Aktualności






Najlepsza "5ka" półfinałów II w 1 Lidze BLK!
24-06-2013
Zbigniew Przybyła (Klippers)
14 pkt, 7 zb, 3 as - eval 24

Robert Kozaczka (Shakers)
18 pkt (2x3), 7 zb, 3 as, 2 prz, 2 bl - eval 27

Grzegorz Szybowicz (Shakers)
16 pkt (2x3), 7 zb, 9 as, 2 prz - eval 25

Michał Grygier (Klippers)
11 pkt (1x3), 4 zb, 3 as, 8 prz - eval 17

Dawid Czarniak (SamoObrona)
25 pkt (2x3), 6 zb, 2 as - eval 20

MVP półfinałów II został Robert Kozaczka!






Najlepsza "5ka" półfinałów II w 2 Lidze BLK!
24-06-2013
Michał Bibrzycki (Basket Żywiec)
12 pkt, 15 zb, 2 as, 2 prz, 2 bl - eval 25

Jakub Chrapek (Basket Żywiec)
18 pkt, 7 zb - eval 20

Paweł Sablik (No Flow)
33 pkt (5x3), 11 zb, 9 as, 4 prz, 3 bl - eval 51

Arkadiusz Raczyński (No Flow)
16 pkt, 12 zb, 3 as - eval 23

Damian Kuczmierczyk (Ułaaa)
4 pkt, 17 zb, 2 as, 2 prz - eval 19

MVP półfinałów II został Paweł Sablik!






Czarno Na Białym - 21 VI
22-06-2013
2013-06-22 09:20 Nowa Forma - BA Team
2013-06-22 11:00 Astar Team - 12 Małp
2013-06-22 12:40 Pretorianie - Grim Reapers
2013-06-22 14:20 NSBB - Double B Nation
2013-06-22 16:00 Angry Sheeps - Profit Cieszyn
2013-06-22 17:40 Elo Czikas - Basket Żywiec
2013-06-22 19:20 Ułaaa - No Flow
2013-06-23 12:20 ? - ?
2013-06-23 14:00 ? - ?
2013-06-23 15:40 WSEH – NSBB
2013-06-23 17:20 Klippers - Zryw Bielsko-Biała
2013-06-23 19:00 SamoObrona – Shakers

Nowa Forma - BA Team
Ostatni pojedynek w grupie 17-20. Nowa Forma, która w tej fazie rozgrywek odniosła 2 zwycięstwa i tym razem raczej gładko powinna rozprawić się z "Wojskowymi". Szczególnie, że w drugiej połowie sezonu wreszcie przyzwoicie zaczął funkcjonować duet Siedlaczek - Zientek, a BA Team w związku w ciągłymi rotacjami w składzie nie potrafi odnaleźć właściwego rytmu gry.

Astar Team - 12 Małp
Pojedynek o 15. miejsce. Obie drużyny nie zasmakowały zwycięstwa w grupach 9-16 i najwyższa pora, żeby któraś z ekip zmieniła ten fatalny bilans. Trudno wskazywać faworyta w pojedynku tak chimerycznie grających zespołów, aczkolwiek przewagą Astar może być ławka rezerwowych - Małpy bowiem często przychodzą na mecz "gołą" piątką.

Pretorianie - Grim Reapers
Pojedynek o 13. miejsce. To, że taki mecz rozgrywają Reapersi nikogo raczej nie dziwi, bo ta drużyna ma mniej więcej taki potencjał. Jednakże obecność Pretorian tak nisko w tabeli, to już spore zaskoczenie, bo przed sezonem zespół ten był wymieniany w gronie kandydatów do utrzymania się w 2 lidze. Równie niemiłym zaskoczeniem byłoby, gdyby Pretorianie nie wygrali tego spotkania. Potencjał mają bowiem znacznie większy niż rywale. Trzeba będzie jednak udowodnić to na boisku.

NSBB - Double B Nation
Jako, że półfinały w 2 lidze są już w zasadzie rozstrzygnięte, fani drugoligowego basketu będą mogli emocjonować się turniejem barażowym. Przypominamy zasady: 3 zespoły (DBN, WSEH, NSBB) grają każdym z każdym i najsłabszy spada do 3 ligi, podczas gdy 2 pozostałe świętują utrzymanie. Zaczynamy od pojedynku największych zagadek 2 ligi. Oto NSBB, które fatalnie zaczęło sezon, następnie po dwóch meczach zaczęło nabierać wiatru w żagle, by w drugiej połowie sezonu po prostu pożerać kolejnych rywali, a swoich zawodników regularnie wrzucać do najlepszej piątki kolejki. Rywalem "Żwirka" i spółki będzie zespół Double B Nation, który w pierwszej fazie rozniósł wszystkich rywali w proch i pył, i z kompletem zwycięstw awansował do grupy 1-8. Tam jednak zespół ten stracił kolejno: Jarka Grygierczyka, Pawła Gawlasa oraz... ducha walki. Barażu ten zespół bowiem nie brał w ogóle pod uwagę, ale teraz nie ma to znaczenia. 3 liga jest dla nich prawie jak śmierć ;). Dotknąć może zarówno wielkich i maluczkich, biednych i bogatych... Żeby się przed nią uchronić, trzeba bezwzględnie odprawić przynajmniej jeden rytuał zwycięstwa...

Angry Sheeps - Profit Cieszyn
Pojedynek o 11. miejsce. To może być bardzo ciekawy mecz, bo oba zespoły prezentują obecnie zbliżony poziom. Oczywiście faworytem będą Owce, które mają w składzie kilku rutyniarzy z 1 ligi, ale Profit w grupie 9-16 zaskoczył "in plus" i otarł się o baraże. Czy chłopaki pod dowództwem Daniela Śliwki zaskoczą po raz kolejny? Kto wie...

Elo Czikas - Basket Żywiec
W obu drugoligowych półfinałach jest już pozamiatane. W pierwszym z nich Czikasy mają do odrobienia… 40 punktów. Nawet trudno jest coś napisać. Chyba lepiej pomilczeć, albo puścić jakąś muzykę… To już jest koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść… No dobra, nie będziemy wbijać noża w plecy. Czikasy! Powalczcie i „enjoy the game”!

Ułaaa - No Flow
Ułani są w podobnej sytuacji jak Czikasy, ale mają do odrobienia... 51 punktów.

Mecze o 12:20 i 14:00
O godz. 12:20 oraz 14:00 odbędą się 2 pojedynki o 17. i 19. miejsce w 2 lidze. Mecze rozgrywane będą wg klucza I1-I2, I3-I4. Zestaw tych pojedynków zależny będzie od sobotnich wyników, więc w momencie wydania CZnB jeszcze nie wiemy kto zagra w konkretnym meczu. Prosimy jednak cztery zainteresowane zespoły (BA Team, Nowa Forma, KiS i Kopernik) o uwagę i orientację, żeby w sobotni wieczór sprawdzić kto o której gra :).

Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Humanistyczna – NSBB
NSBB idzie na całość i oba mecze w barażach rozegra dzień po dniu. Po sobotnim pojedynku z DBN przyjdzie czas na WSEH. I wiemy doskonale, że będzie się działo. NSBB znalazło wreszcie okazję do wyrównania rachunków, za łomot jaki spuścili im studenci w pierwszym meczu sezonu (73:40). I to do tego w barażach! Zdajemy sobie oczywiście sprawę z faktu, że NSBB to obecnie zupełnie inna drużyna, która gra obecnie po prostu świetnie, ale WSEH również w tym czasie nie próżnował i mimo, że może nie grał z aż tak wymagającymi rywalami, to zespół prowadzony przez Marcina Kiszkę legitymuje się bilansem aż 5-2. Jak będzie w niedzielę? Wyroków nie ferujemy, aczkolwiek tym razem faworytem jest NSBB. Będzie to bowiem pojedynek drużyny grającej z polotem i pełną indywidualności takich jak Żwirek, Wróbel i Maślanka, z jedną z najbardziej poukładanych ekip w 2 lidze, gdzie słowa takie jak polot i finezja nie są może nieznane, ale za to powszechnie hołubiona jest zbiórka, pick&roll i dobitki spod kosza ;). Ponadto bardzo dużo będzie zależeć od tego jak obok Kiszki zaprezentują się Ziarnik i Pawlik, których to występ będzie mieć znaczący wpływ na końcowy wynik spotkania. Dodatkowym smaczkiem spotkania będzie pojedynek nieobecnego w pierwszym meczu między tymi zespołami, Darka Wylona ze Żwirkiem i TiVi. Panowie Ci, grali bowiem przed laty w jednej drużynie... Tak więc emocje w niedzielę o 15:40 gwarantowane. Przecież walka pozostanie w 2 lidze nie może być nudna ;).

Klippers - Zryw Bielsko-Biała
W tej parze półfinałowej wszystko jeszcze jest możliwe. Klippersi bronią 5 punktów zaliczki z pierwszego spotkania i zapewne mają świadomość, że Zryw zagrał w pierwszym pojedynku poniżej swoich możliwości (tylko 35,1% skuteczność za 2 i 16,7% za 3, podczas gdy w fazie zasadniczej rzucali odpowiednio ze skutecznością 43,1% i 32,6%). Żądzą rewanżu pałać będzie zapewne Mariusz Depczyński, któremu szczególnie nie wyszedł pierwszy mecz (1/9 za 2 i 0/5 za 3). Zobaczymy czy Klippersi wyciągnęli naukę z półfinałowej porażki w rewanżowym spotkaniu poprzedniego sezonu z Elefantami, kiedy to roztrwonili 7 punktów przewagi. Podsumowując zapowiada się nam fajne widowisko!

SamoObrona - Shakers
Wynik pierwszego spotkania 87:73. 14 punktów różnicy… Gdyby Famerzy grali z inną drużyną można byłoby stwierdzić, że jeszcze widać światełko w tunelu i jest nadzieja na odrobienie strat. Ale grają z Shakersami… Światełko owszem widać, ale jest to światełko pędzącego pociągu prowadzonego przez Shakersów. I nie jest to nawet „Intercity”. To jest Pendolino pędzące po nowych torach ;). Wprawdzie Farmerzy zapewne wiedzą jak Endrju i Łyżwa postępowali z pociągami i wagonami, ale w tym przypadku będzie im baaaardzo ciężko zatrzymać przeciwników.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 20 VI
20-06-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

BA Team - KiS Żywiec 66:90
Ryszka i Beliczyński - te nazwiska zawodnicy z BA Team będą jeszcze długo odmieniać przez wszystkie przypadki. Pierwszy z wymienionych wykręcił kolejne triple-double (25 pkt, 14 zb, 11 bl), natomiast Beliczyński zgromadził aż 33 punkty i 14 zbiórek. W BA Team dorównać im próbował tylko Michał Napierała (32 pkt, 13 zb), ale samemu niewiele mógł zrobić... Poza pierwszą kwartą, którą "Wojskowi" wygrali 19:16, mecz bez historii. Pozostałe trzy kwarty gładko wygrywa KiS i dzięki temu zwycięstwu najprawdopodobniej zagra o 17. miejsce w 2 lidze. Wynik ten na pewno nie satysfakcjonuje młodzieży z Żywca, a i chłopaki z BA Team chyba nie zakładali, że debiutancki sezon może okazać się dla nich aż tak ciężki. No cóż, nic bardziej nie kształtuje charakterów niż porażki! Już we wrześniu w 3 lidze na pewno będzie lepiej!

LO Kopernik Żywiec - Nowa Forma 72:78
Niby oba zespoły są beniaminkami, jednak zupełnie do siebie niepodobne. Po jednej stronie młokosy z żywieckiego Kopernika, po drugiej weterani, z których kilku może pochwalić się grą na pierwszoligowym froncie. Gdyby nie pierwsza połowa, można by było powiedzieć, że rutyna nie zawsze wygrywa ale… niestety po 20 minutach którą licealiści przegrali 25:37, w trzeciej kwarcie wzięli się do roboty (20:20), a w czwartej robota paliła im się w rękach (27:20). Świetne zawody rozgrywali Rafał Stawarz (32 pkt) i Michał Świerkosz (21 pkt, 6 zb, 7 prz, 6 as). Było to jednak za mało na zespołową grę Nowej Formy, prowadzonej do boju przez niedawnych pierwszoligowców - Marcina Ziętka (21 pkt, 18 zb, 4 prz, 2 blk) i Arka Siedlaczka (23 pkt, 7 zb, 7 as, 4 prz, 2 blk). Mecz zakończył się wynikiem 72:78 dla Nowej Formy.

12 Małp - Profit Cieszyn 39:47
Żeby awansować do baraży o utrzymanie, Profit musiał wygrać z zespołem 12 Małp oraz liczyć na porażkę WSEHu z Grim Reapers. No cóż... swoją część zadania zawodnicy z Cieszyna wykonali należycie, bo po bardzo wyrównanym, lecz średnio interesującym (aczkolwiek nie za to przyznaje sie punkty w koszykówce) spotkaniu pokonali Małpy. Zdecydowała trzecia kwarta, którą to Profit wygrał 11:4, pozostałe odsłony bowiem były w zasadzie na remis. Najlepsi wśród zwycięzców byli: Rafał Bielski (11 pkt, 10 zb) oraz Daniel Śliwka (11 pkt, 17 zb), natomiast wśród Małp wyróżnił się tylko Szymon Handerek, zdobywca 23 punktów. Cieszyn pomimo zwycięstwa nie awansował do turnieju barażowego i zagra o miejsca 11-12 (WSEH pokonał bowiem Reapers) z Angry Sheeps. Małpy natomiast notując komplet porażek w fazie 9-16 zmierzą się w pojedynku o miejsca 15-16 z legitymującym się identycznym bilansem Astarem.

Double B Nation - Not Found 51:61
Po trzech kwartach bez pomysłu oraz przy zaledwie 46 % procentowej skuteczności z rzutów wolnych (przy 81 % rywali), huraganowy pościg w czwartej odsłonie meczu nie wystarczył... Wbrew przedsezonowym zapowiedziom, nękany kontuzjami DBN zamiast o medale, powalczy w turnieju barażowym o utrzymanie w 2 lidze. Bez Gawlasa i Grygierczyka, DBN ma podobny problem jak ich barażowy rywal WSEH - opiera grę na jednym zawodniku (na Piotrku Szkaradniku). Zasadnicze pytanie nasuwa się więc samo - czy uda się wygrać wyścig z czasem i wykurować przynajmniej jednego z ww. dwójki na któryś meczów barażowych? Jeśli nie... to DBN może na własnej skórze doświadczyć tego, że 3 liga powstanie już we wrześniu. A co do Not Found – planu minimum ten zespół również nie zrealizował albowiem siódme miejsce, to zdecydowanie za mało na ekipę z pierwszoligową przeszłością. Ligowy byt jednak uratowany głównie dzięki Arturowi Ciupce (25 pkt), który może nie grał "życiówki", ale poza punktami z gry znakomicie wymuszał faule. A sędziowie tego dnia widzieli i gwizdali dosłownie wszystko ;).

No Flow - Ułaaa 102:51
Pierwszy mecz półfinałowy potwierdził to co było już wiadomo od dawna, w tym sezonie w drugiej lidze były dwa zespoły, które o klasę przerastały wszystkie pozostałe… a niektórych o dwie lub więcej :). Ułanom nie można odmówić ambicji i woli walki. Obecny sezon jest ich najlepszym w historii i również do tego meczu podeszli z pełnym zaangażowaniem i determinacją. Fragmentami walczyli jak równy z równym, parę razy odrabiając kilkunastopunktową przewagę i zbliżając się do rywali na kilka punktów. Tylko że za każdym razem drużyna No Flow łapała odpowiedni flow i z dużą łatwością pozostawiała „malowanych chłopców” w tyle. Nie mogło być inaczej jeśli aż 5 zawodników No Flow zaliczyło podwójną zdobycz punktową i podwójny eval. Dwójka Sablik (37 pkt, 12 zb, 5 as, 3 blk, 2 prz) i Męcnarowski (23 pkt, 15 zb, 6 as, 2 blk) niepodzielnie rządziła na boisku, potwierdzeniem tego niech będzie fakt, że każdy z osobna miał eval większy niż cała drużyna Ułaaa! Ułani, pod wodzą Damiana Kuczmierczyka (11 pkt, 9 zb, 4 as, 4 prz) i poważnie rannego (4 faule po 7 minutach) Tomka Rezika (14 pkt, 6 zb, 3 prz) stoczyli heroiczny bój. Niestety tym razem ich szarża nie miała szans na powodzenie, ponieważ ich celem był pluton czołgów ;). Polegli 102:51 i już chyba nikt nie wierzy, że będą w stanie odrobić cokolwiek w rewanżu...

Basket Żywiec - Elo Czikas 81:41
Drugi z drugoligowych półfinałów również zupełnie bez historii. Niestety wynik spotkania można było z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć już przed meczem, jak tylko okazało się, że Czikasy nie zebrały za sobą żadnego centra. W półfinale, przeciwko absolutnie najlepiej zbierającemu zespołowi w 2 lidze? Karkołomna decyzja. Łomot był zatem nietrudny do przewidzenia, bo Żywiec poza tym, ze świetnie zbiera, to jeszcze znakomicie broni, tak więc nic nie robił sobie z prób szybkiej gry Czikasów. Nie pomogło zatem 18 punktów Brysia, bo przy 28 Brańki, 19 Wieczorka i double-double Bibrzyckiego (14 pkt, 18 zb) nie zrobiło to na nikim wrażenia. Elo Czikas w rewanżu wystąpi zatem tylko dla formalności i przygotowywać się będzie do walki o brązowy medal z Ułaaa. Basket natomiast ostrzy sobie zęby na wielki rewanż w finale z No Flow!

Grim Reapers - WSEH 51:68
W bitwie o baraż, tak jak w bitwie o Zbaraż trzeba wystawić co się ma, a warto też zapewnić sobie świeże odwody. Reapersi chyba nie znają historii bo do boju o być, albo nie być w drugiej lidze przybyło tylko pięciu zbrojnych :). Akademicy jak przystało na intelektualistów znają historię, dlatego do boju o wszystko wystawili to co mają najlepszego. Na placu boju pojawił się nawet nie widziany od wieków Mateusz Sikora (12 pkt, 5 zb, 4 as). Na czele pospolitego ruszenia jak zwykle stanął Marcin Kiszka (20 pkt, 24 zb, 2 prz, 2 blk), który jak wytrawny taktyk dyrygował poczynaniami swoich przybocznych. Po stronie rywali dzielnie i skutecznie walczyła para Mateusz Honkisz (17 pkt, 11 zb, 2 blk) i Jacek Sikora (14 pkt, 9 zb, 7 blk, 2 prz), ale mimo ich postawy Grimowie nie byli się w stanie przeciwstawić przeważającym liczebnie Akademikom. Za wyjątkiem trzeciej, zremisowanej kwarty, przez cały mecz zbierali regularne lanie. Ostatecznie polegli 51:68 i spadli do 3 ligi. Przed Akademikami jeszcze baraż, ale skazywani na grę w trzeciej lidze gracze WSEHu, są coraz bliżej wymarzonego utrzymania.

Samoobrona - Shakers 73:87
Pierwszy historyczny awans Samoobrony do wielkiej czwórki to wydarzenie, o którym jeszcze przez bardzo długo będzie się opowiadać na niejednym festynie ;). Mimo, że Farmerzy w takim towarzystwie są absolutnymi nowicjuszami, nie można w żadnym razie powiedzieć, że wystaje im słoma z butów ;). Na zawody przybyli wszyscy, którzy mogli zagrać, a od tygodnia było słychać jak poważnie do tego meczu podchodzą rolnicy. Nie ma się co dziwić, bo na drodze farmerów do wielkiego finału stanęli 11-krotni mistrzowie ligi – drużyna Shakersów. Również faworyci byli w pełnym składzie, co świadczy o tym, że ani myśleli lekceważyć kolegów z prowincji. Rolnicy rozpoczęli mecz z animuszem, jednak od samego początku było widać dlaczego Szejkowie są żywą legendą ligi. Każda z trzech pierwszych kwart na korzyść rutyniarzy. Po trzydziestu minutach na tablicy było 48:70. Po stronie mistrzów po raz pierwszy w tym sezonie na miarę swoich możliwości zagrało wielkie trio Grzesiek Szybowicz (18 pkt, 10 zb, 6 as), Robert Kozaczka (19 pkt, 11 zb, 2 blk), Grzesiek Błotko (11 pkt, 5 zb). Jakby tego było mało, swoje punkty dorzucili pozostali zawodnicy. W czwartej kwarcie rolnicy wykorzystali rozluźnienie w szeregach rywali i odrobili kilka punktów. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 87:73 i chyba tylko najwierniejsi kibice Samoobrony wierzą jeszcze w awans swoich pupili. Najlepszym zawodnikiem w drużynie pokonanych byli, wracający do wysokiej formy Piotrek Konopka (14 pkt, 8 zb, 2 prz) i Paweł Garus (16 pkt, 3 prz, 3 as).

Zryw Bielsko-Biała - Klippers 63:68
Ostatni z tegorocznych półfinałów wreszcie nie zawiódł :). Naprzeciw siebie stanęły bowiem równe drużyny z mniej więcej podobnymi szansami na wielki finał (wg ekspertów minimalnym faworytem był Zryw). Spotkanie dużo lepiej rozpoczęli Klippers, którzy po kilku wjazdach Karni i trójce Żaka odskoczyli na 6-8 punktów i pilnowali wyniku do końca pierwszej kwarty. Początek drugiej odsłony dla Zrywu i gdy wydawało się, że zespół ten wraca do gry, po raz kolejny przyspieszają Klippers i niezawodny tego dnia Karnia karci rywali kolejnymi celnymi rzutami (24 pkt). Ponadto w niczym nie ustępuje mu Żak (22 pkt), a jak zwykle mało widowiskowo, ale szalenie efektywnie gra Zbyszek Przybyła. Do przerwy aż 14 punktów przewagi Klippers. W Zrywie konsternacja. Słabo gra przede wszystkim mózg tego zespołu, Mariusz Depczyński (1/14 z gry), który ratuje się tylko 13 zbiórkami i 100% skutecznością z rzutów wolnych (6/6). W drugiej połowie zatem, pościg muszą rozpocząć dwa inne motory napędowe Zrywu, a więc bracia Goryl (razem 25 punktów - Robert 16, Maciej 9). De facto tylko dzięki ich znakomitej postawie w trzeciej kwarcie Zryw może liczyć na to, że straty można będzie odrobić w rewanżu. Trzecia kwarta to bowiem ośmiopunktowe zwycięstwo Zrywu, a na dodatek „Goryl Brothers” trafili jeszcze bardzo ważne rzuty w samej końcówce spotkania, kiedy to ważyły się losy tego, iloma punktami Zryw przegra to spotkanie. Pięć punktów to najniższy wymiar kary, ale jest to również ostrzeżenie dla Klippersów, że w rewanżu może wydarzyć się wszystko. Tak fatalnego meczu Mariusz Depczyński bowiem po raz drugi z rzędu na pewno nie zagra...

NA PLUS
Klippers – wygrany pierwszy półfinał, gdzie wszyscy obstawiają rywalizację „na styku” z minimalnym wskazaniem na Zryw

NA MINUS
Ułaaa i Elo Czikas – obie ekipy zostały rozbite w pierwszych spotkaniach drugoligowych półfinałów

Liczby kolejki:
25, 14, 11 – kolejne triple-double Wojtka Ryszki z KiS Żywiec (25 punktów, 14 zbiórek, 11 bloków)

Czarno Na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Spalding partnerem technicznym BLK!
17-06-2013
Chcielibyśmy z radością poinformować, że firma Spalding została partnerem technicznym Bielskiej Ligi Koszykówki!
Cieszymy się że ta renomowana firma zajmująca się produkcją, a przez autoryzowanych sprzedawców sprzedażą sprzętu do koszykówki będzie współpracowała z naszą ligą.

Więcej informacji o firmie na www.spalding.pl, a wszystkim osobom zaangażowanym w nawiązanie tej współpracy bardzo dziękujemy!






Najlepsza "5ka" półfinałów I w 1 Lidze BLK!
17-06-2013
Grzegorz Szybowicz (Shakers)
18 pkt (2x3), 10 zb, 6 as - eval 31

Robert Kozaczka (Shakers)
19 pkt, 11 zb, 3 as, 2 bl - eval 26

Tomasz Dąbkowski (Klippers)
6 pkt, 11 zb, 5 as, 3 bl - eval 17

Zbigniew Przybyła (Klippers)
8 pkt, 8 zb, 3 as - eval 16

Piotr Konopka (SamoObrona)
14 pkt, 5 zb - eval 15

MVP półfinałów I został Grzegorz Szybowicz!






Najlepsza "5ka" półfinałów I w 2 Lidze BLK!
17-06-2013
Paweł Sablik (No Flow)
37 pkt (2x3), 12 zb, 5 as, 3 bl - eval 48

Piotr Męcnarowski (No Flow)
23 pkt, 15 zb, 6 as, 2 bl - eval 36

Michał Bibrzycki (Basket Żywiec)
14 pkt, 18 zb, 4 bl - eval 25

Andrzej Brańka (Basket Żywiec)
28 pkt (1x3), 3 as - eval 21

Damian Kuczmierczyk (Ułaaa)
11 pkt (1x3), 9 zb, 4 as, 4 prz - eval 19

MVP półfinałów I został Paweł Sablik!






32. edycja BLK - komunikat organizacyjny
16-06-2013
I.
Aktualne tabele w 2 lidze BLK dla zespołów "9-20"

Grupa G
1. NSBB - 3 / 6 / 257-181
2. Angry Sheeps - 3 / 5 / 202-195
3. Pretorianie - 3 / 4 / 196-221
4. Astar Team - 3 / 3 / 170-228

Grupa H
1. WSEH - 3 / 6 / 156-131
2. Profit Cieszyn - 3 / 5 / 175-131
3. Grim Reapers - 3 / 4 / 179-220
4. 12 Małp - 3 / 3 / 143-171

Grupa I
1. KiS Żywiec - 3 / 5 / 229-157
2. Nowa Forma - 2 / 4 / 142-125
3. BA Team - 2 / 3 / 138-138
4. LO Kopernik Żywiec - 3 / 3 / 147-236

II.
W turnieju barażowym, którego stawką będą dwa miejsca w 2 lidze w 33. edycji BLK, zagrają zespoły: Double B Nation, NSBB i Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Humanistyczna.

III.
W terminarzu (tutaj) znajdują się już wszystkie mecze do końca 32. edycji BLK.






Czarno Na Białym - 14 VI
14-06-2013
W ten weekend rozpoczynamy półfinałowe boje! Albo wygrywasz albo... jedziesz na ryby ;). Nie ma innej opcji. Podobnie ma się z walką o konkretne miejsca w 2 lidze, oraz o wejście do turnieju barażowego o utrzymanie w 2 lidze. Żarty się skończyły!

W 1 lidze półfinały wyglądają następująco:
Shakers - SamoObrona
Zryw Bielsko-Biała – Klippers

Pary play-offowe w 2 lidze to:
No Flow – Ułaaa
Basket Żywiec - ELO Czikas

Szczegółowy plan weekendu wygląda następująco:
2013-06-15 09:20 BA Team - KiS Żywiec
2013-06-15 11:00 LO Kopernik Żywiec - Nowa Forma
2013-06-15 12:40 12 Małp - Profit Cieszyn
2013-06-15 14:20 Double B Nation - Not Found
2013-06-15 16:00 No Flow – Ułaaa
2013-06-15 17:40 Basket Żywiec - Elo Czikas
2013-06-15 19:20 Grim Reapers - Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Humanistyczna

2013-06-16 18:20 Shakers – SamoObrona
2013-06-16 20:00 Zryw Bielsko-Biała – Klippers

BA Team - KiS Żywiec
Mecz o miejsca 17-20. Młodzi Górale z Żywca versus beniaminek oparty w dużej mierze na bielskich komandosach :). Teoretycznie więc na parkiecie powinno być gorąco. My jednak wiemy, że BA Team, mimo że wojskowi, to grają po dżentelmeńsku, a chłopaki z Żywca największą "spinę" (mecz z Kopernikiem) mają już za sobą. Kto wygra? Trudno powiedzieć. Być może minimalnym faworytem jest KiS Żywiec, bo ich zawodnicy uskrzydleni będą wspaniałym triumfem na tegorocznym turnieju koszykówki 3x3 w Bielsku-Białej w kategorii juniorskiej :).

LO Kopernik Żywiec - Nowa Forma
Drugi mecz w tej samej grupie, ale tym razem już ze zdecydowanym faworytem. Do grupy 17-20 Nowa Forma trafiła tylko dlatego, że grała w bardzo silnej grupie eliminacyjnej. Inaczej, zespół ten walczyłby z powodzeniem o miejsca 9-16. Kopernik natomiast to kandydat nr 1 do zajęcia ostatniego miejsca w 2 lidze. Sympatyczne chłopaki z żywieckiego liceum żyją jeszcze pięknymi wspomnieniami, kiedy w ich szeregach grał Kacper Wieczorek, który w każdy meczu rzucał po 20 punktów. Niestety te czasy już za nami, a póki co nowego lidera nie widać. Proponujemy 3 rozwiązania:
a) transfer zawodnika spoza szkoły,
b) niech trener Wieczorek postara się o kolejnego, równie utalentowanego syna, a jeśli takowy sie już pojawił to niech czym prędzej włączy go do kadry swojego zespołu ,
c) jeśli żadne z powyższych nie wchodzi w grę, może po prostu warto zacząć trenować, bo chodzą słuchy, że sala treningowa za często stoi pusta...

12 Małp - Profit Cieszyn
Po fantastycznym zwycięstwie nad Grim Reapers, Profit Cieszyn może okazać się największym pechowcem fazy 9-16. Zespół, który w drugiej części sezonu zdecydowanie nabrał wiatru w żagle, żeby awansować do baraży musi nie tylko pokonać 12 Małp, ale liczyć też na porażkę WSEHu z Reapersami. I pomyśleć, że w meczu WSEH - Cieszyn zdecydował 1 (słownie jeden) punkt...

Double B Nation - Not Found
Mecz zespołów, które najbardziej rozczarowały w fazie 1-8. Na swój sposób oba teamy można jednak rozgrzeszyć, bo mocarstwowe plany pokrzyżowały im liczne kontuzje i absencje czołowych graczy. Nie będzie jednak litości i przebaczenia dla zespołu, który przegra to spotkanie. Przegrany spada bowiem do baraży i do ostatniej chwili drżeć będzie o ligowy byt. Zwycięzca natomiast zajmuje bezpieczne siódme miejsce w lidze i spokojnie przygotowuje się do Kampanii Wrześniowej (czyt. 33. edycji BLK).

No Flow – Ułaaa
Murowany kandydat na finalistę kontra niespodzianka. Tak jak wszyscy widzieli i widzą No Flow w finale, tak chyba nikt nie stawiał na awans Ułaaa do półfinałów. Tym bardziej, że przed sezonem pojawiła się plotka, że Ułaaani nie zgłoszą się do rozgrywek. Godny podkreślenia jest ciągły progres jaki co sezon notują Ułaaani (29. edycja – 12 miejsce, 30. edycja – 6 miejsce, 31. edycja – 5 miejsce). Progres ten budzi jeszcze większe uznanie jeżeli zwrócimy uwagę na to, iż trzon zespołu na przestrzeni lat pozostał niezmieniony. W tym sezonie Ułaaaani wygrali między innymi z półfinalistami poprzedniej edycji (Hustlerami i Not Found). Cieniem na ich bieżących dokonaniach kładzie się rzeź w meczu z Basket Żywiec (porażka 49:98). Tą porażkę w jakimś stopniu można tłumaczyć brakiem w tym meczu najlepszego gracza Ułaaa czyli Piotra Dzido, ale sądzimy, że jego obecność pozwoliła by co najwyżej tylko zredukować rozmiary porażki. No Flow w tym sezonie jeszcze nie przegrali, idą po swoje (czytaj – awans), niszczą wszystkich, a za sobą zostawiają tylko spaloną ziemię ;). By marzyć o zwycięstwie w sobotę Ułaaani muszą wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, a do tego zmontować cudowny napój od Asterixa :).

Basket Żywiec - ELO Czikas
Drugi z drugoligowych półfinałów to również pojedynek murowanego finalisty i niespodzianki. Basket Żywiec przegrali tylko jeden mecz, ale był to pojedynek na szczycie (z No Flow). Elo Czikas… tu uwaga!… przegrali aż 3 z rozegranych 7 spotkań… ale wiedzieli, które spotkania wygrać i w efekcie mają swój upragniony półfinał :). Ozdobą sobotniego meczu może być pojedynek snajperów obu drużyn: Andzeja Brańki (Basket Żywiec, lider strzelców w 2 lidze ze średnią 24,0 pkt/m) i Michała Brysia (Elo Czikas, czwarte miejsce w ze średnią 22,3 pkt/m).

Grim Reapers - Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Humanistyczna
Kolejny mecz, który WSEH musi wygrać, jeśli chce utrzymać się w 2 lidze. Ewentualne zwycięstwo bowiem, da wreszcie przepustkę do upragnionych baraży. Po drugiej stronie barykady stanie jeden z najbardziej chimerycznych zespołów w 2 lidze, a więc Grim Reapers. Ekipa ta potrafi rozbić Małpy 15-stoma punktami, by tydzień później dać się roznieść w pył Profitowi Cieszyn. Jakich Reapersów zobaczymy tym razem? Odpowiedź w sobotę o 19:20.

Shakers – SamoObrona
SamoObrona - półfinałowy debiutant kontra Shakers w drodze po 12 tytuł mistrzowski! Sympatyczni Farmerzy wreszcie dopadli swój upragniony półfinał, ale przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia :). Dlaczego więc nie pokusić się by wziąć na widły Shakersów? Ale będzie mega ciężko. Tym bardziej, że dla Shakersów ten sezon to chyba ostatni bój (w tym składzie). Big Three koncentruje swoje działania wokół Basket Hills Bielsko-Biała. Dlatego Shakersom tym bardziej będzie zależało by ten sezon zakończyć w mistrzowskiej chwale...

Zryw Bielsko-Biała – Klippers
Opisując drużyny przed bieżącym sezonem napisaliśmy o Zrywie, że to jedna z niespodzianek poprzedniego sezonu (zajęli 4 miejsce). Czy fakt, że Zryw w bieżącym sezonie przegrał tylko raz (z Shakersami) i zajął w fazie grupowej drugie miejsce znowu należy traktować jako niespodziankę czy jako standard? Niewątpliwie gra Zrywu budzi szacunek. Dobrym posunięciem było ściągnięcie przed sezonem drugiego z braci Goryli – Roberta. Obaj bracia należą do wyróżniających się graczy Zrywu.
Klippersi dopiero w ostatnim meczu fazy grupowej zapewnili sobie udział w play-offach. Wcześniej zaliczyli dwie porażki (z Shakersami i właśnie ze Zrywem). Przed sezonem zastanawialiśmy się czy Klippersi zagrają na miarę swojego potencjału. Na razie nie widać tego (ale może dobrze się maskują i prawdziwe armaty wytoczą w ostatnich bojach). Do rozegrania zostały im jeszcze 3 mecze. Zgodnie z zasadą, iż prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy… pożyjemy, zobaczymy.
Obaj półfinaliści spotkali się również w zeszłorocznym meczu o trzecie miejsce - wtedy po zaciętym meczu górą było Klippersi (90:83). Teraz stawką pojedynku jest finał …

Chyba wszyscy mają w pamięci niesamowity finał zeszłorocznej edycji i jego wspaniałą oprawę. Fajnie byłoby zagrać w takim meczu, czyż nie Panowie ?

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 13 VI
14-06-2013
Czarno Na Białym również tutaj, zapraszamy!

Zanim przejdziemy do spotkań rozegranych 8 czerwca, zapraszamy do lektury zaległej relacji ze spotkania Elefantów z Klippersami. Jednocześnie przepraszamy za poślizg, ale gdzieś po drodze zawieruszył się materiał z tego meczu :).

Reha-Forma Elefanty - Klippers 48:57
Dla obu drużyn był to mecz o być, albo nie być w Big Four. Ba, ten mecz mógł zachwiać całą tabelą. I jedni, i drudzy mieli nóż na gardle. Dlatego nikogo nie zdziwiła ostra i agresywna gra od samego początku spotkania. Elefanty wystąpiły w pełnym składzie, wyjątkiem był oczywiście zawieszony Tomek Staniek. Po drugiej stronie Klippersi, również w komplecie. Ale na ich twarzach było widać trudy dnia poprzedniego, czyli rywalizację w turnieju koszykówki 3x3, a przede wszystkim wesele jednego z zawodników zespołu Wojtka Żaka, który to dzień wcześniej poślubił nieziemską Karolinę :). Pani Żak była oczywiście na trybunach i podziwiała grę swojego męża. Ale tak jak inni miłośnicy koszykówki, nie była zachwycona tym co oba zespoły pokazały w 10 pierwszych minutach. Waga spotkania była tak wielka, że obie drużyny z trudem zapanowały nad nerwami. Pierwsza kwarta to chaos z obu stron. W lepszej kondycji z chaosu wyszli Modni i to oni prowadzili 7:11. W drugiej kwarcie było już spokojniej, oba zespoły grały dokładniej i skuteczniej. Trochę lepsze wrażenie sprawiały Słonie, w których jak zwykle w tym sezonie świetne zawody rozgrywał Darek „Łysy” Reinhard (21 pkt, 13 zb). Łysy świetnie spisywał się w pomalowanym, zarówno na bronionej i atakowanej tablicy. Wysocy zawodnicy Klippersów nie mogli poradzić sobie z dynamicznym Słoniem i szybko łapali faule. Drugą kwartę nieznacznie wygrywają Elefanty i po połowie na tablicy 23:25. Tyle dobrych wiadomości dla Słoni… Niestety na drugą połowę nie mógł już wyjść dobrze tego dnia dysponowany Marcin Samulak (6 pkt, 5 zb, 1 prz, 1 blk w 12 minut!). Druga zła wiadomość to fatalna dyspozycja Przemka Bortlika (1/11, 6 strat), który do tej pory był jednym z najmocniejszych punktów zespołu i czołowym strzelcem ligi. Mimo tych przeciwności, rutynowani gracze Elefantów nie dali się zdominować Klipersom i trzecia kwarta kończy się remisem 14:14. Czwarta kwarta to już walka na całego. Nie tylko ta „koszykarska”, ale także werbalna. Uroczym pogawędkom i wymianom uprzejmości nie było końca. Cóż stawka meczu wysoka, a koszykówka to nie sport dla metro-seksualnych chłopców ;). O wygranej przesądziły błędy Słoni, którzy kilka razy zgubili piłkę, oraz szybkie ręce Michała Grygiera (10 pkt, 4 zb, 2 blk, 6 prz), który te piłki wyłuskał. Najlepszy w zespole modowych wyjadaczy, jak zwykle był ten, którego nigdy nie widać - Zbyszek Przybyła aka Silent Hunter (6 pkt, 16 zb, 2 blk). Po bardzo zaciętym i ostrym spotkaniu Klippersi upolowali Słonie 48:57, wzięli odwet za porażkę z poprzedniego sezonu i zapewnili sobie trzecie miejsce w tabeli. Elefanty mimo dużych ambicji muszą pogodzić się z porażką, jaką jest dla nich bez wątpienia brak awansu do czołowej czwórki.

Hustlerzy - Elo Czikas 79:67
17 punktów . Zwycięstwa właśnie tyloma punktami oraz porażki DBN z No Flow, potrzebowali Hustlerzy Andrychów, żeby wejść do czołowej czwórki w 2 lidze. Zadanie, które wydawało się mało realne do osiągnięcia, Sierp i spółka wykonali niemal w całości już w pierwsze kwarcie, którą zespół z Andrychowa wygrał aż 23:7! Co w tym czasie robiło na boisku Elo Czikas? Stało. Dosłownie. To Hustlerzy grali lepiej, dokładniej oraz co ciekawe... z kontry (która to przecież jest najsilniejszą bronią chłopaków z Cz-Dz). Czikasy wróciły do gry dopiero w drugiej kwarcie i do przerwy zminimalizowali straty do 11 oczek. Warto odnotować, że aż 4 faule po dwóch odsłonach miał motor napędowy Hustlerów - Bartek Sierp, co będzie miało wydatny wpływ na przebieg meczu. Trzecia kwarta to kapitalny start Czikasów, którzy w odstępie 2 minut aż pięciokrotnie przechwytują piłkę rywalom i zbliżają się do Hustlerów na 3 punkty. Koniec emocji?? Nic z tych rzeczy! Budzi się bowiem duet Sierp - Cholewa. Pierwszy biega do kontr jak natchniony, drugi zdobywa punkty z każdej pozycji trafiając m.in. aż 6 razy za 3 (zdobywając w całym meczu 28 pkt, 11 zb i eval 30). 3 sekundy do końca trzeciej kwarty i znów 11 punktów przewagi Hustlerów. Jednak właśnie wtedy przy próbie przechwytu, Sierp fauluje Tyca i kończy tym samym udział w meczu (ku wielkiej radości chłopaków z Czechowic). Początek czwartej kwarty i Czikasy zwietrzyli szansę na dogonienie Hustlerów, osłabionych brakiem swojego lidera. Próżne nadzieje - Sierp świetnie bowiem dowodzi kolegami z ławki, a w ataku nie do zatrzymania są Cholewa z Majewskim. Przewaga zamiast kurczyć się, wzrasta i na 3 minuty przed końcem wynosi magiczne 17 pkt! Hustlerzy zatem na ten moment w półfinale. Od tej chwili kosz za kosz. Jednak tę najważniejszą - tj. na 20 sekund przed końcem przeprowadza Pochopień, który znakomitym floaterem mija blok Majewskiego i niweluje stratę do 15 punktów. Hustlerzy desperacko próbują jeszcze rzucić, ale nie są w stanie już trafić... Następnie dwukrotnie intencjonalnie faulują i mecz kończy się ich dwunastopunktowym zwycięstwem. Radości ze zwycięstwa jednak nie ma. Bardziej cieszą się bowiem przegrani, którzy muszą poczekać jeszcze na wynik DBN z No Flow, by być pewnymi awansu do czwórki, ale Czikasy wiedzą, że szczęście jest dzisiaj po ich stronie...

Double B Nation - No Flow 56:101
Znając wynik spotkania Hustlerów z Elo Czikas, DBN doskonale znali swoją sytuację: wygrywając wchodzą do półfinału z pierwszego miejsca i zapisują złotymi zgłoskami swoją historię, w wypadku porażki zajmują w grupie ostatnie miejsce i biją się o utrzymanie, dając tym samym awans do czwórki drużynie Elo Czikas. Przeciwnik jednak nie byle jaki, bo żelazny kandydat do awansu, a DBN przyszli na mecz... bez 4 podstawowych graczy (z różnych powodów nieobecni: Gawlas, Janik, Chrapek i Kakał). Sensacją nie zapachniało ani przez moment. No Flow zupełnie rozbija DBN wygrywając aż 101:56, a mecz jest popisem Pawła Sablika, który notuje następujące statystyki: 29 punktów, 12 zbiórek, 11 asyst, 6 przechwytów, 2 bloki i kosmiczny eval 52 - co ciekawe, wyższy o 1 niż eval całego DBN (oprócz tego oczywiście popisuje się fantastycznymi wsadami). No Flow pokazuje zatem swoją siłę przed półfinałami, a zmiażdżone DBN musi szybko lizać rany, bo już za tydzień mecz, który albo da im 2 tygodnie czerwca bez emocji, albo... emocje, ale te negatywne czyli w wypadku porażki, przymusowy udział w barażach o utrzymanie w drugiej lidze.

TRS Siła Ustroń - Basket Żywiec 29:89
Gdyby Dawid z Ustronia pokonał Goliata z Żywca, a Ułani ulegli Nieodnalezionym to właśnie Siłacze zajęliby drugie miejsce dające awans do czołowej czwórki… gdyby… Niestety dla zespołu z Ustronia - Goliat w tym dniu nie miał słabych punktów i nie zlekceważył swojego rywala. Już po pierwszej kwarcie (7:23) było jasne, że Siłacze nie mają najmniejszych szans na wygranie tego spotkania. Po drugiej kwarcie (14:51) było natomiast jasne, że Basket Żywiec to drużyna z innej półki. Od samego początku zawodnicy Basketu zdominowali Siłaczy na obu tablicach i długo wydawało się, że w pierwszej kwarcie nie rzucą ani jednego punktu. Na szczęście po pięciu minutach im się to udało i na tablicy było 2:17. Od samego początku świetne zawody rozgrywał lider zespołu Andrzej Brańka (30 pkt, 7 as), do tego koalicja graczy podkoszowych z Żywca była dla siłaczy jak chiński mur – nie do przejścia ;). W przerwie meczu z głośników dało się słyszeć piosenkę Lee Monday, która uskrzydliła kolejnego gracza Basketu Kacpra Wieczorka. Perkusistę wspomnianego zespołu, który był bardzo blisko swojego pierwszego w lidze triple-double (13 pkt, 7 zb, 8 as). Po stronie Siłaczy tylko najbardziej doświadczony z zawodników, Piotrek Czempiel (13 pkt, 5 zb, 2 blk) był w stanie stawić czoło rywalom. Mimo woli walki i ambicji młody zespół z Ustronia nie był w stanie stawić czoła rywalom, którzy do samego końca sukcesywnie zwiększali swoja przewagę. Mecz zakończył się pogromem 29:89. Basket Żywiec pewnie z pierwszego miejsca wszedł do czołowej czwórki i to właśnie chłopaki z Żywca mają największe notowania u bukmacherów. Siłacze zajęli trzecie miejsce w grupie i już niebawem stoczą bój o piąte miejsce.

Ułaaa - Not Found 69:58
Ostatni mecz drugiej fazy grupowej nie zawiódł. Przez ponad 3 kwarty żaden z zespołów nie potrafił wyraźnie odskoczyć, a na dodatek w meczu widzieliśmy niemal wszystko, co w koszykówce najpiękniejsze - nawet wsady, chociaż tylko w przerwie ;). Były indywidualne popisy Gamzy i Kuczmierczyka, trójki Mariusza Mleczki (w tym jedna niemal z połowy, na widok czego sędziujący to spotkanie Krzysztof Wiewióra aż przetarł oczy ze zdumienia, po czym przez kilka dobrych minut nie mógł powstrzymać uśmiechu), świetne akcje Artura Ciupki, mnóstwo zbiórek i punktów Tomka Rezika oraz Piotrka Dzido, a także arcyważne trafienia młodego Sergiusza Świerczka. Innymi słowy koszykówka na bardzo wysokim, drugoligowym poziomie. To wszystko z obu stron do połowy czwartej kwarty. Wtedy jednak Not Found, które na tak ważny mecz przyszło zaledwie w sześć osób, zaczęło opadać z sił, co skrzętnie wykorzystali szarżujący Ułaaani. Kilka przechwytów, wysoki pressing i zasłużony (w przekroju całego sezonu) awans do półfinału staje się faktem. A najbardziej przyczynili się do tego wspomniani już przeze mnie powyżej - Piotr Dzido (17 pkt, 13 zb) oraz Tomasz Rezik (13 pkt, 14 zb).

NA PLUS
Ułaaa i Elo Czikas – obie drużyny po raz pierwszy awansowały do drugoligowych półfinałów

NA MINUS
Not Found. Ubiegłoroczny półfinalista walczy tylko o miejsca 7-8

Liczby kolejki:
29, 12, 11 – triple-double Pawła „Air” Sablika. 29 pkt (11/13 za 2 i 2/4 za 3), 12 zbiórek, 11 asyst, 6 prz i 2bl, z evalem 53 . Szacunek!

Czarno Na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)
Obejrzyj film
1 Cul Tomasz 100,0%
2 Kalfas Tomasz 100,0%
3 Śpiewak Tomasz 100,0%
4 Gonczarenko Jarosław 100,0%
5 Szybowicz Grzegorz 94,1%
6 Żak Wojciech 88,9%
1 Goryl Maciej 15,0
2 Winkler Michał 14,0
3 Chrapek Jakub 13,7
4 Malarz Kamil 11,0
5 Ber Szymon 11,0
6 Staniek Tomasz 9,8