchowym przywódcą zespołu :).

W meczu o najniższe miejsca na podium Klippers pokonali Zryw Bielsko-Biała 90:83 (1 liga), a Hustlerzy Andrychów wygrali z Not Found 76:69 (2 liga).

W Konkursie Rzutów Za 3 Punkty najlepszy okazał się Dominik Caputa (Galacticos), wyprzedzając Tomasza Stańka (Elefanty) i Mirosława Wranika (Zryw Bielsko-Biała)!

W niedzielę bardzo dużo szczęścia miał Aleksander Śpiewak (Rosomaki), który wygrał Konkurs Rzutów Z Połowy!

Oczywiście w tym dniu zwycięzcy klasyfikacji indywidualnych oraz przedstawiciele poszczególnych drużyn odebrali pamiątkowe puchary, statuetki i dyplomy, a także upominki ufundowane przez wspierające rozgrywki firmy i instytucje. W tej edycji wybraliśmy również najlepszych zawodników całego sezonu - Roberta Kozaczkę (Shakers - 1 liga) oraz Łukasza Mądrego (OPTYK Ewa Jasiczek - 2 liga), którzy otrzymali nagrody ufundowane przez Mariusza Słodownika oraz hiphopshop.bba.pl.
Na wyróżnienie w tym miejscu zasłużyli również Bartosz Sierp (Hustlerzy Andrychów) - największe objawienie tego sezonu, a także Marcin Jarosz (Monolith) - największy postęp w 31. edycji BLK!

W dniu wczorajszym Krzysiek Wiewióra wręczył również pamiątkowe koszulki ambasadorom Bielskiej Ligi Koszykówki - Marcinowi Jacobsonowi oraz Grzegorzowi Kuropatwie - czyli osobom, które kilkanaście lat temu tworzyły fundamenty rozgrywek BLK.

31. edycja BLK to już piękna historia, pełna sportowych emocji, zwycięstw i porażek, pozytywnej energii i pasji do koszykówki, z Finałem Marzeń :)... Chcielibyśmy podziękować wszystkim zawodnikom, kibicom, oraz sympatykom BLK - do zobaczenia w czasie 32. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki!

W końcu pragniemy podziękować za okazaną pomoc Urzędowi Miejskiemu w Bielsku-Białej, a także firmie Fortuna Zakłady Bukmacherskie, sklepom Sportmaster.pl i hiphopshop.bba.pl, Centrum Rehabilitacji Ortopedyczno-Sportowej REHA-FORMA, oraz wszystkim którzy swoją pracą i zaangażowaniem przyczynili się do naszego wspólnego sukcesu!

A zapisy do 32. edycji BLK wkrótce :)...

To też chyba też najlepszy moment, żeby polubić profil Bielskiej Ligi Koszykówki na FB (tutaj).






Finały 31. edycji BLK - 27 stycznia (niedziela)
22-01-2013
I.
W najbliższy weekend rozegrane zostaną decydujące mecze w 31. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki! W meczu o mistrzostwo 1 Ligi spotkają się zespoły Shakers oraz Elefanty, a o brązowe medale powalczą Klippers i Zryw Bielsko-Biała! W 2 Lidze w meczu finałowym zmierzą się drużyny Monolith i OPTYK Ewa Jasiczek, natomiast o najniższe miejsce na podium - Not Found i Hustlerzy Andrychów!

Oczywiście wszystkie szczegóły dotyczące ostatniego weekendu z 31. edycją BLK znajdują się w terminarzu, ale poniżej harmonogram na zbliżający się weekend:

27 stycznia (niedziela)
09:40 Hustlerzy Andrychów - Not Found
11:20 Klippers - Zryw Bielsko-Biała
13:20 Monolith - OPTYK Ewa Jasiczek
16:00 Shakers - Elefanty

Bezpośrednio po meczu Klippers - Zryw Bielsko-Biała odbędą się eliminacje do konkursu rzutów za 3 punkty, a jego finał rozegrany zostanie w przerwie meczu Monolith - OPTYK Ewa Jasiczek (około 14:00).
Po meczu o mistrzostwo w 2 Lidze (15:00-15:50) rozdawane będą wyróżnienia indywidualne i drużynowe, w przerwie spotkania Shakers - Klippers - Konkurs Rzutów Z Połowy, a około 17:45 zaplanowane jest udekorowanie najlepszego zespołu w 31. edycji BLK i zakończenie całej imprezy!

Konkurs Rzutów Za 3 Punkty
Eliminacje do tego konkursu odbędą się około 12:45 (bezpośrednio po meczu Klippers - Zryw Bielsko-Biała), a zapisy prowadzone będą od samego rana przy stoliku sędziowskim. Bezpośrednio do konkursu finałowego zapraszamy najlepszych w obu ligach strzelców z dystansu w 31. edycji BLK - czyli Dominika Caputę (Galacticos) oraz Tomasza Wawaka (Astar Team). W eliminacjach przewidujemy miejsce dla max 20 uczestników - 3 bazy po 5 piłek / 35 sekund. W konkursie finałowym w przerwie finału 2 Ligi (około 14:00) wystąpi nie więcej niż 6 osób - 5 baz po 5 piłek / 60 sekund. Obowiązuje bezwzględnie kompletny strój sportowy do koszykówki, a w finale strój zespołu z BLK (oczywiście jeśli ktoś jest czynnym zawodnikiem).

Konkurs Rzutów z Połowy
Zapisy do tego konkursu również będą prowadzone od samego rana przy stoliku sędziowskim, a cała zabawa przeznaczona jest dla wszystkich chętnych zgromadzonych na hali Victoria :). Uczestnicy w kolejności zgodnej z listą będą rzucać do wyznaczonego kosza z połowy boiska, każdy będzie miał tylko jedną próbę, a jeżeli ktoś trafi to będzie szczęśliwym zwycięzcą i automatycznie kończy konkurs! A wszystko w połowie meczu Shakers-Klippers (około 16:50)! Zapraszamy!

Oczywiście zapraszamy na imprezę wszystkich zawodników z rodzinami i znajomymi, oraz wszystkich sympatyków koszykówki spragnionych sportowych emocji!

Cała koszykarska impreza odbędzie się na hali Victoria, przy ul. Bratków 16 w Bielsku-Białej.

II.
W tym sezonie BLK zawodnicy znów rywalizowali o tytuł MVP 31. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki, a na podstawie osiągniętych statystyk indywidualnych mierzonych popularnym evalem poznaliśmy laureatów w obu ligach! W 1 Lidze bezkonkurencyjny okazał się Robert Kozaczka (Shakers) notując średni eval 30,57, natomiast w 2 Lidze najlepszy okazał się Łukasz Mądry (OPTYK Ewa Jasiczek) ze średnim evalem 24,88. Gratulujemy "Kozie" i "Osterowi" :).

III.
Zakończenie 31. edycji BLK to również moment, w którym postanowiliśmy wyróżnić zawodnika, który okazał się największym objawieniem tego sezonu w naszej lidze - to Bartosz Sierp (Hustlerzy Andrychów), który jako lider zespołu wprowadził debiutującą w BLK drużynę aż do półfinałów!
W tym sezonie zdecydowaliśmy się również przyznać nagrodę za największy postęp dla Marcina Jarosza (Monolith)!

IV.
W prowadzonej przez nas klasyfikacji Fair Play po efektownym finiszu zwyciężyła drużyna 12 Małp!
A tuż za plecami laureatów uplasowały się Rosomaki, Zryw Bielsko-Biała i Ułaaa.

W najbliższą niedzielę zwycięzca Klasyfikacji Fair Play, podobnie jak w przeszłości, otrzyma od organizatorów pamiątkowy puchar oraz specjalny czek obniżający wysokość kwoty wpisowego do 32. edycji Bielskiej Ligi Koszykówki!

V.
Zapraszamy również wszystkich sympatyków koszykówki na naszą stronę w wirtualnym świecie Facebooka - tutaj. To najlepszy moment żeby polubić Bielską Ligę Koszykówki :).






Czarno Na Białym - 24 I
24-01-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

To już w ten weekend! Finały 31. edycji BLK! Przed nami najważniejsze mecze sezonu. Lektura obowiązkowa dla wszystkich fanów basketu na Podbeskidziu - będzie się działo! Mecze, konkursy, rozdanie nagród!
Rozkład jazdy na niedzielę z BLK wygląda następująco:

09:40 Not Found - Hustlerzy Andrychów – mecz o 3 miejsce II ligi
11:20 Klippers - Zryw Bielsko-Biała – mecz o 3 miejsce I ligi
13:20 Monolith - OPTYK Ewa Jasiczek – finał II ligi
16:00 Shakers – Elefanty – finał I ligi

Koszykarski weekend z BLK zaczną drużyny Not Found i Hustlerzy Andrychów. Chłopaki z Not Found będą musieli podnieść się po porażce w półfinale, kiedy to w rewanżowym meczu z Monolith wypuścili z rąk awans do finału... Not Found i Hustlerzy spotkali się już ze sobą w fazie zasadniczej bieżącego sezonu. W poprzednim meczu górą byli Hustlerzy, którzy wygrali 75:67. O porażce Nieodnalezionych zadecydowała słabsza dyspozycja strzelecka (3/20 w rzutach za 3) i słaba gra na bronionej tablicy (15 zbiórek ofensywnych rywali). Nieodnalezieni znowu staną przed pytaniem – jak ograniczyć poczynania lidera Hustlerów – Bartka Sierpa. Bartek jest objawieniem tego sezonu (w niedzielę otrzyma za to nagrodę), a debiutujący w BLK Hustlerzy doszli aż do półfinałów 2 ligi – co jak na debiutanta jest fantastycznym wynikiem! Hustlerzy - Larry Flynt na pewno byłby z was dumny ;).

O 11.20 zobaczymy mecz o 3 miejsce II ligi Klippers – Zryw Bielsko-Biała. Klippersi podobnie jak w zeszłym sezonie przegrali półfinałową batalię z Elefantami i znowu teraz przyszło im walczyć „tylko” o trzecie miejsce. Oczywiście większość drużyn chętnie zagrałaby mecz o 3 miejsce I ligi, ale ambicje Klippersów sięgają wyżej. Zryw zdecydowanie przegrał półfinałowy pojedynek z Shakersami, ale sądzimy, że i tak chłopaki mogą być zadowoleni ze swojej postawy w bieżącym sezonie. To ich najlepsze miejsce od paru sezonów.W fazie grupowej w pojedynku tych drużyn lepsi byli Klippersi 67 : 62.

Bezpośrednio po meczu Klippers - Zryw Bielsko-Biała (ok 12:45) odbędą się eliminacje do konkursu rzutów za 3 punkty, którego finał rozegrany zostanie w przerwie meczu Monolith - OPTYK Ewa Jasiczek (około 14:00). Miejsca w finale mają zagwarantowane najlepsi w obu ligach snajperzy z dystansu 31. edycji BLK - czyli Dominik Caputa (Galacticos) oraz Tomasz Wawak (Astar Team).

O 13.20 odbędzie się finał II ligi Monolith - OPTYK Ewa Jasiczek. Większość kibiców BLK od początku sezonu typowało te dwie drużyny do finału II ligi. W fazie grupowej lepsi byli Monolityczni (78:65), ale mecz był zacięty aż do 4 kwarty. Wtedy za 5 faul spadł Krzysiek Podstawny, a ze względu na kontuzję brakowało Rafała Tokarskiego w pełnej dyspozycji. Bez rozgrywającego ataki Optyków stały się chaotyczne, a dobra gra obronna Jednolitych pozwalała im na wyprowadzanie szybkich kontrataków i zwycięstwo. Tym razem zapowiada się, że skład Optyków będzie kompletny. My zachęcamy do zwrócenia uwagi na grę Krzyśka Podstawnego, który w tym sezonie stał się do spółki z Łukaszem Mądrym liderem drużyny. Krzysiek jest najlepiej punktującym drużyny (19,9 pkt), najlepiej asystującym (5,3 as) i najlepiej przechwytującym (3,5 prz). Można tylko zacytować filmowy klasyk - Brawo Luśka!

Po meczu o mistrzostwo II ligi (15:00-15:50) rozdawane będą wyróżnienia indywidualne i drużynowe.

O 16 zapraszamy na FINAŁ 31. edycji BLK! Shakersi kontra Elefanty! Pojedynek dwóch najbardziej utytułowanych zespołów, które najczęściej dzielą się mistrzowskim tytułem. No dobra. Mała poprawka. Dzieliły się ;). Od dziesięciu sezonów Shakersi z nikim się nie dzielą... Zgarniają całą pulę. Mistrzostwa, nagrody MVP. Dominatorzy :) Trzech muszkieterów – Koza, Szyba i Błotniak, którzy niczym James, Wade i Bosh zdominowali przez kilka lat BLK. A do tego jeszcze Miśkiewicz Brothers, Kręcik, Artur Michna, Suchar, Cycek. Sądzimy, że w tym składzie nawet bez trzech muszkieterów Shakersi byliby w stanie powalczyć o czołowe miejsca w BLK. GM i kapitan Shakersów Tomasz Kręcichwost zbudował istną potęgę.
Naprzeciwko nich stanie ekipa Elefantów. W składzie Słoni fantastyczny sezon rozgrywa Przemek „Bortlas” Bortlik. Przemek po pięciu sezonach rozwodu z Elefantami (grał wtedy w Shakersach i Klippersach) powrócił i rozgrywa najlepszy sezon w karierze. To jego przechwyt na kilka sekund przed końcem półfinału z Klippersami zadecydował o awansie Słoni.
Ale Elefanty to też oczywiście Tomasz „Maniek” Staniek. Mówisz Elefanty myślisz Maniek, który niestety ze względu na kontuzję musiał opuścić parę ostatnich spotkań, ale zagrał już 16 minut w rewanżowym pojedynku półfinałowym. Mamy nadzieję, iż przez bieżący tydzień wyleczył do końca swoją kontuzję i w niedzielę ponownie będzie błyszczeć jak to robi standardowo :).
Poniżej średnie statystyki obu drużyn (wszystkie mecze sezonu). W nawiasach podaliśmy miejsce, które obie drużyny zajęły w stawce drużyn w poszczególnych kategoriach.

ZDOBYTE PUNKTY Shakers 90,5 (1) & Elefanty 81,6 (2)
% CELNYCH ZA 2 Shakers 56,2 (1) & Elefanty 51,9 (2)
% CELNYCH ZA 3 Shakers 33,0 (1) & Elefanty 23,5 (9)
ASYSTY Shakers 19,4 (1) & Elefanty 18,0 (2)
ZBIÓRKI Shakers 36,1 (5) & Elefanty 33,0 (7)
PRZECHWYTY Shakers 12,2 (2) & Elefanty 10,4 (4)
BLOKI Shakers 4,4 (4) & Elefanty 4,6 (3)

I jeszcze tradycyjny rzut oka na liderów poszczególnych statystyk w obu drużynach:
EVAL T. Staniek (Ele) 22,3 & R. Kozaczka (Sha) 30,6
PUNKTY P. Bortlik (Ele) 23,6 & G. Błotko (Sha) 22,2
ZBIÓRKI T. Staniek (Ele) 10,3 & R. Kozaczka (Sha) 9,6
ASYSTY T. Staniek (Ele) 5,7 & G. Szybowicz (Sha) 8,1
PRZECHWYTY D. Reinhard (Ele) 2,2 & S. Kruczek (Sha) 3,7
BLOKI T. Knieć (Ele) 2,5 & R. Kozaczka (Sha) 2,1

Około 17:45 zaplanowane jest udekorowanie najlepszego zespołu 31. edycji BLK i zakończenie całej imprezy.

Na zakończenie jeszcze garść informacji o wspomnianych wcześniej nagrodach.

1. MVP
Na podstawie osiągniętych statystyk indywidualnych mierzonych evalem poznaliśmy laureatów tej nagrody w obu ligach. W 1 Lidze bezkonkurencyjny okazał się Robert Kozaczka (Shakers) notując średni eval 30,57, natomiast w 2 Lidze najlepszy okazał się Łukasz Mądry (OPTYK Ewa Jasiczek) ze średnim evalem 24,88. Gratulujemy "Kozie" i "Osterowi" :).

2. Największe objawienie sezonu
Największym objawieniem sezonu w BLK okazał się Bartosz Sierp (Hustlerzy Andrychów), który jako lider zespołu wprowadził debiutującą w BLK drużynę aż do półfinałów! Bartek indywidualnie został najlepiej punktującym (22,5 pkt) i asystującym zawodnikiem (7,9 as) w 2 lidze.

3. Największy postęp
Nagrodę za największy postęp zgarnął Marcin Jarosza (Monolith). Marcin rozegrał swój piąty sezon w BLK. W bieżącym zaliczał rekordowe dla siebie statystyki:
- 15,8 pkt (poprzedni sezon 8,8 pkt),
- 9,8 zb (poprzedni sezon 5,1 zb),
- eval 18,4 (poprzedni sezon 7,9)

4. Fair Play
W prowadzonej klasyfikacji Fair Play po efektownym finiszu zwyciężyła drużyna 12 Małp!
A tuż za plecami laureatów uplasowały się Rosomaki, Zryw Bielsko-Biała i Ułaaa.

Zapraszamy na imprezę wszystkich zawodników z rodzinami i znajomymi, oraz wszystkich sympatyków koszykówki spragnionych sportowych emocji!

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek






Czarno Na Białym - 22 I
22-01-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Coraz mniej niewiadomych w BLK, bo miniony weekend poznaliśmy już uczestników finałów! W 1 lidze mamy powtórkę z poprzedniego sezonu czyli Shakers i Elefanty. W finale 2 ligi zagrają Optyk Ewa Jasiczek i Monolith, ale zerknijmy jeszcze na wszystkie wydarzenia ostatniego weekendu.

Sobota

Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Humanistyczna - ELO Czikas 48:85
W meczu o 7 miejsce spotkali się Akademicy i Elo Czikas. Pozdrawiajacy Damy z przytupem zaczęli mecz i już po 1 kwarcie prowadzili 20:5. W składzie Akademików tylko Marcin Kiszka stanął na wysokości zadania i tradycyjnie zaliczył double-double (19 pkt, 13 zb). Natomiast Elo Czikas błysnęli wyrównanym składem – cała szóstka, która zagrała w meczu zanotowała eval 10+. Pozdrawiający Damy wygrali mecz 85:48 i zgarnęli 7 miejsce.

12 Małp - OSK Żubr 77:26
Niespodzianki nie było. Małpy nie miały litości dla Żubrów i już w pierwszej kwarcie wystrzelali ich do zera. W kolejnych kwartach Żubry próbowały się postawić, ale Małpy polowały konsekwentnie. Na wyróżnienie zasługuje występ Krystiana Kucharskiego, który zagrał chyba najlepszy mecz w karierze 31 pkt, 13 zb, 6 prz i 3 bl. Mecz zakończył się wynikiem 77:26 na korzyść 12 Małp i to oni zajęli 11 miejsce.

Niedziela

Astar Team – Pretorianie 68:82
Pretorianie w sezonie zasadniczym wygrali tylko jeden mecz (z Angry Sheeps), ale play-offy mieli zabójcze. Najpierw z kwitkiem odprawili 12 Małp, a w niedzielnym meczu o 9 miejsce pokonali faworytów - Astar Team. Pretorianie przycisnęli już od początku meczu i podczas przerwy prowadzili 48:16. Byliśmy przekonani, że Pretorianie będą mieli problemy by powalczyć na tablicach (Astar w tym sezonie tylko raz przegrał pojedynek na tablicach - z Optykiem). A tu niespodzianka - aż 4 Pretorian miało 10+ zbiórek i to oni wygrali pojedynek zbiórkowy 48:36. Aż 3 przedstawicieli kohorty pretoriańskiej odnotowało double-double (Bartosz Bieroński, Piotr Kapustka i Jakub Marcak). W drugiej połowie Astar Team odrobił część strat. Ostatecznie Pretorianie wygrali 82:68. To był chyba najlepszy mecz sezonu w wykonaniu Pretorian, który na pewno pozwoli im z optymizmem wyglądać kolejnego sezonu.

GBS – Ułaaa 57:59
W meczu o 5 miejsce zmierzyły się zespoły GBS i Ułaaa. Mecz był bardzo wyrównany , ale praktycznie do połowy czwartej kwarty cały czas prowadzili Gangsterzy. Przewaga punktowa GBS falowała od 1 do 7 punktów. W połowie czwartej kwarty w dwóch kolejnych akcjach celnie odpalił za 3 Krzysztof Ścibiorek i wyprowadził Ułanów na prowadzenie. Ułaaa nabrało wiatru w skrzydła, a w grę Gangsterów wkradała się coraz większa nerwowość. Ułani wygrali mecz 59:57 i tym samym zrewanżowali się GBS za zeszłosezonową porażkę w meczu o 5 miejsce.

OPTYK Ewa Jasiczek - Hustlerzy Andrychów 80:69
Cud się jednak nie zdarzył. Hustlerzy wiedzieli, że sam Bartek Sierp nie wystarczy do pokonania Optyków. Tą wiedzę w czyny przelał głównie Łukasz Majewski, którzy rzucił 19 pkt i zebrał 10 piłek. Bartek Sierp standardowo również zaliczył double-double (17 pkt, 11 as), ale Optycy opiekowali się nim na tyle skutecznie, że miał również 9 strat. Chłopaki Ewy właściwie przez całe spotkanie mieli wynik pod kontrolą i nie dali sobie wydrzeć awansu. Wśród Optyków szczególnie na wyróżnienie zasłużył Mirek Subocz, którzy rzucił 21 pkt i miał 6 zbiórek. Mecz zakończył się wygraną Optyka 80:69.

Not Found - Monolith 66:86
Jeżeli ktoś zasugerowałby się naszymi przepowiedniami i postawił u bukmachera na wygraną i awans Monolithu dzisiaj byłby bogatszy :). Nieodnalezieni początkowo dzielnie bronili 7 punktów zaliczki z pierwszego meczu. Po pierwszej połowie Monolith prowadził tylko 40:38. Ale druga część niedzielnego meczu odbyła się już zdecydowanie pod dyktando Monolitycznych. Na koniec trzeciej kwarty różnica wynosiła już 11 punktów. Monolityczni świetnie zaopiekowali się bohaterem poprzedniego spotkania czyli Maćkiem Zioło, który tym razem oddał tylko 1 celny rzut (na 14 prób). Ostatecznie wygrali 86:66 i to oni zagrają z Optykiem w finale 2 ligi.

Klippers - Elefanty 76:85
To był prawdziwy HIT KOLEJKI! Klippersi zaczynali mecz z niewielką zaliczką (7 punktów), ale już w pierwszej kwarcie ją roztrwonili (11:20). Elefanty dalej konsekwentnie robiły swoje zwiększając swoją przewagę po drugiej kwarcie do 14 punktów. Do gry po paru meczach przerwy powrócił Tomasz Staniek. Maniek w niedzielę zagrał 16 minut. W tym czasie zebrał 5 piłek, nie zdobył żadnego punktu, ale już sama jego obecność na parkiecie podnosiła morale jego drużyny. Czwarta kwarta to rozpaczliwa pogoń Modnych za Słoniami. Na 3 sekundy do końca Klippers zabrali czas. Mieli 7 punktów straty i byli w posiadaniu piłki. Piłkę wprowadzał do gry z boku Kamil Kuczmarz, ale do piłki dopadł Przemek Bortlik i zdobył 2 punkty. Modni mieli jeszcze szansę. Piotr Karnia wznawiał grę spod własnego kosza i posłał dalekie podanie niczym rasowy quarterback do Zbyszka Przybyły, który równo z syreną oddał ostatni rzut. Niecelny. Tym samym Elefanty podobnie jak rok temu w półfinale odprawili Klippersów i awansowali do finału. Graczem meczu był oczywiście Przemek Bortlik, który rzucił 27 pkt i zebrał 7 piłek.

Zryw Bielsko-Biała - Shakers 58:70
W drugim półfinale Shakersi zmierzyli się ze Zrywem, a 8 punktowa zaliczka z pierwszego pojedynku stawiała obrońców tytułu mistrzowskiego w roli zdecydowanego faworyta. Zwycięzca dwumeczu był już właściwie znany po 1 połowie, gdy tablica wyników pokazywała 38:21 na korzyść Shakersów. W drugiej połowie Wstrząśnięci dali Zrywowi odrobić kilka punktów, ale ostatecznie wygrali pewnie 70:58. Mistrzowie w tym meczu dali odpocząć swoim liderom – Robert Kozaczka i Grzesiek Błotko zagrali tylko po 16 minut. Ciężar gry wziął na siebie Grzesiek Szybowicz (15 pkt, 8zb, 8 as). Dzielnie asystowali mu Miśkiewicz Brothers – Maciej 8 pkti 10 zb oraz Paweł 17 pkt. Najlepszym zawodnikiem Zrywu był oczywiście Mariusz Depczyński (20 pkt, 6 zb, 5as).

NA PLUS
Elefanty, Monolith – obie drużyny odrobiły straty z przegranych pierwszych spotkań półfinałowych i zagrają w finałach (Elefanty – 1 liga, Monolith – 2 iga)

NA MINUS
Klippers – roztrwonili siedmio-punktową zaliczkę i podobnie jak w poprzednim sezonie zagrają „tylko” o 3 miejsce...

Liczby kolejki:
0 – tyle punktów w pierwszej kwarcie meczu z 12 Małp zdobyli zawodnicy OSK Żubr

Z hali Victorii dla BLK Czarno na Białym :)
Czarno na Białym
MC&Zulek






Najlepsza "5ka" półfinałów II w 1 Lidze BLK!
20-01-2013
Przemysław Bortlik (Elefanty)
27 pkt (1x3), 7 zb, 3 as, 2 bl - eval 27

Grzegorz Szybowicz (Shakers)
15 pkt (2x3), 8 zb, 8 as, 3 prz - eval 23

Mariusz Depczyński (Zryw Bielsko-Biała)
20 pkt (1x3), 6 zb, 5 as - eval 23

Dariusz Reinhard (Elefanty)
26 pkt (2x3), 3 zb - eval 19

Konrad Kotowski (Klippers)
19 pkt (1x3), 7 zb, 3 as - eval 20

MVP półfinałów II został Przemysław Bortlik!






Najlepsza "5ka" półfinałów II w 2 Lidze BLK!
20-01-2013
Mirosław Subocz (OPTYK Ewa Jasiczek)
21 pkt (2x3), 6 zb - eval 22

Leszek Hendzel (Not Found)
24 pkt (4x3), 7 zb, 3 bl - eval 25

Kamil Klapa (Monolith)
32 pkt (3x3), 5 zb, 5 prz, 2 bl, 3 as - eval 23

Łukasz Majewski (Hustlerzy Andrychów)
19 pkt, 10 zb, 4 prz, 3 bl - eval 25

Przemysław Gacek (Monolith)
12 pkt (1x3), 3 zb - eval 17

MVP półfinałów II został Kamil Klapa!






Najlepsza "5ka" 13. kolejki w 2 Lidze BLK!
20-01-2013
Krystian Kucharski (12 Małp)
31 pkt, 13 zb, 3 as, 6 prz, 3 bl - eval 39

Michał Bryś (Elo Czikas)
18 pkt (1x3), 16 zb, 6 as, 3 prz, 2 bl - eval 29

Paweł Gawlas (GBS)
30 pkt, 13 zb - eval 39

Jakub Pawlus (12 Małp)
14 pkt, 20 zb, 6 as - eval 33

Piotr Kapustka (Pretorianie)
25 pkt (2x3), 10 zb, 7 as - eval 25

MVP 13. kolejki został Krystian Kucharski!






Czarno Na Białym - 18 I
18-01-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Finały coraz bliżej, a w ten weekend na parkiecie BLK bedzie na pewno gorąco! Przecież każdy będzie chciał się pochwalić babci i dziadkowi wygranym meczem :).

Plan weekend jest następujący:
2013-01-19 12:15 WSEH - ELO Czikas
2013-01-19 13:45 12 Małp - OSK Żubr
2013-01-20 10:20 Astar Team - Pretorianie
2013-01-20 12:00 GBS - Ułaaa
2013-01-20 13:40 OPTYK Ewa Jasiczek - Hustlerzy Andrychów
2013-01-20 15:20 Not Found - Monolith
2013-01-20 17:00 Klippers - Elefanty
2013-01-20 18:40 Zryw Bielsko-Biała - Shakers

Sobota

Jako pierwsi koszykarski weekend zaczną Akademicy z WSEHu i Elo Czikas. Obie drużyny przegrały swoje pierwsze pojedynki play-offowe i pozostała im walka o 7 miejsce. Ten mecz będzie również rewanżem za grupowy pojedynek tych drużyn, który wygrali Pozdrawiający Damy 84:37. Przypominamy również, iż właśnie w tym meczu poważnej kontuzji doznał Marcin „Hannibal” Kiszka. W ostatnią sobotę Marcin zaliczył kolejną kontuzję, ale patrząc na jego dotychczasowe poczynania nawet nie przyszło nam do głowy zastanawiać się czy Marcin pojawi się w sobotę na parkiecie. To jest pewne jak techno w Trendzie :). Akademicy będą chcieli również na pewno zrobić rocznicowy prezent swojemu koledze – Darek Wylon rozegra w sobotę swój setny mecz w BLK!

O 13.45 w meczu o 11 miejsce zagrają 12 Małp i OSK Żubr. Ten mecz to również rewanż za pojedynek grupowy, który zakończył się zwycięstwem 12 Małp 69:54. Żubry w swoim debiutanckim sezonie wygrały jeden mecz (z ZSME Żywiec), ale trudno będzie zmienić im tą statystykę. Zdecydowanym faworytem sobotniego meczu są Małpy.

Niedziela

W meczu o 9 miejsce zagrają ekipy Astar Team i Pretorianie. Jak już pisaliśmy chłopaki z Astara pewnie marzą o zakończeniu bieżącego sezonu. Po bardzo udanym poprzednim sezonie, w którym zajęli 3 miejsce tym razem przyszło im walczyć o miejsca w dolnej połówce tabeli.

W kolejnym niedzielnym meczu zagrają GBS i Ułaaa. Stawką tego meczu będzie 5 miejsce w 2 lidze. Obie ekipy znają się już właściwie jak łyse konie. Do tej pory wszystkie spotkania wygrali Gangsterzy. Oba zespoły spotkały się również w pojedynku o 5 miejsce w poprzednim sezonie, który wygrało GBS 55:53. W meczu grupowym bieżącego sezonu Gangsterzy wygrali 82:63.

W drugiej części niedzieli zobaczymy rewanżowe półfinałowe pojedynki w 1 i 2 lidze.

Jako pierwsi ruszą do walki Huslerzy i Optycy. Biorąc pod uwagę wynik pierwszego meczu zdecydowanym faworytem są Chłopaki Ewy. Jak już napisaliśmy w podsumowaniu poprzedniej kolejki Hustlerzy muszą albo sklonować Bartka Sierpa albo liczyć na cud. Podobno maszyna do klonowania już pracuje :). Hustlerzy – uważajcie z tymi eksperymentami! Chociaż Frankenstein mógłby pewnie nieźle zagrać na centrze ;). A tak serio – to na cudowne rozmnożenie Bartka raczej nie ma co liczyć. Cuda… czasami się zdarzają… ale Hustlerzy musieliby bardzo pomóc temu cudowi by się zdarzył :).

W drugim drugoligowym półfinale zmierzą się zawodnicy Not Found i Monolith. Pierwszy mecz można powiedzieć, że zakończył się małą niespodzianką i zwycięstwem Not Found. Nieodnalezieni maja 7 punktów zaliczki. Gdybyśmy przyjmowali zakłady na ten mecz to nasze kursy byłyby takie:
Wygrana Monolith 1,75
Wygrana Not Found 2,30
Awans Monolith 1,90
Awans Not Found 2,10

W pierwszym półfinałowym rewanżu w 1 lidze zobaczymy Klippersów i Elefanty. Modni bronią 7 punktowej zaliczki. Słoniom będzie bardzo trudno wydrzeć wygraną w tym dwumeczu. Bez Tomasza Stańka brzmi to właściwie niczym mission impossible, ale Maniek ostatnio już siedział na ławce rezerwowych i wspierał z niej swoich kolegów. Czy w tym meczu odważy się zagrać… Zobaczymy. Na pewno zwiększyłby szanse Elefantów na wygraną i awans.

W drugim półfinale Shakersi zmierzą ze Zrywem Bielsko-Biała. Shakersi mają 8 punktową zaliczkę i trudno wierzyć by ją roztrwonili.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek






Czarno Na Białym - 16 I
16-01-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Hej, hej tu BLK!
Czym różni się sezon zasadniczy od play-off? Wszystkim! Play-offy to inna dyscyplina sportu. Jak mawia klasyk – „nie ma lipy”. Jest walka, pot i łzy! Jest hardcorowo! Co prawda pierwsze mecze play-off odbyły się już tydzień temu, ale były to tylko małe frytki. Prawdziwe wielkie żarcie zaczęło się w miniony weekend. Od samego początku było ciekawie, a czym bliżej dania głównego, tym ciekawiej robiło się w Hali Victoria. Ale zanim przejdziemy do walki o mistrzostwo BLK, zobaczmy jak wyglądały przystawki.

Sobota

GBS – Elo Czikas
To był pierwszy mecz z serii spotkań o miejsca 5-8. Jak pisaliśmy w zapowiedzi obie drużyny grały już ze sobą w poprzednim sezonie. Wtedy wygrali chłopaki z Gangu, a zwycięstwo zapewnili sobie równo z ostatnim gwizdkiem. Tym razem to jednak Elo Czikas gonili króliczka. Za wyjątkiem pierwszej wygranej kwarty, to drużyna GBS prowadziła kilkoma punktami, najwyżej dziewięcioma na dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty. Jednak w czwartej kwarcie to Pozdrawiający Damy zagrali lepiej i byli bardzo blisko wygrania tego meczu. Przy stanie 55:56 dla GBS, po kolejnej (33!) stracie Gangu, to właśnie Pozdrawiający mieli piłkę, 17 sekund i okazję na wygranie tego meczu. Jednak ostatni rzut, dobrze w tym spotkaniu grającego Artura Tyca, został zablokowany. Z taką decyzją nie mogli się zgodzić jego koledzy, którzy za swoje protesty zostali ukarani przewinieniem technicznym. Ostatecznie po rzutach wolnych najlepszego na boisku Pawła Gawlasa (m. in. 12/12 w rzutach za 1 punkt), GBS zwyciężyli 58:55. Bardzo dobrze w zespole pokonanych zagrali Marcin Durkalec (23 pkt) i wspomniany Artur Tyc (12 pkt, 8 zb).

WSEH – Ułaaa
Wielkie Derby II Ligi! Już przed meczem atmosferę podgrzały internetowe wpisy największych „gwiazd” obu ekip. Z jednej strony Marcin Kiszka, który niczym Mou prowokował i podgrzewał atmosferę. Z drugiej strony Tomasz Rezik, zdaniem przeciwników, bielska wersja Louisa Figo, który zdradził i odszedł do lokalnego rywala. Tak! Mamy na Podbeskidziu swoje własne Święte Derby. Było tak gorąco, że niektórzy wieszczyli świńskie łby toczące się po parkiecie Victoria Center. Jednak koszykarz to nie piłkarz – trzyma fason i ma "stajla" :). Po gwizdku pozostała tylko czysta gra. Pierwsze trzy kwarty 32:44 dla Ułaaa, którzy grali zdecydowanie lepiej. Długo swojej klepki nie mógł znaleźć Mateusz Adamus, a kontuzji w czasie próby bloku nabawił się Marcin Kiszka. Marcin jest także bramkarzem w drużynie futsalu i widać było, że ciągnie go w stronę bramki ;). Tym razem pociągnęło go za bardzo, bo zawodnik Akademików całym impetem wpadł na słupek bramki stojącej za koszem i wybił sobie palec w nodze. Oczywiście dokończył spotkanie i był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Niestety to było za mało, ale… było bardzo blisko. W czwartej kwarcie Akademicy wzięli się do roboty i dzięki trójkom Piotrka Chróścielewskiego doprowadzili do remisu. Ostatnie słowo należało do Ułanów. Ostatnia heroiczna szarża Piotrka Dzido, gracza meczu, dała Ułanom zwycięstwo.

Angry Sheeps – ZSME Żywiec
Rewanż za pierwszy mecz, który odbył się tydzień temu. Był tylko jeden i do tego murowany faworyt tego meczu - Owce. Siedem punktów przewagi z pierwszego meczu i fakt, że z tego wściekłego stada zaczyna się robić zespół nie pozostawiały złudzeń na kogo stawiać w tym pojedynku. Nie było niespodzianki mecz zakończył się wygraną faworytów 77:69. Tak jak w poprzednim meczu i w całym sezonie młodzi Górale grali bardzo ambitnie i nie byli łatwym rywalem dla starszych kolegów. Brawa za ambicję!!! W nowym sezonie życzymy wygranej. Będzie o to dużo łatwiej, jeśli jeszcze kilku młodych zacznie grać jak tak jak ich najlepszy zawodnik - Dawid Rogacz, który po raz kolejny zagrał jak stary wyjadacz. Po stronie Owiec bardzo dobrze zagrał Mateusz Ilkiewicz, który zagrał swój najlepszy mecz w karierze (18 pkt, 14 zb, 6 as).

Niedziela

Hustlerzy Andrychów – Optyk Ewa Jasiczek
(najlepsze akcje z meczu od Air Tokara tutaj)
Jedyny niepokonany zespół w drugiej lidze kontra spadkowicz szykujący się do powrotu do pierwszej ligi. Po dziesięciu minutach było wiadomo, że Bartek Sierp zasłużył na miano najlepszego debiutanta. Po kolejnych dziesięciu - że sam Bartek Sierp to zdecydowanie za mało na Optyków. Po czterdziestu na tablicy widniał wynik 79:55 i 90:45 na pulpicie u Kwiatka w klasyfikacji eval na korzyść Chłopaków Ewy. Optyczni zagrali jak to oni - dobrą i skuteczną strefą w obronie, a większość swoich punktów zdobyli szybkimi kontrami, które kończył najczęściej, będący w wybornej formie, Krzysiek Podstawny. Jeśli nie udało się skończyć akcji po kontrze, swoje jak zwykle robił niezawodny Łukasz „Oster” Mądry. Optycy mają swoje gwiazdy, jednak największą siłą tej drużyny jest… drużyna. Wszyscy pozostali Optycy zagrali bardzo dobrze, o czym świadczy wysoki procent rzutów z gry (wiadomo – sponsor) i liczba asyst. O tym kto był najlepszy po stronie rywali wspomnieliśmy już na początku. Niech potwierdzeniem tego będzie statystyka asyst Hustlerów. 13 z 16 asyst Huslerów były autorstwa Bartosza. Lider Hustlerów dorzucił do tego jeszcze 13 punktów. W rewanżu Hustlerom potrzeba cudu… albo kilku klonów Bartka ;).

Monolith – Not Found
Jeśli ktoś przed meczem postawiłby trochę kasy na Nieodnalezionych, to po meczu odnalazłby sporo więcej u swojego booka ;). Większość stawiała raczej na Jednolitych. Co prawda w sezonie zdarzyła im się jedna wpadka (z WSEHem), ale trzeba obiektywnie przyznać, że Akademicy mieli ułatwione zadanie, bo w meczu z nimi nie zagrali Bartek Bachta i Kamil Klapa. Tym razem zagrali obaj, nawet nieźle, tyle że zdecydowanie lepiej po drugiej stronie spisywała się para Maciek Zioło i Leszek Hendzel . Ten pierwszy był wszędzie, zbierał, rzucał i asystował. Zaliczył też cztery przechwyty. Leszek Hendzel na różne sposoby i na wysokiej skuteczności zdobył aż 25 punktów. Pierwsza kwarta dla Jednolitych, ale kolejna dla rywali. I minimalne prowadzenie Monolitu 19:18. Trzecia zdecydowanie dla Nieodnalezionych i po 30 minutach mieliśmy 35:44 dla Not Found. Czwarta kwarta – oj działo się. Po dwóch minutach faworyci przegrywali już nawet 14 punktami , ale udalo im się zniwelować tą przewagę do trzech punktów. Ale wtedy do roboty zabrał się Mariusz Mleczko, 3x3 w ciągu dwóch ostatnich minut i Nieodnalezieni wygrywają ostatecznie 68: 75. Tym samym to Not Found wystąpi w rewanżu w roli faworyta. Jeśli najlepsi w drużynie pokonanych Marcin Jarosz i Kamil Klapa marzą o walce o awans muszą dostać większe wsparcie od swoich kolegów.

Shakers - Zryw Bielsko-Biała
Jeszcze się mecz nie zaczął, a już się zaczęło. W kuluarach gruchnęła wieść, że Koza i Błotek nie zagrają. Zadrżały serca fanów Wstrząśniętych, bez tej dwójki Zryw mógłby sprawić sensację. Po chwili nerwy nieco stygną – Grzesiek Błotko zagra, Robert Kozaczka niestety nie – kontuzja. Od samego początku było widać, ze Zryw wierzy w wygraną. Mistrzom było bardzo ciężko wygrywać podkoszowe pojedynki z silniejszymi fizycznie rywalami, a nie najlepiej szło im granie na dystansie. Na początku niewidoczny był Grzesiek Szybowicz. Do czasu, kiedy po jednej z kontr zdobył efektowne punkty power dunkiem. Wtedy zaczęły się problemy Najstarszych. Szybko stracili kilku punktowe prowadzenie, ale dzięki dwóm punktom zdobytym równo z syreną, kończącą pierwszą kwartą, to oni wygrywali 19:16. W drugiej kwarcie mistrzowie pokazali dlaczego są najlepsi. Owszem trio Szyba, Błotko i Koza to beskidzka wersja eksperymentu z Bostonu i Miami, ale siłą tego zespołu jest również to, że każdy zna swoje miejsce i każdy może odpalić. No i tak było w drugiej i trzeciej kwarcie. Po trzydziestu minutach i dobrej grze i w obronie, i w ataku, Wstrząśnięci prowadzili 55:43. Po drugiej stronie jak zwykle najlepiej grał Mariusz Depczyński, który oprócz bardzo dobrej grze w ataku, wygrywał większość pojedynków na obu tablicach. To głównie dzięki niemu w ostatniej kwarcie Zryw odrobił kilka punktów i zmniejszył ostatecznie rozmiary porażki do 68:60. Osiem punktów to dużo i mało. Jeśli Koza zagra to dużo, jeśli nie zagra to ciut mniej ;) ... ale będzie bardzo ciężko.

Klipers - Elefanty
W obozie Modnych stan podwyższonej mobilizacji było czuć już na kilka godzin przed meczem. Także Słonie na długo przed spotkaniem w komplecie pojawiły się na trybunach Victoria Center. Niestety pewna była nieobecność Jacka Zabrockiego, który wrócił już do USA po zakończeniu lokoutu. Trochę otuchy w serca fanów Elefantów wlał sportowy out-fit Tomka Stańka, który dawał nadzieję, że Maniek jednak zagra. Niestety już w czasie meczu okazało się, że Tomek był na ławce i w dresie, ale zagrać nie mógł. Nie mógł zagrać, ale skutecznie wspierał swoich kolegów, którzy nie dali się zdominować przez gających w najmocniejszym składzie Klippersów. Po pierwszej kwarcie to właśnie Modni mieli większy ból głowy. Długo nie mogli znaleźć sposobu na danie firmowe Słoni czyli szczelną i twarda obronę zespołową. Z kolei Elefanty niezwykle łatwo radziły sobie z zasiekami rywali. Druga kwarta pokazała jednak, że ławka Słoni jest zbyt krótka. U Modnych coraz lepiej radził sobie Michał Grygier – 13 pkt. Świetną zmianę i szybkie 8 punktów dał Wojtek Żak. Po pierwszej połowie to Klippersi prowadzili 31:28. Kolejna kwarta to w dalszym ciągu przewaga Klippersów, którzy zręcznie wykorzystywali swoje przewagi w „pomalowanym”. Najlepiej z wysokich, grał Zbyszek Przybyła, który zbierał, zdobywał punkty i dwukrotnie bardzo efektownie blokował. Po bloku na Rafale Żabie, przy rzucie za trzy punkty, ławka Klippersów wpadła w szał (jeśli tak samo wygląda szał zakupów to sponsorem Modnych powinien zostać TK Maxx), a po rzucie za trzy punkty Michała Cichonia wyszli na najwyższe 12 punktowe prowadzenie. Kiedy wydawało się, że będzie już z górki Słonie pokazały, że grają do końca. Elefanty zwarły szyki i odrobiły kilka punktów i po trzech kwartach na tablicy było 49:58. Czwarta karta to cios za cios i dwupunktowa wygrana Elefantów. Ostatecznie mecz kończy się wygraną Klippersów 65:72. W rewanżu może być ciekawie, a ciekawiej będzie jeśli do najlepszych w tym meczu Przemka Bortlika, Marcina Samulaka dołączy zdrowy Tomek Staniek. Fani Słoni trzymają kciuki za sztab medyczny. W drużynie Klippers morale jest bardzo wysokie, bo wszyscy zagrali bardzo dobrze, najlepiej w tym sezonie. My wyróżnilibyśmy Zbyszka Przybyłę (11 pkt, 13 zb) i Piotrka Karnię (7 pkt, 5 as, 4 prz).

NA PLUS
Not Found – zwycięstwo z faworyzowanym Monolithem w pierwszym meczu play-off

NA MINUS
Hustlerzy Andrychów – zderzenie z Optykiem, pierwsza porażka w tym sezonie

Liczby kolejki:
33 – aż tyle strat mieli zawodnicy GBS w meczu z Elo Czikas i... wygrali

Z hali Victorii dla BLK Czarno na Białym :)
MC&Zulek
Obejrzyj film
1 Szybowicz Grzegorz 8,7
2 Słodownik Mariusz 6,1
3 Wojdyła Maciej 5,9
4 Michna Krzysztof 5,6
5 Lubrych Karol 5,4
6 Famulok Mateusz 4,8
1 Przybyła Zbigniew 18,5
2 Goryl Maciej 13,7
3 Malarz Kamil 12,9
4 Mądry Łukasz 12,5
5 Ber Bartosz 12,0
6 Chrapek Jakub 11,1