Aktualności






Czarno Na Białym - 15 V
16-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Facebook Twitter

2014-05-17 09:00 Resa-Basket Czechowice-Dziedzice - Komorowice Woodcutters
2014-05-17 10:30 12 Małp - KiS Żywiec
2014-05-17 12:00 Wrona Wings - Young Blood
2014-05-17 13:30 Angry Sheeps - Daas Basket Hills Bielsko-Biała
2014-05-17 15:00 Pretorianie - Orły Mirosława K.
2014-05-17 16:40 WSEH Team - Monolith
2014-05-18 13:00 Hustlerzy Andrychów - OPTYK Ewa Jasiczek
2014-05-18 14:40 Zryw Bielsko-Biała - T.R.S Siła Ustroń
2014-05.18 16:20 Galacticos - Elo Czikas
2014-05-18 18:00 Shakers - Basket Żywiec
2014-05-18 19:40 Elefanty - SamoObrona

Resa-Basket Czechowice-Dziedzice - Komorowice Woodcutters
Pierwszy mecz, w którym Komorowice rzeczywiście mogą wygrać i właściwie mogą być nawet uznane za lekkiego faworyta... O ile taktyka i szybkość na pewno będzie po stronie podopiecznych Mariusza Kocura, tak warunki fizyczne przemawiają na korzyść Drwali. Czyżby pierwsze zwycięstwo? Najwyższa pora! Matury już przecież za nimi, więc można skupić się już tylko na tym co najważniejsze, a więc... na koszykówce :).

12 Małp - KiS Żywiec
Kolejny mecz w drugiej części tabeli 3 ligi. O ile obecność KiSu Żywiec nie jest tutaj żadnym zaskoczeniem, tak Małpy stać na więcej i to raczej kwestia czasu, kiedy ten przebudowywany właśnie zespół zacznie grać na miarę swoich możliwości. W tym meczu Małpy jednak powinny spokojnie poradzić sobie ze zdecydowanie słabszym fizycznie rywalem.

Wrona Wings - Young Blood
To może być pierwszy mecz tego weekendu, który przyniesie obecnym na hali kibicom większą dawkę emocji :). Wielokrotnie chwalone przez nas Wrony kontra Young Blood, czyli zespół, który nie licząc Kuby Kupczaka niemal w całości gra poniżej oczekiwań i rozbija się na dole tabeli w 3 lidze. Naszym faworytem są Wrony, gdyż raczej nikt nie zatrzyma Tomka Dzidy, ani Łukasza Bartlewskiego (choć tym razem łatwo na deskach nie będzie), ale może Young Blood pokusi się o jakąś niespodziankę...?

Angry Sheeps - Daas Basket Hills Bielsko-Biała

No cóż... sama obecność Sheeps w tej fazie rozgrywek to już lekkie rozczarowanie. Jednak dowolna porażka w tej fazie byłaby już kompletnym nieporozumieniem, więc zakładamy, że chłopcy się zepną i powalczą o piąte miejsce! Hillsi co by nie robili, to Palucha na zbiórce nie zatrzymają, a więc zapowiada się przekonujące zwycięstwo Angry Sheeps.

Pretorianie - Orły Mirosława K.
Mówi się, że Pretorianie to jedna z niewielu drużyn, która potrafi grać z Orłami (mimo dwóch porażek dotychczas). Ponadto nie gra Mączka zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną, a więc teoretycznie jest to rzeczywiście szansa dla zawodników Piotrka Kapustki. Rzeczywistość jest jednak brutalna: Orły muszą wygrać, będą chciały wygrać i na pewno wygrają, bo "kohorta" to już nie ten zespół, który pewnie awansował do 2 ligi... Teraz zdziesiątkowany oddział słania się na nogach i ostatkiem sił broni przed spadkiem do 3 ligi oraz marzy chociażby o możliwości zagrania w barażach. Trudno powiedzieć czy będzie im to w ogóle dane...

WSEH Team - Monolith
Po tym meczu możemy wiedzieć już wszystko... bądź dopiero wtedy zacznie się matematyka ;). Zwycięstwo Monolithu na pewno sprawi, że do 3 ligi spadnie WSEH, a w barażach zagrają Pretorianie. Jeśli natomiast wygra WSEH, na ostatnie miejsce spadną Pretorianie, ale o tym kto zajmie dziewiąte miejsce w 2 lidze zadecydują dopiero ostatnie mecze w tym sezonie. Innymi słowy wtedy zrobi się bardzo ciekawie, bo nikt nie będzie pewny ligowego bytu (chociaż Monolith już na pewno nie spadnie bezpośrednio). A co do samego meczu... Monolith gra fatalnie, a WSEH ostatnio jest w niezłej formie, ale miał sporo pecha. Na dodatek WSEH nigdy jeszcze nie spadł z ligi, a jedyny pojedynek pomiędzy tymi drużynami zakończył się przekonującym zwycięstwem "Akademików". No i jeszcze kontuzjowany jest Bachta. To wciąż jednak tylko statystyki i spekulacje, więc na zwycięzcę tego pojedynku nie postawilibyśmy złamanego funta :).

Hustlerzy Andrychów - OPTYK Ewa Jasiczek
Bardzo ważny mecz w kwestii awansu jednych i drugich do fazy play-off. Porażka bardzo utrudni zadanie obu ekipom, więc w tym meczu nikt nie będzie się oszczędzać! Faworytem OPTYK choćby przez pryzmat poprzednich spotkań, ale Hustlerów stać na niespodziankę, co pokazali w poprzedniej kolejce pokonując DBN. Duże znaczenie w tym meczu będzie mieć dominacja na zbiórce oraz pojedynek na asysty Tokara i Sierpa. Ten kto lepiej rozprowadzi piłkę wśród swoich zawodników może poprowadzić swój zespół do triumfu...

Zryw Bielsko-Biała - T.R.S Siła Ustroń
Teoretycznie mecz ostatniej szansy dla Siłaczy! W praktyce bowiem ostatnią szansę Siłacze zmarnowali tydzień temu z Czikasami. Jeśli jednak jakimś magicznym sposobem Sile uda się pokonać Zryw, to z ligi spadłoby wówczas... Elo Czikas. Nie czarujmy się jednak - jeśli Najstarsi tylko przyjdą piątką, to zmiażdżą Siłę tak jak i zmiażdżyli Elo Czikas. Na 90% zatem będzie to pożegnanie Siły z 1 ligą.

Galacticos - Elo Czikas
Gdyby Siła jakimś cudem pokonała Zryw, wówczas Elo Czikas żeby zachować ligowy byt musiałoby pokonać Galacticos :). Najprawdopodobniej jednak będzie to mecz o pietruszkę, bo Elo i tak nie uniknie barażu, a Bury i spółka w poprzedniej kolejce pogrzebali szanse na półfinały.

Shakers - Basket Żywiec
HIT KOLEJKI! Mecz który zadecyduje o tym, która drużyna zajmie miejsca 2-4 po sezonie zasadniczym. Przegranemu wylot poza fazę play-off nie grozi, ale czwarte miejsce sprawi, że trzeba będzie walczyć z Klippersami już w półfinałach, a tego chyba każdy chce uniknąć. W poprzednim sezonie minimalnie lepszy był Basket Żywiec przez co zabrał Shakersom półfinały, a podarował je SamoObronie :). Tym razem obie drużyny wyjaśnią sobie coś już pewne awansu, ale tak czy inaczej sporo się będzie działo. To przecież starcie strzelców wyborowych za 3, z drużyną najlepszych podkoszowych. Ten mecz to może być prawdziwe koszykarskie widowisko!

Elefanty - SamoObrona
Zwycięstwo Elefantów przybliży ich do drugiego miejsca po sezonie zasadniczym. SamoObrona natomiast nie walczy już o nic i o tym sezonie jak najszybciej chciałaby zapomnieć. Mecz, który dotychczas zawsze miał mnóstwo podtekstów i był awizowany jako wielki hit, jednakże Farmerzy w takiej formie nie zagrożą Słoniom z Szybowiczem, Gorylem czy Męcnarowskim w składzie. Tak czy inaczej na takie starcie zawsze warto popatrzeć, chociażby przez pryzmat poprzednich sezonów...

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 15 V
15-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Facebook Twitter

Za nami sądny weekend! Zarówno w pierwszej, jak i w trzeciej lidze nie ma już w zasadzie niewiadomych. Znamy już półfinalistów (w 1 lidze zmienić się może jedynie kolejność w czwórce) oraz niemal na pewno wiemy również kto opuści najwyższą klasę rozgrywkową... Nadal jednak nie wyjaśniło się nic w 2 lidze - tam ciągle 3 zespoły zamieszane są w walkę o utrzymanie, a 6 walczy o półfinały!

OPTYK Ewa Jasiczek - Monolith 90:55
Tylko pierwszą kwartę wytrzymał outsider z kandydatem do awansu. Potem rozpoczął się już popis OPTYKA, a wraz z kontuzją Bartka Bachty pod koniec drugiej kwarty Monolith jako zespół w ogóle przestał istnieć i grał w nim po raz kolejny sam Kamil Klapa. 90:55 to i tak najniższy wymiar kary patrząc na to, że Oster nie spinał się przesadnie, a zdobył aż 25 pkt i zanotował 18 zbiórek. Do niego oczywiście powędrował również tytuł MVP kolejki. OPTYK po raz kolejny pokazał jednak, że gra całą drużyną i tak oprócz Łukasza Mądrego bardzo dobrze zagrali również Mirek Subocz (17 pkt), Tokar (12 pkt, 8 as) i Karol Barglik (11 pkt). OPTYK zatem wciąż na dobrej drodze do półfinałów, a Monolith... ma wielkie szczęście, że wysoko pokonał Pretorian. Za tydzień bowiem mecz z WSEHem, gdzie nawet porażka nie da im bezpośredniego spadku (w najgorszym przypadku baraż). Tak więc minimalizmu Monolithu (tym razem w 2 lidze) ciąg dalszy...

Pretorianie - Ułaaa 54:58
W sobotni poranek starły się ze sobą zastępy Pretorian i szwadron Ułanów :). Siły były wyrównane (5 na 5) dlatego walka była wyrównana do samego końca, a kiedy opadł już bitewny kurz w promieniach wschodzącego słońca stali dumni i zwycięzcy Kawalerzyści ;). Tak jak wspomniałem, bój był wyjątkowo zacięty i przez pierwszą połowę wydawało się, że to elitarna, rzymska piechota będzie cieszyć się ze zwycięstwa, który da jej niemal pewne utrzymanie. Jednak w drugiej odsłonie szarże Ułanów zdemolowały linie piechociarzy i ostatecznie to oni zwyciężyli 58:54. Szczególnie w boju wyróżniła się trójka Kawalerzystów: Kuba Grygierzec (30 pkt), Tomasz Rezik (18 pkt, 11 zb, 2 prz) oraz Maciek Kruk (16 zb). Dla równowagi po stronie pokonanych, również wyróżnimy dokonania trójki herosów: Artur Boryń (10 pkt, 9 zb, 3 prz), Kuba Mizera (18 pkt, 8 zb, 2 prz) i Piotrek Kapustka (19 pkt, 8 as, 5 zb, 3 prz). Szkoda tylko, że mimo tak dzielnej postawy wszyscy zginęli w boju…

Orły Mirosława K. - Rosomaki 52:62
Mecz na szczycie tabeli 2 ligi naprawdę mógł się podobać. Nie dość, że mecz toczony był w naprawdę niezłym tempie, prowadzenie wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk, to na dodatek "dzień konia" miał Łukasz Mączka, który wszystkie 4 celne rzuty trafił w tak ekwilibrystyczny sposób, że kibice przecierali oczy ze zdumienia (m.in. lay-up pomiędzy 3 obrońcami, czy rzut z obrotem 360 stopni w powietrzu). Niestety za piękno rzutu dodatkowych punktów nie ma, liczy się jedynie skuteczność, a w tej materii o 10 punktów lepsze były Rosomaki i to właśnie podopieczni Krzyśka Wiewióry jako pierwsi meldują się w półfinałach (i to już na pewno z pierwszego miejsca). O porażce Orłów nie zdecydowały własne ułomności, bo Szopa (21 pkt i 7 zb) i spółka, mimo że nie byli przesadnie skuteczni, to mieli sporo szczęścia i długo utrzymywali się w grze. O porażce przesądziły punkty drugiej szansy po ofensywnych zbiórkach Rosomaków (aż 20 zb w ataku) oraz fakt... że żadnemu z Orłów nie chciało się biegać za Alberto, który jak wściekły biegał do każdej kontry i nie wysilił się nawet za bardzo zdobywając 22 punkty. Reasumując: Rosomaki w czwórce, Orły jeszcze na potwierdzenie awansu muszą poczekać, ale wciąż mają spore szanse (przed nimi m.in. bardzo ważny mecz z Hustlerami).

Hustlerzy Andrychów - Double B Nation 66:61
Bardzo ważny mecz w kontekście gry obu drużyn w półfinale zakończył się minimalnym zwycięstwem zespołu z Andrychowa. Na placu gry działo się jednak naprawdę sporo, ale po kolei... Po sporze, o którym pisaliśmy poprzednio, Paweł Gawlas oglądał grę swojej byłej już drużyny z wysokości trybun. I można się spierać na temat sensowności decyzji o wydaleniu Pawła z drużyny, ale jedno jest pewne - jego punktów na pewno zabrakło. Podobnie jak zabrakło na meczu Jarka Grygierczyka. Obie te absencje w zasadzie przesądziły o tym jak DBN będzie musiało grać w tym meczu. No właśnie... od początku rozgrywał Marek Czesak, a więc zawodnik niezwykle doświadczony, z bardzo dobrym kozłem i świetnie ułożoną ręką (25 pkt, 4x3), ale... no właśnie - z fatalną kondycją. Marek już po pierwszej kwarcie wyglądał jakby przebiegł maraton, w przerwie słaniał się na nogach, a na placu gry spędził aż... 37 minut! To w dużym stopniu było przyczyną aż 7 strat, z czego aż 5 w drugiej połowie i 3 faule ofensywne w momencie mocniejszego pressingu przeciwników. DBN nie potrafiło również odpowiednio wykorzystać swoich wysokich graczy. Przy braku rozgrywających wszystkie piłki winny być kierowane właśnie pod kosz, a tymczasem za 2 udało się trafić tylko 16 rzutów, z czego tylko 5 koszy z gry zdobyli zawodnicy podkoszowi. Hustlerzy natomiast pokazali jak bardzo elastyczną są drużyną. Do przerwy ewidentnie nie szło, bo choć podopieczni Bartka Sierpa prowadzili po pierwszej kwarcie, to na przerwę schodzili z 3 punktami w plecy, a więcej z gry miało DBN. Na drugą połowę wyszła jednak odmieniona drużyna. Doskonały tego dnia Sierp (12 pkt, 11 as, 6 zb) nie tylko rządził i dzielił w ataku, ale też osobiście zadbał o to, żeby Czesak w drugiej połowie nie zaistniał. I udało mu się to w 100%! Poza Sierpem bardzo dobrze grali Janusz Cholewa (13 pkt, 3x3) oraz doświadczony Paweł Kolber (14 pkt, 7/10 z gry), a ozdobą całego spotkania był crossover Majewskiego na Malarzu (Kiler wyleciał w trybuny, a Łukasz zdobył punkty z półdystansu po najbrzydszym rzucie świata, po którym piłka 4 razy odbijała się od obręczy zanim wpadła do kosza ;). Pięć punktów przewagi to jednak wynik, który daje poczucie bezpieczeństwa... DBN. Bo dopiero zwycięstwo sześcioma oczkami dawało Hustlerom uprzywilejowaną pozycję w ewentualnej małej tabelce pomiędzy Ułaaa, Hustlerami i DBN. W obecnej sytuacji Hustlerzy żeby awansować do półfinałów muszą bezwględnie pokonać Monolith oraz kogoś z dwójki OPTYK i Orły. DBN natomiast swój awans do półfinału muszą przypieczętować wygraną w ostatnim meczu z Monolithem. Tym razem jednak podopieczni Piotrka Szkaradnika muszą pamiętać o tym, żeby na mecz zabrać co najmniej dwóch rozgrywających lub... respirator dla Marka :).

Not Found - Resa Basket Czechowice-Dziedzice 110:42
Nieodnalezieni odnaleźli się w 3 lidze – paradoks!? Tak! Przecież oni nie za bardzo pasują do otoczenia, bo są zdecydowanie z innej bajki. Udowodnili to kolejny raz demolując młodzież z Czechowic-Dziedzic. Wynik niech będzie całym komentarzem - 110:42. Wyróżnimy tylko jednego ze zwycięzców, pomimo tego, że aż trzech miało eval powyżej 30! Ale najwyższy miał Seweryn Dzielawski (28 pkt, 20 zb), który sam jeden zebrał więcej piłek niż wszyscy przeciwnicy. W drużynie Resa-Basket jedynie Przemek Wójtowicz (22 pkt, 6 zb) odnalazł się wśród Nieodnalezionych…

Elo Czikas - T.R.S Siła Ustroń 58:48

W trakcie sezonu eksperci niemal co kolejkę zmieniali poglądy nie umiejąc się zdecydować, która z tych drużyn spadnie po bratobójczym pojedynku beniaminków 1 ligi. Dziś znamy już odpowiedź na to pytanie (tak, Siła może jeszcze wygrać ze Zrywem, ale na 99 % tego nie zrobi) i trzeba przyznać, że wygrali lepsi i Czikasy zdecydowanie zasłużyli na miejsce w barażu o utrzymanie. Jednak od początku: mecz pomimo tego, że to Siła na ławce ma trenera, toczył się od pierwszej kwarty pod dyktando zawodników Elo Czikas :). Ci świadomi, że mają aż 2 zmienników (co nieczęsto się dotychczas zdarzało) i Korzeniowskiego pod koszem (któremu technicznie może trochę brakuje do najlepszych, ale jednak potrafi zebrać i dobić), wiedzieli że mogą wybiegać całe 40 minut. W swoim stylu zatem nastawili się na kontry. Siła natomiast próbowała grać poukładaną koszykówkę. No właśnie... próbowała. Przez 5 minut :). Wtedy dwa razy trafił Czarniak, kilka razy spudłował Alek i wówczas liderzy Siły chyba uznali jednak, że zabawa w kontry jest lepsza od pozycyjnego ataku. No i efekt tej decyzji był coraz bardziej widoczny z każdą upływającą minutą. Mnożyły się koszmarne straty Siłaczy (aż 23 przy zaledwie 10 Czikasów), a prawie każdy przechwyt Czechowiczan kończył się łatwymi punktami. I tak w Elo Czikas 10 i więcej punktów zdobyli Wójtowicz, Durkalec i Górka, 7 miał Bryś, 8 Korzeń, a 9 Wieczorek. W Sile natomiast jako jedyny granicę 10 punktów przekroczył Alek Śpiewak (21), ale... no właśnie. Nie czarujmy się, to nie był dobry występ Alka. Ci którzy byli na meczu widzieli, że Alek za długo trzymał piłkę i grał zbyt indywidualnie. Podawał do kolegów dopiero w momencie, kiedy dopadało do niego trzech rywali i nie były to podania pod kosz tylko z powrotem na obwód. Tymczasem mijały kolejne sekundy akcji, zbliżało się zagrożenie błędem 24 sekund, a więc Siłacze z braku laku odpalali trójki. Efekt? 2/25 zza łuku... Tak się nie da wygrać meczu. Siłacze dali się wciągnąć w pułapkę Czikasów, na którą od lat nabierały się zespoły z 2 ligi. Z Elo nie wolno grać na ich zasadach - grę przeciwko nim trzeba do bólu zwalniać i układać, bo na szybkie kontry nie da się z nimi wygrać, gdyż Bodzio Durkalec jak się uprze to wyprzedzi nawet swój własny cień ;). Piłka powinna chodzić na obwodzie, a na meczu co akcję holował ją Alek, co było wybitnie na rękę Czikasom, którzy kumulowali na nim krycie i nie tracili sił w obronie. Reasumując: wygrali Czikasi, bo rozegrali ten mecz taktycznie dokładnie tak jak chcieli, a Siła... tańczyła jak jej zagrano.

Galacticos - Elefanty 83:98
No i to jest właśnie całe Galacticos. Hit kolejki, mecz, który zwycięzcom daje szanse na play-offy, wielkie starcie z Elefantami, a Ci na mecz przyjeżdżają w sześciu i nie zabierają ani Burego, ani Skroka. Normalnie można byłoby się załamać i żałować, że w ogóle przyjechało się na halę oglądać to starcie. Galaktyczni jednak nawet w tak okrojonym składzie trzymali się zaskakująco długo. Generalnie mecz, w którym ani jednym, ani drugim nieszczególnie chciało się bronić. Atakować za to chciał każdy i tak bardzo dobry mecz w Galacticos zagrali Raczyński (24 pkt, 9 zb), Koźlik (17 pkt), Caputa (15 pkt, 3x3) oraz Cul (11 pkt, 5/5 z gry), a Elefantach fantastycznie zagrał Szybowicz (30 pkt na bardzo wysokiej skuteczności i warto wspomnieć, że Grzesiek w tym meczu nie szarpał i nie holował piłki, ale grał jako klasyczny spot-up shooter), a oprócz niego 10 i więcej punktów miały wszystkie Słonie (oprócz weteranów Konopki i Sułka, którzy w tym meczu symbolicznie pojawili się na parkiecie). Bardzo dobrze zagrał niewidoczny w ostatnich meczach Mariusz Słodownik (12 pkt), który pomimo problemów z kolanami był najlepiej zbierającym zawodnikiem swojej drużyny. Galacticos dużo stracili za długo przetrzymując na parkiecie Mohameda Hamdi Bena, który nie dość, że nie wracał do obrony, to w ataku był kompletnie bezproduktywny (0/8 z gry). Trudno powiedzieć jakby wyglądał ten mecz gdyby pojawił się ktoś z dwójki Bury-Skrok, gdyż oczywiście należy zakładać, że wówczas Elefanty zaczęłyby bronić. Tak czy inaczej Galacticos na własne życzenie poza czwórką, a Słonie niewielkim nakładem sił meldują się w półfinałach.

Basket Żywiec - SamoObrona 103:65
Oj ten sezon nie jest łaskawy dla Farmerów. Łagodna zima nie wymroziła szkodników, a te dobrały się do skrzętnie gromadzonych zapasów rzepy ;). Chyba niewiele ostało się z tego co przez ostatnie sezony wypełniało spichlerz niemal po brzegi. A bez rzepy, chłop nie ma krzepy! Bez dwóch zdań, więcej rzep... ekhm... krzepy było tym razem po stronie Basketu Żywiec, którzy zrewanżowali się SamoObronie za poprzednie porażki. Weszli do zagrody z rozmachem i wzięli co swoje. Ze sporą nawiązką. Od początku do końca wyraźna przewaga Górali, których tym razem do boju prowadziła para Andrzej Brańka (28 pkt, 5 zb, 5 as) i Kuba Chrapek (13 pkt, 16 zb, 2 prz). Żywiec wyraźnie wygrał na tablicach, ale swój sukces zawdzięcza przede wszystkim lepiej ustawionym celownikom. Chłopaki miały dzień konia, którego nomen omen, zabrakło w zagrodzie. 65 % za dwa, 60% za trzy te dwie statystyki pokazują, że tego dnia zagroda była skazana na pożarcie i... pożarta została ;). 103:65! Powybijane okna, zadeptane grządki, powyłamywane sztachety w płocie, komin z którego ostały się jeno dwie cegły i drzwi do stodoły bezwładnie wiszące na jednym zardzewiałym zawiasie. Tak właśnie wyglądała schludna do tej pory zagroda po starciu z Góralami… A gdzieś z boku, tuż obok jabłoni stał zamyślony Paweł Garus (15 pkt, 4 as, 2 prz), który jako jedyny przypominał żwawego, pewnego siebie chłopa z poprzedniego sezonu.

Shakers - Klippers 77:113
Każdy uczeń ma swojego Mistrza. To Mistrz wskazuje drogę, wspiera, pomaga w trudnych chwilach i prowadzi na szczyty. Ale jeśli uczeń jest sumienny i pracowity nadchodzi chwila kiedy przerasta swojego Mistrza. W ostatnią niedzielę byliśmy świadkami takiego wydarzenia. Owszem Klippersi wygrywali już z Szejkami poprzednio, ostatni raz w poprzednim sezonie. Tym razem jednak Uczeń uwodnił, że faktycznie przerósł Mistrza. Oba zespoły przystępowały do tego spotkania jako niepokonane. Wytrawny znawca BLK od razu doda, że kalendarz był dla 12-krotnych mistrzów bardzo łaskawy. Ale ten sam znawca doda, że Szejki otrząsnęły się już z marazmu w jakim były w poprzednim sezonie i są na fali wznoszącej. Oczywiście niewielu mimo to stawiało na weteranów, ale chyba nikt nie spodziewał się, że aż tak polegną. A polegli dramatycznie. 113:77 dla Klippersów, którzy nie pozostawili swoim starszym kolegom żadnych złudzeń. Owszem w szeregach Starych Mistrzów wyróżnił się Marcin Suchy (19 pkt), jak zwykle walczył Maciek Miśkiewicz (8 pkt, 8 zb, 2 prz), a dawną skuteczność odzyskał Artur Michnia (14 pkt), ale to w żaden sposób nie wystarczyło na rozpędzonych Klippersów. Punktowali wszyscy, ale największe spustoszenie w szeregach Shakersów siała dwójka Wojtek Żak (23 pkt, 11 as, 2 prz) i Paweł Sablik (22 pkt, 8 zb, 6 as, 5 prz). To właśnie ich akcje były ozdobą tego meczu. Jeśli oni i reszta drużyny utrzymają formę, możemy być świadkami narodzin kolejnej sagi. Mimo tej porażki Szejkersi sa pewni udziału w play-off, do którego wracają po rocznej przerwie… a tam, no cóż mogą ponownie trafić na swoich oprawców.

NA PLUS:
Klippers i Elo Czikas - pierwsi bardzo przekonująco wygrali ligowy szlagier z Shakersami, drudzy na 99% wyszarpali baraż o utrzymanie w 1 lidze.

NA MINUS:
Galacticos i Siła Ustroń - pierwsi lekceważąco podeszli do meczu z Elefantami nie zabierając na mecz najważniejszych zawodników przez co stracili jakiekolwiek szanse na awans do czwórki, drudzy mimo że na papierze wyglądają dużo lepiej to przegrali mecz o utrzymanie w 1 lidze.

LICZBA KOLEJKI:
113 - aż tyle punktów zdobyli Klippersi w ligowym klasyku z Shakersami. Zemsta jest rozkoszą bogów :).

CYTAT KOLEJKI:
"Ty, co ty tam rzeźbisz?" - Bryś do Górki, który próbował zdobyć punkty spod kosza walcząc z trzema rywalami (warto dodać, że skutecznie).

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Komunikat Komisji Dyscyplinarnej nr 5/34
15-05-2014
Facebook Twitter

Komisja Dyscyplinarna Bielskiej Ligi Koszykówki w składzie Marcin Jacobson i Krzysztof Puchałka w dniu 14 maja 2014 roku podjęła następujące decyzje:

1. W związku z niesportowym zachowaniem, skutkującym faulem technicznym, a także biorąc pod uwagę wcześniejsze ostrzeżenie nałożone decyzją z dnia 31 marca 2014 roku, postanawia ukarać Łukasza Mączkę (Orły Mirosława K.) dyskwalifikacją na jeden mecz. Kara skutkuje od dnia ogłoszenia.

2. W związku z niesportowym zachowaniem, skutkującym otrzymaniem dwóch przewinień technicznych w jednym meczu, Komisja Dyscyplinarna udziela ostrzeżenia Mariuszowi Depczyńskiemu (Zryw Bielsko-Biała).






Najlepsza "5ka" 9. kolejki w 1 Lidze BLK!
12-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Andrzej Brańka (Basket Żywiec)
28 pkt (1x3), 5 zb, 5 as - eval 27

Grzegorz Szybowicz (Elefanty)
30 pkt (2x3), 2 zb, 5 as - eval 30

Jakub Chrapek (Basket Żywiec)
13 pkt, 16 zb, 2 prz – eval 25

Paweł Sablik (Klippers)
22 pkt, 8 zb, 6 as, 5 prz – eval 34

Wojciech Żak (Klippers)
23 pkt (3x3), 11 as, 2 prz - eval 27

MVP 9. kolejki został Paweł Sablik!

Facebook Twitter






Najlepsza "5ka" 8. kolejki w 2 Lidze BLK!
11-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Łukasz Mądry (OPTYK Ewa Jasiczek)
25 pkt, 18 zb, 3 prz – eval 29

Kamil Klapa (Monolith)
26 pkt, 15 zb, 2 as, 6 prz, 2 bl - eval 32

Przemysław Olszewski (Rosomaki)
8 pkt, 16 zb, 3 prz - eval 19

Kamil Malarz (Double B Nation)
11 pkt, 14 zb, 4 prz – eval 27

Paweł Kolber (Hustlerzy Andrychów)
14 pkt, 4 zb, 2 as, 2 bl - eval 17

MVP 8. kolejki został Łukasz Mądry!

Facebook Twitter






Czarno Na Białym - 9 V
09-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Facebook Twitter

2014-05-10 09:40 OPTYK Ewa Jasiczek - Monolith
2014-05-10 11:20 Pretorianie - Ułaaa
2014-05-10 13:00 Orły Mirosława K. - Rosomaki
2014-05-10 14:40 Hustlerzy Andrychów - Double B Nation
2014-05-10 16:20 Not Found - Resa-Basket Czechowice-Dziedzice
2014-05-11 15:40 ELO Czikas - T.R.S Siła Ustroń
2014-05-11 17:20 Galacticos - Elefanty
2014-05-11 19:00 Basket Żywiec - SamoObrona
2014-05-11 20:40 Shakers - Klippers

OPTYK Ewa Jasiczek – Monolith
Bardzo ważny mecz dla obu drużyn! Monolith po powrocie Klapy marzy o tym, żeby wygrać i odskoczyć od strefy spadkowej, natomiast OPTYK musi bezwzględnie wygrać, żeby utrzymać się w walce o półfinały. Faworytem są podopieczni Tokara, ale Monolith gra w tej edycji duuużo słabiej niż prezentuje się na papierze i chłopaki mogą przebudzić się w każdym momencie...

Pretorianie – Ułaaa
Analogicznie do poprzedniego meczu. Pretorianie walczą dramatycznie o uniknięcie spadku, Ułani muszą bezwzględnie wygrać, żeby zachować jeszcze szansę na czwórkę (i tak już marne). Zdecydowanym faworytem Ułani, szczególnie, że Pretorianie mają ostatnio poważne problemy ze składem.

Orły Mirosława K. – Rosomaki
Może trochę hit w 2 lidze, ale tak naprawdę tylko jednej drużynie zależy na zwycięstwie. To Orły muszą wygrać, bo Rosomaki już na pewno są w półfinale. Ewentualna porażka Rosomaków może sprawić, że po sezonie zasadniczym "łososiowe koszulki" nie będą rozstawione z pozycji lidera. Mecz, który na pewno warto zobaczyć, bo spotykają się najbardziej ofensywnie usposobione drużyny 2 ligi.

Hustlerzy Andrychów - Double B Nation
Mecz, który zadecyduje o tym, o co walczą Hustlerzy oraz uświadomi DBN ich obecną wartość. Jeśli wygra zespół z Andychowa, to marzenia o play-offach w tym sezonie przestaną być tylko mrzonką. Jeśli wygra DBN, to już w zasadzie są w czwórce. Faworyta w tym spotkaniu jednak wskazać nie sposób. Niby wiele wskazuje na podopiecznych Piotrka Szkaradnika, ale... no właśnie. Liczne kontuzje, głośny spór z Gawlasem - to może mieć niekorzystny wpływ na drużynę. Hustlerzy natomiast cichaczem zgarniają punkty i marzą o półfinałach, a atmosfera w zespole właściwie sielankowa :). Czy to pomoże im wygrać? To się okaże...

Not Found - Resa-Basket Czechowice-Dziedzice
Mecz, który po prostu musi się odbyć i nie ma konkretnej stawki ;). Not Found bowiem już wygrało grupę i szykuje się do starcia w półfinale 3 ligi z Grim Reapers, a Resa-Basket po prostu musi pokornie zmierzyć się z doświadczonymi rywalami. Prawdopodobnie Not Found poćwiczy sobie w tym meczu kilka wariantów taktycznych na półfinały, więc dobrze by było, gdyby na trybunach z kartką i długopisem pojawił się ktoś... z Reapers ;).

ELO Czikas - T.R.S Siła Ustroń
Najważniejszy mecz sezonu dla obu drużyn. Po wielu meczach męczarni, wreszcie któraś drużyna wygra i... dzięki temu nie spadnie bezpośrednio, ale powalczy w barażu o utrzymanie. Która? Te gdybania miały miejsce niemal co kolejkę i wiemy dziś dokładnie tyle, co przed startem ligi , czyli nic :). Trzeba po prostu wyjść, zagrać, spróbować uratować sezon i powalczyć o utrzymanie. Obu zespołom życzymy powodzenia!

Galacticos – Elefanty
HIT KOLEJKI! Mecz, który może przesądzić o awansie do czwórki jednych bądź drugich... O ile Elefanty mogą przegrać i zachować jeszcze szanse awansu, to Galacticos urządzają tylko dwa zwycięstwa (teraz ze Słoniami, a potem z Czikas). Gdyby ten mecz odbył się w pierwszej części sezonu, to murowanym faworytem byłyby Elefanty. Powszechnie wiadomo jednak, że Galacticos rozpędza się jak stary Jelcz - baaardzo powoli, ale jak już nabiorą prędkości to zatrzymać ich nie sposób. Jak będzie w niedzielę? Czeka nas świetny mecz, szczególnie jeśli oba zespoły pojawią się w pełnych składach.

Basket Żywiec - SamoObrona
Dla SamoObrony to fatalny sezon i o półfinałach nie ma co już nawet marzyć. Basket natomiast musi uważać, żeby nie dać się dogonić Galacticos, więc mecz z SO trzeba bezwzględnie wygrać. I to właśnie ta motywacja może mieć kluczowe znaczenie. W zeszłym sezonie mieliśmy cudowny mecz i dogrywkę po której wygrała SamoObrona zapewniając sobie awans do play-offów. Tym razem obstawiamy jednak zwycięstwo Żywczan...

Shakers - Klippers
Ligowy klasyk, który w tym sezonie znów prezentuje się w pełnej krasie. Wielokrotni mistrzowie, kontra Ci obecni, niepokonane drużyny tej edycji dumnie kroczące od zwycięstwa do zwycięstwa. Trzeba dodawać coś więcej? Gdyby nie fakt, że obie drużyny są już niemal na pewno w półfinałach, to byłby to murowany hit kolejki. Tak czy inaczej, ten mecz trzeba zobaczyć!

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Czarno Na Białym - 8 V
08-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Facebook Twitter

Angry Sheeps - Komorowice Woodcutters 76:54
W tym meczu sensacji nie było, a i sam przebieg spotkania był raczej bez większej historii, bo Owce wygrały wysoko każdą kwartę. Komorowice to jednak wciąż "uczniaki" i zamiast o meczu to pewnie dużo częściej myśleli o maturach . Tak czy inaczej jest parę pozytywów, o których przy okazji tego meczu warto wspomnieć. Przede wszystkim... aż 7 punktów Danki w (1x3) - brawo! Ponadto bardzo dobry występ Dawida Palucha (27 pkt, 15 zb i MVP kolejki), Irka Głąba (17 pkt) i dość specyficzny mecz Michała Kleszcza (12 zb, 9 as). W Drwalach dosyć przyzwoicie zagrał Rafał Janusz (13 pkt) i to w zasadzie wszystko co można napisać o tym meczu. Owce przegoniły Drwali z pastwiska i pozostają w walce o piąte miejsce. Komorowice natomiast cierpliwie czekają na pierwszy triumf

Grim Reapers - NSBB 54:55
Stawka tego meczu była bardzo wysoka. Przegrany, o awans będzie musiał wygrać z niepokonanymi do tej pory Not Found. A taki przeciwnik to ogromna przeszkoda na drodze do awansu. A jako że oba zespoły mierzą bardzo wysoko, to dla obu potencjalny pojedynek z Nieodnalezionymi to senny koszmar . Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy NSBB, którzy mimo absencji swojej gwiazdy Roberta Grajcarka zakończyli pierwsze 10 minut prowadzeniem 17:11, natomiast kolejne 20 minut to bardzo dobra gra Grimów. Świetnie w tym czasie grał Michał Paszek (19 pkt, 7 zb, 2 prz, 1 blk), wspomagany przez Wojtka Błąszczyka (11 pkt, 13 zb). To dzięki grze tej dwójki Grimowie na ostatnią kwartę wychodzili prowadząc 47:38. Pierwsze pięć minut to w dalszym ciągu przewaga Grimów, którzy osiągają nawet 11 punktowe prowadzenie. Jednak ostatnie (dosłownie) słowo należało do NSBB. Chłopaki pod wodzą niewidocznego do tej pory Dawida Piaseckiego (8 pkt, 4 zb) odrabiają stratę i na 20 sekund przed końcem wychodzą na jednopunktowe prowadzenie, które dowożą do ostatniego gwizdka! W zespole zwycięzców najlepiej zagrali Mateusz Ilkiewicz (6 pkt, 9 zb, 5 prz) oraz Łukasz Prusiel (13 pkt, 4 zb). Dzięki temu zwycięstwu NSBB zapewnili sobie pierwsze miejsce w tabeli swojej grupy i w półfinale zagrają z Osiemnastką. Bezpośrednio za nimi uplasowali się Reapersi, którzy jeśli zachowają trochę więcej spokoju w kolejnych meczach mogą pokusić się o sprawienie niespodzianki i awans.

Ułaaa - Double B Nation 61:70
Mecz o bardzo dużym znaczeniu dla tabeli i o wielu obliczach... Obie drużyny świadome stawki licznie (ale nie obyło się bez absencji) stawiły się na mecz pragnąc zdecydowanie zbliżyć się do czołowej czwórki. Pierwsza połowa wyraźnie dla DBN. Doskonałe zawody rozgrywają Gawlas (24 pkt, 4x3 i MVP kolejki), Czesak (15 pkt, 2x3) i Malarz (13 pkt, 10 zb). Ułani natomiast to, że do przerwy w ogóle byli jeszcze w grze zawdzięczają tylko Piotrkowi Dzido (19 pkt). Trzecia kwarta to wciąż dominacja DBN i wydaje się, że zespół ten wygra różnicą większą niż 20 punktów... W czwartej odsłonie jednak budzą się wreszcie Ułani, oprócz Piotrka zaczyna trafiać również Tymek Bednarczyk i Ułaaa zaczyna kolejny dramatyczny pościg. Jakby tego było mało, faul techniczny otrzymuje najlepszy do tego czasu na boisku Gawlas, następnie siada na ławce rezerwowych, gdzie... wybucha awantura i Paweł nie pojawia się już więcej na boisku . Trudno w tej chwili powiedzieć jakie będzie pokłosie tej kłótni, ale chodzą słuchy, że Gawlas może już nie zagrać w tym sezonie w DBN. Byłaby to na pewno strata dla obu skonfliktowanych stron. Jedni mogą stracić sporo siły w ataku, a Paweł nie mógłby grać do końca sezonu w BLK. Ale do meczu... Gawlas na ławce, Ułaaa w natarciu i z 17 punktów przewagi robią się tylko cztery! Będzie kolejny dramatyczny pościg Ułanów zakończony sukcesem? Za dużo by było tego szczęścia. DBN opanowuje sytuację, wytrzymuje próbę nerwów i wygrywa ostatecznie 70:61 robiąc kolejny krok w kierunku półfinałów .

Resa-Basket Czechowice-Dziedzice - DAAS Basket Hills Bielsko-Biała 59:67
Idzie młodość! Ten mecz można bez cienia przesady nazwać Derbami Podbeskidzia U-18 . Dlatego dla obu drużyn było to spotkanie o wielki prestiż i czwarte miejsce w tabeli. Początek spotkania zdecydowanie dla młodzieży z Czechowic-Dziedzic, która grała zdecydowanie spokojniej i skuteczniej. Trójka zawodników, tj. Przemek Wójtowicz (28 pkt, 4 zb, 3 prz), Jakub Hoczek (14 pkt, 4 zb) i Robert Szwed (10 pkt, 12 zb, 4 blk, 2 prz) siała popłoch w szeregach rywali i dała swojej drużynie 10-punktową przewagę. Jednak z każdą minutą młodzi Bielszczanie odzyskiwali pewność siebie i odrabiali straty. Ostatecznie to oni zwyciężyli 67:59. Główna w tym zasługa najlepszego na boisku Sergiusza Świerczka (24 pkt, 7 zb, 5 as, 5 prz). Dobrze jak zwykle zagrał Maciej Jochacy (20 pkt, 10 zb), ale Maciek musi znów poprawić swoją skuteczność . Na pochwałę zasługuje natomiast rezerwowy Marek Kraut (8 pkt, 12 zb), a to wszystko w 22 minuty! Widząc grę obu drużyn serce się cieszy, bo to niepodważalny dowód na renesans koszykówki na Podbeskidziu!

OPTYK Ewa Jasiczek - Pretorianie 80:59
Pomimo absencji Tokara niespodzianki nie było - OPTYK bardzo pewnie pokonuje Pretorian i pozostaje na dobrej drodze do półfinałów. Mecz rozstrzygnął się w zasadzie w pierwszych dwóch odsłonach, w których OPTYK odskoczył na 20 punktów, a potem już tylko kontrolował spotkanie. Najlepszy na parkiecie był Krzysiek Podstawny (16 pkt, 5 as), a oprócz niego w drużynie zwycięzców wysoko punktowali jeszcze Barglik (13), Duraj (12), Mądry (10) oraz Subocz (12). A zatem jak widać był to pokaz gry zespołowej. W Pretorianach natomiast pod nieobecność Piotrka Kapustki szarpali Robert Bem (12 pkt), Kamil Masłowski (11) i Kuba Mizera (17), ale nawet pomimo ich usilnych prób wynik ani przez moment nie był zagrożony. Pretorianie zatem wciąż drżą o ligowy byt...

Rosomaki - WSEH Team 69:59
Tym razem nawet londyńscy bukmacherzy nie przyjmowali zakładów na to spotkanie. Wiadomo, szansa na zwycięstwo Rosomaków jak 1:1. Po pierwsze spotkała się najlepsza drużyna ligi z czerwoną latarnią, po drugie czerwona latarnia wystąpiła bez swojego lidera – Marcina Kiszki. Patrząc na końcowy wynik 69:59 można pomyśleć, że Rosomakom wcale nie było tak łatwo. Ale to tylko pozory. Lider zagrał i wygrał najmniejszym nakładem sił, nawet czasami lekceważąc rywala. Natomiast Akademicy jak zwykle grali pełni ambicji i zaangażowania. Bardzo dobre zawody rozegrała dwójka Andrzej Pawlik (14 pkt, 13 zb) oraz Artur Ozimek (17 pkt, 11 zb, 6 prz), który coraz lepiej czuje się wśród swoich kolegów. Z kolei najlepszy w drużynie Rosomaków był duet Jonathan Fragoso (19 pkt, 5 zb, 9 as, 5 prz) oraz Tomek Śpiewak (17 pkt, 4x3, 10 zb). Po meczu sytuacja jest dokładnie taka sama jak przed. Jedni na dole, drudzy na górze.

Klippers - Basket Żywiec 83:58
Nie, nie było niespodzianki. Ba, biorąc pod uwagę nieobecność czterech ważnych zawodników Klippersi wygrali wysoko i wyjątkowo łatwo. Ale nie mogło być inaczej bo dwójka Michał Grygier (21 pkt, 10 zb, 7 prz) i Paweł Sablik (27 pkt, 5 as, 5 prz) zagrała wyśmienicie i chłopaki z Żywca przez cały mecz nie mogli znaleźć na nich sposobu. Do tego jak zwykle solidne zawody zagrał Zbyszek Przybyła (12 pkt, 9 zb) i po ostatnim gwizdku na tablicy było aż 83:58 dla Klippersów. Po stronie pokonanych na wyróżnienie zasłużyli Kacper Wieczorek (18 pkt, 4 as) i Michał Winkler (13 pkt, 12 zb, 4 prz). Reszta niestety zawiodła, szczególnie jeśli chodzi o skuteczność rzutów i to właśnie w tym elemencie upatrujemy przyczynę tak wysokiej porażki. Klippersi bez porażki pozostają liderem, natomiast Basket Żywiec cały czas walczy o pierwszą czwórkę.

Zryw Bielsko-Biała - Galacticos 52:78
W pojedynku zespołów-weteranów emocji było niestety jak na lekarstwo, ale to przewidzieliśmy już w zapowiedziach. Zryw znów przyszedł na mecz tylko "gołą" piątką, a Galacticos jak to u nich w drugiej połowie sezonu bywa gonią czołówkę, więc chodzą w komplecie . Nie inaczej było tym razem. Obok Burego na parkiecie zameldował się m.in. Sebastian Skrok, który zaliczył kolejny bardzo dobry występ (18 pkt). Mecz tak jak już wspominałem bez historii. Duża przewaga Galacticos, a jedyne na co warto zwrócić uwagę to fakt, że Mariusz Depczyński całkiem nieźle pokrył największą gwiazdę Galaktycznych, czyli Remigiusza Burego. Podczas jednak gry Bury zaliczył "zaledwie" niezły występ szaleli jednak inni. I tak doskonale zagrał Dominik Caputa (18 pkt, 3x3), a najlepszy na parkiecie był Arek Raczyński (14 pkt, 13 zb), który coraz lepiej komponuje się ze swoją nową drużyną. Końcowy wynik to 78:52 i po meczu nasuwa się tylko jedno pytanie: czy Galacticos znów wejdą do czwórki po fantastycznym finiszu? To naprawdę nie jest wykluczone, chociaż przed nimi jeszcze bardzo ciężki mecz z Elefantami...

NA PLUS:
Galacticos i NSBB - ważne zwycięstwa, które jednym i drugim pozwalają myśleć o najwyższych lokatach w swoich ligach.

NA MINUS:
Basket Żywiec - porażka z Klippersami miała prawo im się przytrafić, ale takiego łomotu mało kto się spodziewał...

LICZBA KOLEJKI:
62 - tyle występów z rzędu od początku istnienia drużyny zaliczył Marcin Kiszka w barwach WSEH Team - seria ta została przerwana dopiero w tej kolejce.

Do zobaczenia na parkiecie!
Czarno na Białym
MC&Zulek&Marcin(ek)






Najlepsza "5ka" 8. kolejki w 1 Lidze BLK!
07-05-2014
NUTREND Grand Prix Bielska-Białej w Koszykówce 3x3
www.3x3.com.pl

Arkadiusz Raczyński (Galacticos)
14 pkt, 13 zb - eval 27

Dominik Caputa (Galacticos)
18 pkt (3x3), 3 zb, 4 as - eval 20

Michał Grygier (Klippers)
21 pkt (4x3), 10 zb, 3 as, 7 prz – eval 27

Paweł Sablik (Klippers)
27 pkt (1x3), 4 zb, 5 as, 5 prz – eval 28

Kacper Wieczorek (Basket Żywiec)
18 pkt (4x3), 3 zb, 4 as, 3 prz - eval 14

MVP 8. kolejki został Paweł Sablik!

Facebook Twitter






Najlepsza "5ka" 7. kolejki w 2 Lidze BLK!
06-05-2014
Facebook Twitter

Paweł Gawlas (Double B Nation)
24 pkt (4x3), 6 zb, 3 as – eval 29

Kamil Malarz (Double B Nation)
13 pkt, 10 zb, 3 prz, 3 bl - eval 22

Krzysztof Podstawny (OPTYK Ewa Jasiczek)
16 pkt (2x3), 2 zb, 5 as, 5 prz - eval 21

Jonathan Fragoso (Rosomaki)
19 pkt (1x3), 5 zb, 9 as, 5 prz – eval 24

Andrzej Pawlik (WSEH Team)
14 pkt, 13 zb - eval 22

MVP 7. kolejki został Paweł Gawlas!






Najlepsza "5ka" 8. kolejki w 3 Lidze BLK!
06-05-2014
Facebook Twitter

Dawid Paluch (Angry Sheeps)
27 pkt, 15 zb, 2 as - eval 29

Mateusz Ilkiewicz (NSBB)
6 pkt, 9 zb, 2 as, 5 prz - eval 13

Wojciech Błaszczyk (Grim Reapers)
11 pkt, 13 zb, 2 prz – eval 18

Sergiusz Świerczek (DAAS Basket Hills Bielsko-Biała)
24 pkt (1x3), 7 zb, 5 as, 5 prz – eval 27

Robert Szwed (Resa-Basket Czechowice-Dziedzice)
10 pkt, 12 zb, 3 as, 2 prz, 4 bl - eval 14

MVP 8. kolejki został Dawid Paluch!
Obejrzyj film
1 Knieć Tomasz 69,2%
2 Cul Tomasz 66,7%
3 Lubrych Karol 63,6%
4 Goryl Maciej 62,5%
5 Wojas Kamil 62,2%
6 Liszka Piotr 61,9%
1 Przybyła Zbigniew 18,5
2 Goryl Maciej 13,7
3 Malarz Kamil 12,9
4 Mądry Łukasz 12,5
5 Ber Bartosz 12,0
6 Chrapek Jakub 11,1