Aktualności






Czarno Na Białym - 10 X
10-10-2013
Angry Sheeps - Pretorianie 52:68
Strzyżenie Owiec! Kto by pomyślał, że dużo lepszymi pasterzami od Górali okażą się... rzymscy Pretorianie. Ci bowiem nie pozwolili Owcom brykać w żadnej odsłonie spotkania. Pretorianie byli zespołem lepszym i udowodnili to wygrywając każdą kwartę. Tym razem jednak nie było to "one man show" w wykonaniu Kuby Masłowskiego, ale praca zbiorowa całego zespołu. I tak znaczenie miało wszystko: 19 pkt Roberta Bema, 16 pkt Maćka Mizery, 11 zbiórek Kuby "G" Marcaka, czy 6 asyst Piotrka Kapustki. Wśród Owiec wyróżnił się tylko Konrad Kołodziejski (15 pkt, 6 zb), ale jego niezły występ nie wystarczył do tego, żeby chociaż zbliżyć się do rywali. Pierwsza porażka Owiec w sezonie na razie bez konsekwencji, ale niech to będzie poważne ostrzeżenie!

12 Małp - Złoty Strzał 70:27
Łatwo, zwiewnie i przyjemnie :). Tak miało być i tak właśnie było. Każda z 4 odsłon bardzo wyraźnie wygrana przez Małpy, a ponadto zgodnie z naszymi zaleceniami odblokował się najlepszy na boisku Kastelik (15 pkt, 14 zb). Bardzo dobrze zagrał również Jakub Urbański (14 pkt, 6 zb) i to w zasadzie już wystarczyło, aby zdobyć więcej punktów niż cała drużyna Strzelców. Zespół 12 Małp pozostaje zatem w walce o fazę play-off, a zawodnicy Złotego Strzału o bardziej wyrównane pojedynki pokuszą się zapewne w kolejnej fazie rozgrywek, o miejsca na dole tabeli 3 ligi.

Young Blood - KiS Żywiec 96:50
Teatr jednego aktora w spektaklu zakończonym grecką tragedią. Jakub Kupczak, bo to o nim mowa, zaliczył spotkanie z cyklu tych niewiarygodnych oraz przeżył prawdziwą huśtawkę nastrojów. Ale niech przemówią liczby: 41 punktów, 25 zbiórek, 2 asysty, 4 przechwyty, 1 blok, eval 51 i tytuł MVP kolejki w 3 lidze. Drugoplanową rolę w tym widowisku zagrał Wojciech Kluczniak (10 pkt, 8 zb, 3 bl), a reszta kolegów w zasadzie im asystowała. Co robili natomiast zawodnicy KiSu? Ano jak to w teatrze bywa... obserwowali to, co robi w/w dwójka i w większości (poza Szymonem Barteczko - 11 pkt i 9 zb) starali się im raczej nie przeszkadzać. Pod koniec czwartej kwarty, Kuba Kupczak, który zdecydował się kręcić wszystkie akrobatyczne sceny bez udziału kaskaderów, doznaje groźnej kontuzji (skręcona kostka) i... przez 3 tygodnie będzie wspierać swoich kolegów tylko z ławki. Co to w praktyce oznacza? Że najprawdopodobniej było to jedyne zwycięstwo Young Blood w tej fazie rozgrywek.

ZSME Żywiec - Osiemnastka 67:42
Kompletny falstart Osiemnastki. Co prawda Kuba Kanik po spotkaniu zameldował redakcji powstrzymanie Wojtka Ryszki, ale była to tylko kropla w morzu potrzeb, gdyż przy podwojonym Ryszce, co chcieli robili Rogacz Dawid (19 pkt) i Caputa Maciej (13 pkt, 10 zb). W Osiemnastce sensowne zawody rozegrał tylko Michał Biegun (18 pkt, 12 zb), ale było to za mało, żeby chociaż nawiązać walkę. Trzeba szybko jednak lizać rany, bo play-offy, chociaż się oddaliły, to jeszcze nie uciekły. Wystarczy wygrać z Małpami i Akademią. A ZSME? Ekipa Michała Zaparta zaskakuje na plus. Czołowa szóstka już się im raczej nie wymknie...

WSEH Team - ELO Czikas 57:51
Przed pierwszym gwizdkiem z obozów obu zespołów dochodziły z goła odmienne ni to szepty, ni pomruki. Akademicy szeptali, że raczej nie mają szans na wygraną, bo Pozdrawiający Damy to jedni z faworytów i chyba będą jeszcze musieli zaczekać na pierwszą wygraną. Z drugiego obozu słychać było groźne pomruki pewności siebie, a nawet buńczuczne „to chyba formalność”. A po meczu? No cóż. Po pierwsze, nie było to porywające widowisko, jak powiedziałby klasyk był to „mecz walki”. My od siebie dodamy, że była to walka dwóch niezwykle chaotycznych rycerzy. Oba zespoły zanotowały w sumie aż 47 strat! W tym chaosie lepiej odnaleźli się Akademicy, którzy mimo mniejszego potencjału, umieją go wykorzystać w 100%. Oni po prostu dali Czikasom grać swoje, a sami wykorzystali chyba jedyną przewagę jaką posiadali – zespołowość. ELO Czikas grali jak zwykle „coast to coast” czyli kto zbierze w obronie, ten rzuca. Ich akcje były szarpane i nieprzemyślane. Na domiar tego chłopaki zanotowały dramatyczną wręcz skuteczność 23,7% za 2 punkty. Akademicy nie grali niczego nadzwyczajnego - po prostu spowalniali grę, dobrze bronili i walczyli o każdą piłkę. Dzięki temu odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie i pokonali faworytów 57:51. Jak zwykle swoje zrobił Marcin Kiszka (16 pkt, 19 zb), który oprócz zdobyczy czysto koszykarskich, skutecznie wyprowadził z równowagi kilku przeciwników, którzy przez to łapali głupie faule. Z dobrej strony pokazał się również Andrzej Pawlik (9 pkt, 10 zb, 3 prz). Po stronie pokonanych na wyróżnienie zasłużył Michał Bryś (23 pkt, 13 zb). Dla Pozdrawiających Damy to kolejna nauczka – nie wolno lekceważyć przeciwnika. Już w ostatnim meczu było blisko porażki, kiedy chłopaki w mgnieniu oka roztrwonili ponad 20 punktową przewagę. Wtedy się udało, tym razem już nie.

Not Found - Double B Nation 63:79
Plan minimum wykonany, a więc marzące o półfinałach DBN pokonało na starcie obie drużyny, z którymi wygrać będzie musiał każdy, kto aspiruje do czwórki. Tym razem jednak było o wiele trudniej niż z Ułaaa. Pomimo tego, że DBN za sprawą świetnego Gawlasa (29 pkt) i niezłego Grygierczyka (16 pkt) konsekwentnie budowało przewagę, to Stańczyk, Hendzel i Ciupka (kolejno 17, 16 i 13 oczek) długo skutecznie gonili rywali i tak w połowie czwartej kwarty, strata Not Found wynosiła zaledwie 4 oczka. Kolejny raz jednak uwidocznił się brak centra w zespole pokonanych. To skwapliwie wykorzystał najlepszy na parkiecie Kamil Malarz (14 pkt, 16 zb), który zrobił różnicę do tego stopnia, że został wybrany MVP kolejki w 2 lidze. Not Found, zatem na dole tabeli i w oczy zagląda widmo walki o utrzymanie, a DBN coraz pewniejsze siebie i swoich możliwości, obserwuje rywali ze szczytu tabeli.

SamoObrona - Monolith 70:63
Monolith to taki duży kamień, a rolnicy nie lubią kamieni ;). Dobre pole, to pole bez chwastów i kamieni. Chwasty się wyrywa, a kamienie wyrzuca. Dlatego nie ma się co dziwić, że jeśli Monolith stanie na drodze Samoobrony, to dzielni farmerzy znajdą na niego sposób. Uprzedzę fakty - ostatecznie się udało, czwarty zespół poprzedniego sezonu pokonał zwycięzcę barażu 70:63, ale od razu dodam, że łatwo nie było. Jak wspomniałem, Monolith to duży kamień, na domiar złego po stronie rolników zabrakło podstawowego rozgrywającego. Z powodu kontuzji nie mógł zagrać Paweł Garus, który notabene powinien sobie wyrysować fluorescencyjną linię między kanapą, a łożem. W spotkaniu nie mógł też wystąpić nowy nabytek Farmerów – Grzesiek Wróbel. Było ciężko. Pierwsza kwarta na remis. Druga to 4-punktowa wygrana chłopaków z Monolithu. Świetnie grała para Bartek Bachta (18 pkt, 7 zb, 3 prz) – Kamil Klapa (17 pkt, 8 zb). Niestety, dla Jednolitych, po przerwie zeszła z nich para, a Samoobrona odzyskała siły i chęci. Obie kwarty wygrane niemal identycznie 23:17 i 23:18, i to wystarczyło, żeby oczyścić poletko z kamieni. Najlepiej kamienie zbierali Rafał Rogacz (9 pkt, 6 zb, 3 prz) oraz Paweł Olejnik (30 pkt, 6 zb, 3 prz), który tak się zapomniał w wyrzucaniu kamieni, że niemal rozerwał kosz :).

Zryw Bielsko-Biała - Basket Żywiec 59:52
Po ostatniej wygranej chłopaków z Żywca nad Szejkami, chyba nikt nie będzie traktował ich jak beniaminka. Odezwą się głosy, że to już nie ta sama drużyna, która zdominowała ligę na wiele lat. Zgoda, ale Szejki to w dalszym ciągu aktualni mistrzowie ligi. Odpowiedzi na pytanie jak silny jest zespół Basket Żywiec miał dać właśnie mecz ze Zrywem, który to jest jednym z faworytów obecnych rozgrywek. Czy dał? Dał. Zespół z Żywca jest mocny. Siedmiopunktowe zwycięstwo Zrywu 59:52 to niby sporo, ale jeśli ktoś widział mecz wie, że zostało osiągnięte po bardzo trudnym boju. Ponadto w zespole z Żywca zabrakło czterech zawodników, w tym aż dwóch centrów. Nie zagrały dwa Michały. Bibrzycki i Winkler jeden duży i… drugi duży :). Mimo tych absencji pierwsze dwie kwarty to lepsza gra beniaminka, który do połowy prowadził dwoma punktami. Bardzo dobrze radził sobie Kuba Chrapek (14 pkt, 14 zb) oraz debiutant Mirek Bauer (9 pkt, 9 zb, 2 prz). O wszystkim rozstrzygnęła trzecia kwarta, którą gracze Zrywu wygrali aż 16:5. Ostatnia kwarta niemal na remis i po ostatnim gwizdku radość „najstarszego” zespołu w lidze. Najlepiej zagrał nie taki stary Robert Goryl (19 pkt, 12 zb) oraz Mariusz Depczyński (15 pkt, 10 zb), który zamienił trenerski garnitur na koszykarski strój i walnie przyczynił się do drugiej wygranej swojego zespołu.

Rosomaki - Shakers 64:86
Kto jeszcze w zeszłym sezonie mógł przypuszczać, że w meczu Shakers - Rosomaki mogą mieć miejsce czysto sportowe emocje? A tymczasem lata lecą, mistrzowie mocno osłabili skład, podczas gdy Rosomaki nie próżnowały i nie dość, że grają co edycję na wyższym poziomie, to jeszcze trafiają z transferami (Adamus, Garita, Mizera czy powracający po latach do BLK, były gracz Babel Brzeszcze, Przemysław Olszewski). I tak przez 3 kwarty mieliśmy naprawdę równe, zacięte spotkanie. O rozmiarze porażki "łososiowych koszulek" zdecydowała tak naprawdę czwarta kwarta, w której Szejkom szybko wpadło parę trójek oraz kilka punktów z kontrataków co dobiło rywali. Inna sprawa, że Rosomaki mocno rotowały składem i w czwartej kwarcie kręgosłup drużyny głównie siedział na ławce rezerwowych. Tak czy inaczej znów wielkie brawa dla pokonanych za walkę i porażkę stosunkowo niewielką (biorąc pod uwagę klasę przeciwnika) różnicą oczek. Wystarczy zresztą popatrzeć na wyniki Rosomaków z czubem tabeli w zeszłym sezonie oraz dwie edycje temu, a zauważymy postęp patrząc już na sam wynik poszczególnych spotkań. Oby tak dalej! Na wyróżnienie w obu drużynach zasłużyli: w Rosomakach Rafał Blachura (12 pkt, 7 zb, 6 as), a w Shakers bracia Miśkiewicz (Maciej 24 pkt, 9 zb, 4 as oraz Paweł 16 pkt, 7 zb, 4 as).

Klippers - Galacticos 97:54
Wielka szkoda, ale Galaktyczni są już kosmiczni tylko z nazwy. Jeszcze raz wielka szkoda, że tak niewiele pozostało z zespołu, który do niedawna był groźny dla wszystkich. Jak to mówią, nic w przyrodzie nie ginie. Tak było i tym razem. Galaktyczny, czy jak kto woli kosmiczny tego dnia był Przemek Podgórniak, który błyszczał na parkiecie niczym super nowa na nieba firmamencie ;). Oczywiście Klipersi wygrali ten mecz i to bardzo wysoko, nie ma w tym żadnej niespodzianki, bo patrząc na składy obu ekip pytanie było tylko jedno – iloma? Odpowiedź: 43 (97:54). Niespodzianką jest natomiast występ Przemka (27 pkt, 3x3, 11 zb, 7 prz). Pozostając w terminologii astronomicznej – czyżby narodziny gwiazdy? Bardzo dobrze zagrał również drugi z nabytków Klipersów, Paweł Sablik (25 pkt, 13 zb, 4 as). Na tym koniec zachwytów, bo przed Modnisiami zdecydowani trudniejsze pojedynki, niż te które już za nimi. Już niedługo zobaczymy, czy Klipersi wykorzystają w końcu w 100% swój potencjał i (pozostając w terminologii astronomicznej) sięgną gwiazd. Na koniec zejdźmy na ziemię. Po stronie pokonanych najlepsi byli Michał Koźlik (17 pkt) i Grzesiek Stanowski (10 zb, 2 prz, 2 bl), niestety to nie wystarczyło, żeby nawiązać równą walkę z Klipersami. I może się okazać się, że taka gra nie wystarczy do utrzymania się w lidze. Chłopakom z Żywca życzymy udanych transferów "last minute" oraz powrotu Remka Burego. Czym przecież byłaby ta liga bez Galaktycznych?

NA PLUS:
WSEH Team - Akademicy pierwszy raz pokonali Elo Czikas i zaczynają się poważnie liczyć w walce o fazę play-off.

NA MINUS:
Elo Czikas - poszczęściło się im z Hustlerami, teraz już się nie udało. Jak tak dalej pójdzie, to kolejnych medali nie będzie...

LICZBY KOLEJKI:
51 - eval Kuby Kupczaka w meczu z KiS Żywiec

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Najlepsza "5ka" 2. kolejki w 1 Lidze BLK!
08-10-2013
Przemysław Podgórniak (Klippers)
27 pkt (3x3), 11 zb, 7 prz - eval 38

Paweł Sablik (Klippers)
25 pkt (2x3), 13 zb, 4 as - eval 35

Maciej Miśkiewicz (Shakers)
24 pkt (3x3), 9 zb, 4 as, 2 bl - eval 28

Robert Goryl (Zryw Bielsko-Biała)
19 pkt (3x3), 12 zb - eval 19

Paweł Olejnik (SamoObrona)
30 pkt (4x3), 3 zb, 3 as - eval 18

MVP 2. kolejki został Przemysław Podgórniak!






1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki
07-10-2013
W tym roku kalendarzowym przy znaczącej pomocy Tomasza Choraba ze stowarzyszenia KiS Żywiec po raz drugi zorganizowaliśmy akcję zbierania 1% podatku dla Bielskiej Ligi Koszykówki. W ten sposób udało nam się pozyskać aż 1188,24 zł - oczywiście w całości ta kwota będzie przeznaczona na działalność statutową naszego stowarzyszenia, a konkretnie na organizację rozgrywek BLK.

Dziękujemy za zaufanie i pomoc wszystkim którzy zdecydowali się przeznaczyć "1% podatku" dla Bielskiej Ligi Koszykówki i już w tej chwili chcielibyśmy zasygnalizować, że podobna akcja będzie prowadzona przez kilka pierwszych miesięcy 2014 roku!






Najlepsza "5ka" 2. kolejki w 2 Lidze BLK!
07-10-2013
Kamil Malarz (Double B Nation)
14 pkt, 16 zb, 4 bl - eval 29

Paweł Gawlas (Double B Nation)
29 pkt (1x3), 4 zb, 4 prz - eval 22

Marcin Kiszka (WSEH Team)
16 pkt, 19 zb - eval 24

Artur Ciupka (Not Found)
13 pkt (2x3), 7 zb, 3 as, 4 prz - eval 17

Andrzej Pawlik (WSEH Team)
10 pkt, 9 zb, 3 prz - eval 21

MVP 2. kolejki został Kamil Malarz!






Najlepsza "5ka" 3. kolejki w 3 Lidze BLK!
07-10-2013
Jakub Kupczak (Young Blood)
41 pkt (1x3), 25 zb, 4 prz - eval 51

Wojciech Kluczniak (Young Blood)
10 pkt, 8 zb, 3 bl, 3 prz - eval 20

Grzegorz Kastelik (12 Małp)
15 pkt, 14 zb, 3 as - eval 20

Jakub Marcak (Pretorianie)
9 pkt, 11 zb, 3 as - eval 18

Dawid Rogacz (ZSME Żywiec)
19 pkt (2x3), 4 zb - eval 18

MVP 3. kolejki został Jakub Kupczak!






Kurs sędziowski w Bielsku-Białej!
05-10-2013
Chcielibyśmy poinformować wszystkie zainteresowane osoby, że Kolegium Sędziów Śląskiego Związku Koszykówki planuje zorganizować w listopadzie 2013 roku kursy sędziowskie na sędziego koszykówki w Bielsku-Białej i Rybniku!

Wszystkie pytania oraz zgłoszenia przyjmowane są drogą mailową pod adresem ks@slzkosz.pl, z dopiskiem w temacie wiadomości "kurs sędziowski".

Więcej informacji na ten temat na stronie internetowej Kolegium Sędziów ŚlZKosz (tutaj).






Czarno Na Białym - 4 X
04-10-2013
2013-10-05 09:00 Angry Sheeps – Pretorianie
Hit kolejki… w 3 lidze ;). Mecz, który zadecyduje o tym, która drużyna zajmie drugie miejsce w grupie A. Oba zespoły zdemolowały swoich przeciwników w swoich premierowych spotkaniach i zarówno jedni, jak i drudzy marzą o rychłym powrocie do 2 ligi. W zapowiedziach przedsezonowych dużo większe szanse dawaliśmy Owcom, w których upatrujemy kandydatów nawet do awansu. Do Pretorian dołączył jednak Kuba Masłowski oraz młodszy z braci Mizera, a w drużynie pozostali (pomimo wielu różnych spekulacji) Robert Bem oraz Jakub „G.” Marcak. To wszystko sprawia, że w sobotni poranek będziemy świadkami kapitalnego spotkania, w którym szanse na zwycięstwo oscylują procentowo wokół 60-40 dla Angry Sheeps.

2013-10-05 10:30 12 Małp – Złoty Strzał
Jeśli zespół 12 Małp myśli o wejściu do fazy play-off, to zwycięstwo ze Złotym Strzałem to absolutna konieczność. Jakie szanse na zwycięstwo mają natomiast Strzelcy? No cóż… Jeśli Kościółek jeszcze nie wyzdrowiał, to niewielkie. Natomiast ze zdrowym Wackiem będzie można powalczyć.

2013-10-05 12:00 Young Blood – KiS Żywiec
Mecz o honorowe zwycięstwo w grupie A. Oba zespoły bowiem, nieco odstają poziomem od pozostałych drużyn w stawce. Faworytem tego spotkania jest jednak zespół Young Blood, gdyż ma w swoich szeregach Kubę Kupczaka, który na pewno narzuca sporo punktów oraz pozbiera trochę piłek. Wśród młodych chłopaków z Żywca natomiast takiego lidera nie widać, a więc nie będzie za bardzo kim straszyć w ataku.

2013-10-05 13:30 ZSME Żywiec – Osiemnastka
Cel: zwycięstwo!
Miejsce akcji: hala Victoria!
Pierwsza misja: pokonać ZSME Żywiec!
Ściśle tajne szczegóły operacji: zatrzymać Wojciecha Ryszkę.
A zatem… Komandosi wkraczają do akcji. Spektakularne transfery (Handerek z 12 Małp oraz Dziedzic), ciężko przepracowany okres przygotowawczy (na hali w Łodygowicach) i wreszcie szpieg wysłany, żeby podpatrywać najlepszych (Kuba Kanik na treningach WSEHu). To wszystko sprawia, że chłopaki marzą o tym, żeby na ścianach jednostki już niebawem wisiały medale i dyplomy. Czy tak będzie już w tym sezonie? Trudno powiedzieć. Bardzo wiele wątpliwości rozwieje nam już pierwsze spotkanie tego zespołu, a więc mecz z bardzo niewygodnym rywalem, jakim jest ZSME Żywiec. Wybiegane chłopaki z Wojtkiem Ryszką na czele i Michałem Zapartem na ławce trenerskiej tanio skóry nie sprzedadzą. Będzie się działo!

2013-10-05 16:00 DAAS Basket Hills Bielsko-Biała – KKS Mickiewicz II Katowice
O 16:00, wszystkich sympatyków koszykówki zapraszamy na mecz na poziomie nieco bardziej profesjonalnym. Do boju w 3 lidze śląskiej ruszają chłopaki z Daas Basket Hills Bielsko-Biała! W imieniu redakcji życzymy powodzenia!

2013-10-05 18:20 WSEH Team – Elo Czikas
Cztery dotychczasowe pojedynki między tymi drużynami, zawsze kończyły się wyraźną wygraną Elo Czikas. Jeśli jest jakaś drużyna, która wyjątkowo Akademikom nie leży, to na pewno są to właśnie chłopaki z Czechowic-Dziedzic. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? No cóż… WSEH przygotowuje na ten mecz tajną broń, ale Bóg jeden wie, czy ta okaże się skuteczna.

2013-10-05 20:00 Not Found – Double B Nation
DBN musi, Not Found może. Już pierwsze mecze 33. edycji BLK pokazały bowiem jasno, że Not Found nie mierzy w tym sezonie w czwórkę. Zespół ten powalczy raczej o spokojny byt w środku ligowej tabeli. Zespół Piotrka Szkaradnika natomiast, głośno domaga się miejsca w półfinałach, ale… za słowami muszą pójść również czyny. W Double B Nation zapewne sprawy w swoje ręce weźmie ktoś z duetu GG, a więc Gawlas – Grygierczyk. Nie inaczej sprawa ma się w Not Found, gdzie wszyscy liczą na udany występ dwójki Ciupka – Hendzel. Która para okaże się skuteczniejsza? Czy może zadecyduje wsparcie od kolegów z zespołu? No i jest jeszcze kwestia tego, czy Not Found zdoła załatać dziurę na centrze po Kobieli, gdyby ten znów nie pojawił się na meczu…

2013-10-06 15:20 SamoObrona – Monolith
Podrażniona porażką ze Zrywem SamooObrona po prostu musi wygrać ten mecz, jeśli chce w ogóle liczyć się w walce o fazę play-off. Monolith natomiast, pomny doświadczeń z poprzedniego sezonu nie powinien czekać na ligowe zwycięstwo do ostatniej kolejki, tylko walczyć w lidze już od początku. Sensacji nie przewidujemy, ale Monolith stać na pewno na dobry występ.

2013-10-06 17:00 Zryw – Basket Żywiec
HIT KOLEJKI
Basket Żywiec nie mógł tego sezonu rozpocząć z wyższego „C”! Pokonanie mistrzów nieważne jak osłabionych/przebudowanych zawsze budzi respekt. Teraz jednak zadanie wcale nie będzie łatwiejsze. Naprzeciw staje bowiem aktualny brązowy medalista 1 ligi – Zryw Bielsko-Biała. Winkler i Brańka vs bracia Goryl itd. Jakieś pytania? Zapraszamy na halę!

2013-10-06 18:40 Rosomaki – Shakers
Po sensacyjnej przegranej z Basketem, nikt chyba sobie nie umie wyobrazić, żeby Shakersi poraz kolejny polegli. Zresztą Rosomaki to jeden z idealnych rywali na to, żeby wrócić na właściwe tory. „Łososiowe koszulki” natomiast po raz kolejny mogą udowodnić, że wielkie klęski już za nimi i z każdym można powalczyć. Oby właśnie tak było.

2013-10-06 20:20 Klippers – Galacticos
„To może być najbardziej jednostronny mecz tej kolejki” – takie słowa usłyszał autor tekstu kilka dni temu w czasie rozmowy z jednym z zawodników 1 ligi. Czy te słowa okażą się prorocze? Wiele na to wskazuje. Klippersi po raz kolejny spokojnie maszerują w kierunku półfinałów wzmocnieni na dodatek Podgórniakiem i Sablikiem. Galacticos natomiast, z sezonu na sezon wyglądają kadrowo coraz słabiej, tak więc jeśli mają sprawić niespodziankę i utrzymać się w lidze bez baraży, to mimo wszystko chyba jeszcze nie w tym meczu.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 2 X 2013
02-10-2013
KiS Żywiec - Angry Sheeps 26:106
Tylko przez pierwsze 180 sekund młodzi Górale z Żywca byli w stanie utrzymywać Owce pod kontrolą. Później okazało się, że góralskie ogrodzenie jest kompletnie dziurawe, Owce hasają gdzie chcą i jak chcą, a Górale nawet nie próbują tego stadka ponownie gdzieś zapędzić ;). Skończyło się zatem całkowitą... rzeźnią ;). 106 punktów zdobytych przez jednego z kandydatów do medalu w 3 lidze robi wrażenie i nie ma znaczenia fakt, że rywal nie grzeszył koszykarskim doświadczeniem. Najbardziej zadziornymi owcami w stadzie byli: Przemek Kocemba (26 pkt, eval 33) oraz Irek Kracoń (21 pkt, 11 zb, 7 prz). Wśród Górali nie wyróżniamy nikogo jako, że drużynowy eval -15 zwyczajnie na to nie pozwala...

Grim Reapers - 12 Małp 61:47
Pierwszy od dłuższego czasu mecz, na którym Małpy stawiły się w większej grupie (aż siedem) nie uchronił tego zespołu od porażki. Jednakże fakt, że końcowa różnica punktów to tylko 14 oczek, pozwala nam pokusić się o kilka stwierdzeń. Z tak grającym Błaszczakiem (16 pkt, 13 zb) zespół 12 Małp ma szansę na play-offy, jeśli tylko punkty zacznie zdobywać jeszcze ktoś z duetu P. Urbański - Kastelik. Obaj panowie bowiem naprawdę nieźle zbierali, ale ze skutecznością było już duuużo gorzej. Reapersi natomiast muszą pamiętać o tym, że na medal w 3 lidze może nie wystarczyć wesoła koszykówka w ataku oraz pewniak Mateusz Honkisz (15 pkt, 12 zb). Trzeba jeszcze powalczyć w obronie i przede wszystkim zastawiać przy zbiórce. Ekipa 12 Małp to przecież nie najwyższy wzrostem zespół i porażka z nimi na deskach różnicą niemal 20 zbiórek chwały nie przynosi.

Wrona Wings - Orły Mirosława K. 52:91
Kolejne bardzo przekonujące zwycięstwo Orłów stało się faktem. Patrząc po nazwach zespołów oczywiście nie mogło być inaczej, no bo przecież wrona orłowi nie podskoczy ;). Jednakże pomimo faktu, że Orły znów na parkiecie robiły co chciały, a ich lider Kamil Szopa (31 pkt, 15 zb) został wybrany na MVP tej kolejki w 3 lidze, to Wrony po raz kolejny pokazały się z naprawdę niezłej strony. Znów dość przyzwoite zawody rozegrali bracia Dzida, swoje rzucił również Widawski (tylko po co te pudła za 3?), a więc Wrony pomimo, że raczej nie wyjdą z grupy bo czeka je jeszcze bardzo trudny pojedynek z Angry Sheeps, powinny spokojnie pokonać Young Blood oraz KiS Żywiec i cieszyć się z miejsca w środku stawki w 3 lidze.

OPTYK Ewa Jasiczek - WSEH Team 62:52
OPTYK na inaugurację 2 ligi pokonuje WSEH, ale po tym meczu nasuwa się tylko jedno pytanie. Czy różnica zaledwie 10 oczek i momentami naprawdę niezła gra WSEHu to efekt pracy trenera i postępu studentów, czy po prostu słabszy dzień OPTYKÓW, wśród których wyróżnił się tylko Tokar (11 pkt, 6 zb, 6 as). Paradoksalnie dwaj najlepiej punktujący zawodnicy to gracze pokonanej drużyny, a więc Kiszka (20 pkt) i Pawlik (16 pkt). Skąd zatem porażka WSEHu? Przyczyn należy szukać w zespołowości rywali (w OPTYKU punktowali niemal wszyscy) oraz w klęsce studentów na tablicach (nie powiódł się manewr, żeby nominalnego centra Kiszkę, przesunąć na obwód). Poza tym widać było również wieloletnie obycie zwycięzców z ligową koszykówką, a we WSEHu frycowe za pierwsze mecze na parkiecie BLK zapłacili młodzi...

ZSME Żywiec - Akademia Basketu 70:33
Kolejnej sensacji w wykonaniu chłopaków z Akademii nie było. Tym razem bowiem naprzeciw stanął już dużo lepszy zespół z Żywca, który ponadto przed sezonem wzmocnił się znakomitym Wojtkiem Ryszką. Wspomniany center szału może nie zagrał w meczu z Akademią (9 pkt, 13 zb i "zaledwie" 3 bloki), ale i tak był najlepszy na parkiecie, a ponadto wiemy, że to tylko wypadek przy pracy albowiem Ryszka to na warunki 3 ligi absolutnie topowy podkoszowy. W zespole Akademii poraz kolejny najlepsi byli panowie Solak i Jochacy, ale ten ostatni musi popracować trochę nad celnością rzutów bądź zespołowością (oddał samemu niemal połowę rzutów całego zespołu). Tak czy inaczej, to absolutnie debiutancki występ Akademii w BLK, więc wszystko co dobre, dopiero przed tym zespołem.

Not Found - Siła Ustroń 50:77
I znów nasuwa się pytanie: czy to Siła taka mocna, czy Not Found słabe? Tutaj chyba chodzi jednak o siłę... Siły :). Zespół z Ustronia wzmocniony w tej edycji chłopakami z Nowej Formy już w pierwszym meczu pokazał, że będzie jednym z faworytów 2 ligi. Dość powiedzieć, że największa gwiazda tego zespołu - Dawid Czarniak, nawet nie musiał się przesadnie przemęczać i zagrał tylko 20 minut, a wynik końcowy i tak nie pozostawia złudzeń. Kto zatem poprowadził Siłaczy do zwycięstwa? Center Zientek, który po powrocie z Nowej Formy już w pierwszym spotkaniu udowodnił, że strefa podkoszowa to jego klimaty zdobywając 20 pkt i notując 14 zbiórek. W Not Found natomiast świetne zawody jak niemal zawsze rozegrał Artur Ciupka (25 pkt, eval 27). Jednakże to, co było dotychczas największą bronią tego zespołu, a więc bardzo mocna deska, pod nieobecność Kobieli zupełnie nie funkcjonuje i stąd między innymi taki wynik końcowy...

Elo Czikas - Hustlerzy Andrychów 59:57
Absolutnie najlepszy sobotni mecz! Brązowi medaliści poprzedniej edycji kontra trzecia drużyna sprzed dwóch sezonów. Emocji tyle, że spokojnie można by obdzielić ze 4 spotkania. Mecz był tak zacięty, że ostatnia minuta drugiej kwarty trwała ponad 5 minut, jako że niemal co akcję ktoś faulował lub wytrącał rywalowi piłkę na aut. Mecz sinusoidalny. Pierwsza i trzecia kwarta dla Elo, druga i czwarta dla Hustlerów. Oba zespoły w tych odsłonach forsowały swój styl gry. Hustlerzy długo rozgrywali swoje akcje, a w każdej z nich piłka przechodziła oczywiście przez Bartka Sierpa (22 pkt, 5as, 5 zb). Czikasi natomiast w swoim stylu nastawiali się na bardzo agresywną obronę, grę na przechwyt i... wyjazdy na kontrę do Bodzia (MVP kolejki 2 ligi), który zaliczył "życiówkę" notując na świetnej skuteczności 30 punktów i 5 asyst. Kiedy w połowie czwartej kwarty Elo Czikas prowadzili 10-cioma punktami, wydawało się, że jest już po meczu. Wtedy jednak wreeeeszcie za 3 trafił Cholewa (1/12, więc ze skutecznością ciężko) i Hustlerzy rozpoczęli desperacki pościg. Ostatnie 2 minuty meczu, to próba nerwów dla obu zespołów. 4 punkty przewagi Czechowic i rzuty wolne bezbłędnie wykonują kolejno Sierp i Durkalec. Później raz z wolnego pomylił się Bryś, a akcję swojego zespołu skutecznie wykończył kapitan Hustlerów. Za chwilę na linii rzutów wolnych stanął znów Durkalec i trafił tylko raz, w odpowiedzi akcję wykończył Kolber i na 15 sekund przed końcem mieliśmy już tylko 2 pkt przewagi Elo Czikas. Próba typowej dla tego zespołu szybkiej akcji kończy sie stratą Wojana. 3 sekundy do końca, czas dla Hustlerów. Sierp rysuje na tabliczce z taktyką strzałki niczym Gmoch w TVP 1 ;). Zawodnicy wracając na parkiet. Piłka z autu do Sierpa, 2 bardzo szybkie zasłony dla Cholewy, Hustlerzy nie chcą dogrywki, biorą wszystko albo nic. Cholewa za 3 równo z syreną i... pudło! Czikasi wygrywają na otwarcie sezonu i pokazują, że w tej edycji również będą jednym z faworytów do medalu. A co do Hustlerów... ten mecz może im się odbić czkawką, bo zwycięstwo było naprawdę o krok.

Double B Nation - Ułaaa 61:40
Saga z Tomaszem R. zakończona :). Skończyło się jak zwykle, a więc na gadaniu i powrocie na "stare śmieci". Sam mecz natomiast nikomu głowy nie urwał. DBN pod wodzą Piotrka Szkaradnika szybko doszli do wniosku, że skoro u nich ławka pęka w szwach, a w Ułaaa na ławce straszy pustkami, warto dać się wyszumieć rywalom i poczekać aż opadną z sił. Dwie kwarty zatem w miarę równe, a potem grało już tylko DBN wygrywając ostatnie dwie odsłony różnicą 20 punktów. Po tym meczu wiemy już na pewno, że Ułaaa jest kadrowo słabe i będzie bankowo jednym z kandydatów do spadku. Nie wiemy natomiast nadal na co stać DBN. Sporym plusem jednak jest to, że przy słabym występie Szkaradnika i dość przeciętnym Gawlasie (12 pkt, a wiemy przecież, że on spokojnie może rzucić 2 x tyle), punktowali inni zawodnicy (np. Grygierczyk). Ponadto jest jeszcze kwestia szczęścia, a to sprzyjało ewidentnie zawodnikowi DBN, Damianowi Serafinowi (czyli lepszym), który w drugiej kwarcie trafił 2 razy z rzędu za 3 równo z syreną sygnalizującą upływ 24 sekund :).

Shakers - Basket Żywiec 69:75
Czy to koniec pewnej epoki? - zastanawiali się fani bielskiej koszykówki opuszczając halę na Bratków po meczu arcymistrzów z beniaminkiem. Basket Żywiec pokonał koszykarską świętość i mimo to, że w mistrzowskiej maszynie zabrakło wszystkich 3 osi napędowych (Błotko i Szybowicz odeszli, Kozaczki nie było), to po takim meczu Żywiec po prostu musi trzymać rezon w kolejnych spotkaniach. Winkler, Warot, Póda, Brańka - za niedługo te nazwiska będzie powtarzać każdy. Świetny występ całej czwórki, która na zmianę punktowała, a Póda asystował (aż 9 razy). W Shakersach dobre mecze zagrali przede wszystkim bracia Miśkiewicz (Maciek 20 pkt, Paweł 15 pkt). Nie wystarczyło to jednak do pokonania Basketu. Co dalej? Nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków, wszak to dopiero pierwsza kolejka. Mistrzom udzielamy jednak poważnego ostrzeżenia, a Basketowi dajemy duży kredyt zaufania.

Elefanty - Galacticos 87:66
Kandydat do mistrzowskiego tytuły kontra jeden z kandydatów do spadku. Zwycięstwo Słoni ani przez moment nie podlegało dyskusji, ale warto spojrzeć przede wszystkim na indywidualne popisy zawodników tego zespołu: tytuł MVP kolejki dla Stańka (25 pkt, 19 zb, 6 as) oraz świetne występy Filipa Łątki i Marcina Płonki (odpowiednio 28 i 21 punktów). Jeśli dodamy do tego fakt, że w meczu nie zagrał jeszcze żaden z awizowanych transferów tj. Męcnarowski, Strzałka, Jania, to Elefanty naprawdę wyglądają imponująco. I wreszcie kandydatka do liczby kolejki - 26! Aż tyle asyst zaliczyły Słonie w tym meczu. Niebywały wyczyn, biorąc pod uwagę, że przynajmniej raz asystował każdy - nawet Adaś Konopka, który na parkiecie przebywał zaledwie 7 minut. Po 6 asyst zanotowali za to wspomniany już przeze mnie Staniek oraz grający trener zespołu Mariusz Słodownik. Czy to obraz drużyny kompletnej? Odpowiedź już niedługo... A co do Galacticos: ciężko będzie się utrzymać, nie czarujmy się. Jeśli nikt nie pomoże Koźlikowi (24 punkty), a skuteczności nie poprawi Skrok, to może być to misja z gatunku tych niemożliwych.

Rosomaki - Klippers 70:88
"A słowo ciałem sie stało". Zgodnie z tym co pisaliśmy w zapowiedziach tego pojedynku, Rosomaki udowodniły, że po kilku sezonach w 1 lidze mogą nawiązać walkę nawet z najlepszymi. Różnica 18 punktów z wielokrotnym medalistą ligi ujmy w żaden sposób bowiem nie przynosi. W Klippersach świetne mecze zagrało trio Sablik, Grygier, Żak. W Rosomakach natomiast w niczym nie ustępowali im Adamus, Garita i Pławecki. Co zatem zdecydowało? Punktowe wsparcie od kolegów z zespołu, albowiem w Klippersach wysoko punktowało jeszcze 3 innych zawodników, u Rosomaków natomiast sensowne punkty dorzucił tylko Blachura. Trudno powiedzieć po jednym meczu, na co stać w tej edycji Klippers, ale... można z całą pewnością zaryzykować stwierdzenie, że Rosomaki może jednak w tym sezonie z ligi nie spadną. Na koniec tylko kronikarskim obowiązkiem wspomnimy, że na parkiecie po dość długiej przerwie w barwach Rosomaków pojawił się na całe 4 minuty, Krzysiek Wiewióra :).

SamoObrona - Zryw Bielsko-Biała 64:74
HIT KOLEJKI nie rozczarował. Z przyjemnością patrzyło się bowiem na występ Roberta Goryla, który zdobył aż 30 punktów trafiając aż 4 z 5 prób za 3. Takie rzeczy tylko w hicie. W SamoObronie świetnie grał za to Olo, który zdobył 19 punktów, a za 3 miał skuteczność 3/5. Celowo przytoczyłem statystyki właśnie tych zawodników, albowiem to oni byli liderami swoich zespołów w niedzielny wieczór i właśnie te 11 punktów więcej, które zdobył R. Goryl zdecydowało o końcowym triumfie Zrywu. Czy to zatem zarzut do Ola, że powinien rzucić więcej? Absolutnie nie. Przecież koszykówka to sport drużynowy i tak jak w skokach narciarskich po skoku Małysza, Olo może teraz zapytać resztę kolegów: gdzie była drużyna? Poza Olejnikiem, 12 punktów zdobył Gadżet, ale 2/13 za 3 to trochę za dużo spudłowanych prób. Jakie rokowania na przyszłość? Zryw to jeden z kandydatów do czwórki. SamoObronie natomiast przy aktualnej formie Elefantów i Basketu Żywiec może być bardzo ciężko powtórzyć swój historyczny wynik z zeszłej edycji.

NA PLUS:
Basket Żywiec - zwycięstwo beniaminka w meczu z Shakers

NA MINUS:
Przez analigię Shakers - porażka z beniaminkiem

LICZBY KOLEJKI:
26 - liczba asyst, jakie zanotowały Elefanty w meczu z Galacticos

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Bielska Liga Koszykówki i #ZależyMi
30-09-2013
Postanowiliśmy dołączyć do akcji #ZależyMi, bo przecież każdemu w życiu na czymś zależy :)...

Akcja #ZależyMi łączy ludzi, inspiruje, motywuje do dalszego działania i do cieżkiej pracy, bo przecież nawet drobne gesty pozwalają zmienić świat na lepsze. Warto połączyć swoje siły, żeby dookoła działo się więcej i lepiej ;).

www.zalezymi.pl

www.facebook.com/zalezyminatym - zapraszamy do lajkowania ;).






Najlepsza "5ka" 1. kolejki w 1 Lidze BLK!
23-09-2013
Michał Winkler (Basket Żywiec)
16 pkt, 13 zb, 3 as - eval 25

Tomasz Staniek (Elefanty)
25 pkt, 19 zb, 6 as - eval 39

Filip Łątka (Elefanty)
28 pkt (1x3), 4 zb, 4 as - eval 28

Robert Goryl (Zryw Bielsko-Biała)
30 pkt (4x3) - eval 24

Paweł Sablik (Klippers)
16 pkt (1x3), 5 zb, 4 as, 4 prz - eval 22

MVP 1. kolejki został Tomasz Staniek!
Obejrzyj film
1 Suchy Marcin 100,0%
2 Sarapata Marcin 100,0%
3 Gabryś Mateusz 100,0%
4 Garita Alberto 83,3%
5 Kleszcz Marcin 77,8%
6 Pilch Rafał 72,7%
1 Dąbkowski Tomasz 100,0%
2 Karcz Krystian 66,7%
3 Garita Alberto 60,0%
4 Bury Remigiusz 55,6%
5 Męcnarowski Piotr 50,0%
6 Grajcarek Robert 50,0%